Cześć Emil,
Nauczenie się radzenia sobie z pieniędzmi to naprawdę długi proces. Fizycznie nie jest to wyczerpujące, za to psychicznie tym bardziej!

Ważne jest, aby opanować w sobie emocjonalny aspekt. Wymaga to cierpliwości, wytrwałości i nieposkromionego zapału! Efektem tego jest wstrzemięźliwość konsumpcyjna lub świadome gospodarowanie pieniędzmi.
Większość rzeczy, które bardzo chcemy mieć i ostatecznie kupujemy, tak naprawdę nam nie są potrzebne, nawet jeśli wszechobecne reklamy produktów sugerują coś innego. Chętnie porównujemy się też z innymi i wierzymy, że poprzez pewne produkty "należymy do grona". Faktycznie należymy do tej masy, która żyje w światku pozorów. W tym światku wszyscy, jak się wydaje, żyją dostatnio, "posiadają" wspaniałe przedmioty, jeżdżą nowymi samochodami, kupują coraz większe domy i często wychodzą (na zakupy, do kawiarni, na dyskotekę, itp.).
Jest to świat pozorów, ponieważ samochody i nieruchomości należą do pożyczkodawców. Codzienność opiera się na karcie kredytowej. I wszyscy ci konsumpcyjni robotnicy nie zauważają, że koło świnki skarbonki kręci się coraz szybciej i sami stali się niewolnikami pieniądza.
Każdy chce być bogaty, ale prawie nikt nie chce naprawdę się wzbogacić!
Dlatego istnieje istotna różnica między biednymi a bogatymi:
Jedni trwoną swoje dochody na konsumpcję i
kredyty.
Drudzy stworzyli sobie aktywa i pozwalają sobie na coś dopiero wtedy, gdy te aktywa generują odpowiednie dochody.
Również z odpowiedzi na Twój wpis można zauważyć, jaki stosunek poszczególni ludzie mają do pieniędzy... Słowa takie jak szmal, forsa i podobne nie powinny być synonimem dla pieniędzy dla tych, którzy świadomie zarządzają nimi! Jeśli potrzebujesz pomocy, wybierz swojego doradcę mądrze!
Wierzę także, że uda Ci się bardziej świadomie zarządzać finansami. Jeśli napotkasz trudności na swojej drodze, znajdź doradcę finansowego, który będzie Ci towarzyszył!
Stwórz swoje definicje finansowej wolności i dąż do ich osiągnięcia!
Powodzenia życzę Ci w realizacji tych celów
Mario Celic
Na szybką powtórkę, oto jeszcze raz ważne kroki, które zostały już wspomniane w poprzednich wpisach, ponieważ niektóre rzeczy nigdy nie są powtarzane wystarczająco często:
Książka budżetowa to bardzo dobre rozwiązanie, jeśli możesz konsekwentnie postępować z dyscypliną.
Czy Twoje obecne koszty stałe są wysokie czy niskie, zależy także od regionu, w którym mieszkasz.
Oddzielne konta są bardzo ważne, zawsze najpierw płacisz sobie (chodzi o
konto oszczędnościowe)!
Kiedy robisz zakupy, płacisz gotówką!
Tygodniowy budżet ma dużo sensu!