- czw gru 31, 2009 11:28 am
Cześć,
moja przyjaciółka ma 32 lata i ma co najmniej pięć kredytów o różnych kwotach. Trzy z nich to tylko małe pożyczki, zaciągnięte na zakup sprzętu elektrycznego. Jednak w przypadku dwóch pozostałych są to większe kredyty o łącznej kwocie 15 000 euro. Ostatni zaciągnęła dopiero dwa miesiące temu.
Ponieważ musi utrzymać się wyłącznie z dochodu w wysokości 1400 euro netto, zastanawiam się, czy bank rzeczywiście dobrze doradza. Czy doradca klienta nie powinien raczej odradzić jej zaciągnięcia drugiego dużego kredytu?
Moim zdaniem znajduje się w sytuacji nadmiernego zadłużenia, które częściowo spowodowane jest przez bank. Uważam to za nieodpowiedzialne. Co o tym sądzicie?
Rollercoaster