- ndz maja 23, 2010 8:00 pm
Zu tanie wyceny nie istnieje, jeśli wielu tak to postrzega, popyt rośnie, cena ... chyba że ma się wiedzę z pierwszej ręki. Tanie wycenione w porównaniu do czego? Jaka jest relacja? Własne pragnienia? Jakie są te perspektywy? Tak jak w przypadku Telekomu, że każdy potrzebuje telefonu i Internetu, a subtelne sugestie mówią, że nie ma (lepszej) konkurencji, bo wtedy dopiero można robić interesy? Albo jak w przypadku akcji biotechnologicznych, gdzie zakłada się, że znajdą oni natychmiast lekarstwo na raka i będą mogli drogo sprzedać? Czy może te samozwańcze cele kursowe są sprawą najważniejszą? Może homeopatia w dziedzinie nauk ekonomicznych zwana analizą wykresu? Przyznaję, że pytania są retoryczne. Potem zawsze te zabawne wzrosty cen po „oh, właśnie coś opracowaliśmy, badamy to, po prostu jeszcze trochę”, a potem spadek po „tak, trochę to potrwa, jest trudniejsze niż myśleliśmy, sytuacja na rynku ogólnie nie jest taka dobra, pojawia się nowa konkurencja, ale na pewno w przyszłym roku” czy też wiadomości firmowych Akcje są obietnicą, że zrobi się coś niesamowitego, coraz więcej, lepiej niż inni, ogólnie mówiąc, teoretycznie straty mogą przekroczyć 100% (z powodu kosztów transakcyjnych). Zysk jest dopiero wtedy, gdy się sprzeda, a nie kiedy dzisiejszy kurs wygląda tak pięknie, po odjęciu kosztów handlu i podatku. Nawiasem mówiąc, bo niektórzy się cieszą, gdy sprawdzają swój portfel inwestycyjny, to nie znaczy nic. Nic nie jest pewne, a akcje już na pewno nie są, zawsze to będą gra pieniężna, którą tam wkładasz. Są bardziej solidne firmy, które mniej się wahają, nowicjusze, którzy mogą okazać się złotym żyłom albo szybko zgasnąć... nigdy nie wiesz naprawdę, właściwie powinieneś rozproszyć ryzyko, wtedy ono jest mniejsze, ale również zysk... W zasadzie warto inwestować w kryzysach, ponieważ tendencjalnie wszystko jest niedowartościowane, ale teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że wszystko jest bardzo napięte, a całe zadłużenie na całym świecie może sprawić, że wszystko runie, może się okazać, że będzie jeszcze gorzej i nie będzie tak szybkiego odbicia, każdy musi sam zdecydować, czy gra w tę grę, gdyby istniały tu wiążące i pewne wskazówki, wszyscy byliby bogaci.