- czw sty 07, 2010 9:47 pm
Cześć wszystkim,
Proszę wybaczcie prawdopodobnie nieprawidłowy tytuł i fakt, że nie jestem pewny, czy tutaj właściwie się znajduję.
Mam następujący problem: w 2002 roku kupiłem mieszkanie. Finansowanie i spłata rat działają dość sprawnie bez większych problemów. Moje pytanie brzmi: przy zakupie mieszkania zawarłem umowę oszczędnościową w banku udzielającym kredytu, do którego trafia mój dodatek mieszkaniowy od 7 lat, więc tam już zgromadziła się całkiem spora suma. Bank wymagał tego jako zabezpieczenia wówczas, i zrzekłem się tego na rzecz banku, tak przynajmniej mi się wydaje (widzicie, nie mam pojęcia). Od tamtej pory minęło sporo czasu, co oznacza, że spłacony kredyt za mieszkanie przekracza tę kwotę o ponad dwukrotność.
Teraz istotnym punktem jest to, że w tej chwili mam poważne problemy finansowe z innej strony. A pieniądze z tego konta oszczędnościowego byłyby dla mnie swoistym ratunkiem. Czy możliwe jest uwolnienie takiego zabezpieczenia, biorąc pod uwagę, że spłaciłem już dużą część kredytu za mieszkanie? Czy można również zaoferować coś jako zabezpieczenie w zamian, na przykład część domu odziedziczonego po rodzicach? Trochę mi niezręcznie podchodzić do banku i występować w roli błagającego, nie mając pojęcia, czy w ogóle coś takiego jest możliwe. Bez planu zawsze się znajdzie w słabym punkcie w negocjacjach.
Bardzo bym się cieszył z szybkiej i ewentualnie solidnej odpowiedzi. Sytuacja jest naprawdę pilna, zbyt długo zwlekałem z powodu moich wątpliwości.
Dziękuję bardzo