Hm, widzę, że nadal istnieje duża potrzeba informacji. Wyobraź sobie fundusz jak duży kosz. Albo duży tort. Tort z papierów wartościowych. W tym torcie nie muszą koniecznie znajdować się tylko akcje. I dostajesz kawałek tego tortu.
Istnieje kilka sposobów kupienia udziałów w funduszu:
a) Idziesz do oddziału swojego banku i tam kupujesz udziały u sprzedawcy funduszy.
b) Już uczestniczysz w bankowości internetowej swojego banku i kupujesz udziały w domu za pośrednictwem portalu banku na komputerze.
c) Kupujesz w domu za pośrednictwem jednego z znanych brokerów online/link>.
d) Kupujesz w banku funduszowym.
Ale to jeszcze nie wszystko. Teraz przychodzą poddziały dla liter.
a1) Płacisz pełną prowizję za emisję.
a2) Bezczelnie żądasz 50% rabatu na tę prowizję.
a3) Kupujesz fundusz, który jest obecnie oferowany jako oferta bez prowizji.
a4) Kupujesz wybrany fundusz bezpośrednio na giełdzie bez prowizji, ale z opłatami transakcyjnymi.
b1) to samo
b2) Szukasz obniżonych prowizji.
b3) to samo
b4) to samo
c1) Szukasz ofert bez prowizji lub z obniżoną prowizją.
c2) Otworzyłeś swoje
konto poprzez pośrednika funduszy i zazwyczaj nie płacisz prowizji za emisję.
Gdzie kupiłeś, możesz oczywiście znowu sprzedać. Kiedy chcesz.
Zasadniczo nie ma minimalnego okresu trwania. Większość funduszy ma działać wiecznie. Wyjątkiem są fundusze z określonym terminem zakończenia.
Po prostu załóż sobie
konto demonstracyjne i poćwicz wcześniej. Nic nie kosztuje, a uczysz się obsługi przedmiotu.
Jeśli chcesz z jakiegoś powodu teraz wkraczać realnie, powinieneś udać się do oddziału swojego banku, biorąc pod uwagę swoje obecne doświadczenie. Inne sposoby są tańsze, ale zbyt skomplikowane dla początkujących.
Ale uważaj: podczas gdy Twój opiekun klienta opowiada ci z uśmiechem o swoich dzieciach / zwierzętach / ostatnich wakacjach, to zbyt naiwność może skończyć się dla ciebie źle (pełna prowizja za emisje, fundusze niewydajne od 20 lat...i tak dalej).
Weź ze sobą drugą osobę i nie podpisuj nic na miejscu.
Powodzenia!