Cześć,
dzięki za odpowiedź, na razie pozostawiam te
kredyty tak jak są.
Ale dobrze wiedzieć, że możemy sobie na to pozwolić. Rok temu jeszcze zastanawialiśmy się (ponieważ w budynku wynajmowanym staje się coraz trudniej, hałas itp.) nad z góry sfinansowaniem umowy oszczędnościowej, niestety musiałem przełknąć gorzką pigułkę, gdy bank obliczył mi 1200 € od kwoty zabezpieczenia w wysokości 165.000 € (w tym koszty nabycia) niestety nie mam już tego papieru, więc nie mogę dokładnie rozłożyć tych kosztów. (w tym KFW Bank, odsetki od z góry sfinansowanej kwoty, ostateczna rata oszczędnościowa w ostatnim roku wynosząca 300 €, nie mam pojęcia co jeszcze zostało do spłacenia).
Więc jeśli to obliczę, płacąc 420 € miesięcznego czynszu, 400 € oszczędzając w ramach umowy oszczędnościowej, nie licząc dodatkowych kosztów/należności ubezpieczeniowych itp., równie dobrze moglibyśmy sfinansować
Dom.
Na co należy zwracać uwagę podczas rozmów z bankami/ofertami finansowania zakupu domu (oprócz oczywiście oprocentowania)?