Drogi C.Andreasie,
Elastyczność, o której wspomniałeś, pod kątem minimalizacji kosztów, jest praktycznie zawsze osiągalna przy kredycie ratalnym z odpowiednią stopą procentową i dodatkowymi opcjami, takimi jak zmiana wskaźnika spłaty i prawo do dodatkowej spłaty!
Tylko wtedy, gdy nie wykorzystam całego spektrum możliwości finansowania budowy, modele oszczędnościowe mogą być konkurencyjne. Przykładowo, jeśli klient ma drogi i niefleksybilny model finansowania w przeciętnym banku biznesowym, ale to nie spełnia moich oczekiwań!
Jeśli zakładam, że wybieram najlepszy i najbardziej odpowiedni plan oszczędnościowy - i tylko wtedy mogę być konkurencyjny z oszczędzaniem - to muszę także zakładać, że klient wybiera najbardziej odpowiednią instytucję finansową, dostosowaną do jego potrzeb, co dzisiaj nie jest już takie trudne, ponieważ istnieją doskonałe pośrednicy finansowi, wówczas opcja oszczędności nie może być rozwiązaniem! Przy dokładnych obliczeniach i uwzględnieniu wszystkich ewentualności zawsze wygrywa
kredyt ratalny, a jeszcze bardziej w dokładnym porównaniu między kredytem stałym a kredytem ratalnym z odpowiednią stopą procentową, lub tam można to wspaniale przeliczyć i przejrzysto przedstawić! Co przemawia za oszczędzaniem na cele mieszkaniowe w porównaniu do 20-letniej lub indywidualnie dostosowanej stałej stopy procentowej (oczywiście z najlepszym możliwym warunkiem na rynku) oraz odpowiednimi uprawnieniami, takimi jak prawo do dodatkowej spłaty, zmiana wskaźnika spłaty, prawo do wcześniejszej spłaty po 10 latach z półrocznym okresem wypowiedzenia?
Opłata za rozpoczęcie? Płatności odsetek od pełnej kwoty podczas okresu oszczędzania/kredytowania, podczas gdy na środki spłaty oprocentowanie wynosi 0,5-1%? W praktyce zgłaszający się klienci często otrzymują
kredyty hipoteczne o wartości, podczas gdy płacą tylko 1% spłaty, a
kredyt oszczędnościowy nie zostanie przyznany przez 20 lat, podczas gdy po 10 latach całe zadłużenie hipoteczne będzie refinansowane według warunków obowiązujących na rynku, lub może zostać przyznana tylko niewielka część kwoty oszczędnościowej, a reszta podlega ryzyku zmiany stóp procentowych?? Zobaczcie na oszczędności po 10 latach, są one niższe niż kapitał wpłacony przy stopie procentowej 0,5%, opłaty rozpoczynające i inne opłaty, takie jak opłaty za czasopismo i prowadzenie konta, pochłaniają skąpe odsetki! Towarzystwa oszczędnościowe nie mają nic do oddania!!!!
Proszę przyjrzeć się zwykłej grupie docelowej dla pełnego zawieszenia spłat oszczędnościowych, zazwyczaj jest to grupa klientów z niewielkim kapitałem własnym, którzy cieszą się, że ich marzenie zostanie spełnione, często szybko podpisując tego rodzaju finansowanie, jednak zazwyczaj nie są to klienci dobrze poinformowani i porównujący, zazwyczaj posiadający większy kapitał własny i/lub lepszą stopę spłaty, co według mojego doświadczenia praktycznego stanowi przeciwność wobec moich przedstawionych tu negatywnych aspektów oszczędzania jako narzędzia spłaty! Nawet ten, kto przelicza się i wskazuje na model stały jako tańszą formę finansowania wobec złej oferty na 10 lat złego banku biznesowego, gdzie brak jest prawdziwej koncepcji, gdyż ryzyko odsetkowe na pewno będzie tam większe, ponieważ nie byłaby dostępna częściowa suma oszczędności na spłatę, zostanie rozsądnie i zrównoważenie poinformowany, szybko otrzyma lepsze rozwiązania! Potwierdzam to faktami i danymi, gwarantuję to na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń, potwierdzając to każdemu ekonomiście lub finansistowi!!!!!
Przede wszystkim, jeśli nieruchomości nadal będą tracić na wartości, lub jeśli towarzystwa oszczędnościowe będą obliczać coraz surowsze wartości zabezpieczenia, to
kredyt oszczędnościowy częściowo nie będzie mógł być udzielony bez dalszego, ponieważ
pożyczka (jeśli znajduje się poza obszarem pożyczek na zasadzie zaufania) musi wynosić mniej niż 80%, co w przypadku pełnego finansowania wydaje się niemal niemożliwe, jeśli weźmiemy pod uwagę 10 lat oszczędzania! Sytuacja staje się jeszcze gorsza, gdy bank, udzielający
kredytu hipotecznego, nie zgadza się z towarzystwem oszczędnościowym lub nawet nie są ze sobą powiązani, ponieważ wtedy towarzystwo oszczędnościowe, po przekazaniu reszty długu hipotecznego po zakończeniu okresu odsetek, ma obciążenie obciążeniem obciążeniem nieruchomości! Wszystko to się wydarza, pamiętam, że kiedyś na stanowisku w Commerzbanku, sprzedawałem umowę oszczędnościową z Leonberger Bausparkasse (teraz Wüstenrot) jako narzędzie spłaty dla
kredytu hipotecznego Rheinhyp (później Eurohypo), były to wtedy partnerzy sieciowi, potem zmieniły się posiadłości i nagle wszystko się zmieniło, powstała katastrofa!!! Część klientów oszczędnościowych wcale nie otrzymała
kredytu oszczędnościowego!!! Wiem, o czym tu mówię - zarówno co się tyczy oszczędzania, jak i w ogólności - ponieważ w międzyczasie byłam dyrektorem sprzedaży w Wüstenrot Bausparkasse i wstyd mi za to!! Nawiasem mówiąc, Wüstenrot nawet z tarifem XL nadal z najlepszym dostępnym na rynku tarifem, ponieważ przy 30% (czyli 2
euro pożyczki na każdy
euro spłaty, wydatki związane z odsetkami będą się obracać do 2,8%) po 10 latach (zakładając ciągłe oszczędzanie) nawet z umiarkowaną stopą 2,8% i niskimi spłatami pozwala na zgodę, ale mimo to, nawet z tym świetnym planem finansowania i także z tarifem Deutsche Bank Bauspr AG, w żadnym porównywalnym przypadku nie przebijam
kredytu ratalnego!!!!! Porównałem wszystkie kalkulatory i oczywiście przeliczyłem wszystkie mi znane i dostępne modele, właśnie po to, aby wiedzieć, o czym mówię, bo na rynku finansowym występuje wystarczająco dużo osób, także w bankach, z niewystarczającą wiedzą!!
Oczywiście, po 14 latach, od dłuższego czasu nie pracuję już w towarzystwie oszczędnościowym ;-))
Chciałbym Cię jednak uspokoić, uważam, że mały plan oszczędnościowy jako zabezpieczenie w razie potrzeby w domu jest sensowny, ale nie jako narzędzie spłaty, zwłaszcza nie jako substytut spłaty, zwłaszcza w przypadku nieruchomości własnej. Jeśli chodzi o substytut spłaty w przypadku wynajmu lub inwestorów kapitałowych ze względów podatkowych i z myślą o stabilności odsetek, zaczynam zastanawiać się od nowa!
Nawiasem mówiąc, dobry
doradca finansowy sprzedaje również plan oszczędnościowy, m.in. na cele oszczędności kapitałowych, czy jako zabezpieczenie w razie potrzeby w domu. Może to być jednak maksymalnie 15 000
euro, ok, być może nawet 20 000
euro, ale to już wszystko!!
Po pierwsze, opłaty są wtedy niższe, a po drugie, kwota
kredytu jest na tyle niska, że w razie nagłej potrzeby może być udzielony szybki
kredyt zaufania, a kiedy zostanie wyczerpany, można pomyśleć o nowym planie!!
Wszystko inne to polowanie na prowizję, którego profesjonalny
doradca finansowy nie musi już prowadzić, a mimo najlepszych warunków rynkowych, banki nagradzają nawet najlepsze warunki na rynku hojnie, a jeśli w pojedynczym przypadku nie jest to zasłużone, to jest to rekompensowane przez masę
kredytów hipotecznych, które zostają mu powierzone dzięki jego obiektywnej i niezależnej poradzie, co szybko się rozchodzi!!!!
Uważam, że warunki internetowe z osobistą obsługą na miejscu, od specjalisty od finansowania, będą przyszłością, która już teraz coraz bardziej się rozwija, a banki biznesowe również doskonale zareagowały na to, co przynosi korzyści również klientom, którzy nadal zasięgają oferty wyłącznie u swojego banku, co przynosi korzyść wszystkim! Tylko internetowe rozwiązania, w przypadku pełnego finansowania, również już nie będą działać, ponieważ trzeba skompletować różne elementy finansowania, aby połączyć najlepsze warunki w jedno spójne rozwiązanie!
Z poważaniem
Noelmaxim