- pn lut 22, 2010 3:07 pm
Cześć wszystkim!
Mam pytanie i potrzebuję kilku wskazówek.
konto mojego chłopaka zostało zajęte w zeszły piątek, ponieważ nie zapłacił rachunku operatora telefonii, gdyż nie otrzymał od niego żadnych usług.
I nie był skłonny płacić za nic.
On nadal jest w trakcie nauki (koniec 3. roku nauki) i mieszka sam. Oczywiście otrzymuje wynagrodzenie, mam na myśli może nawet do 300 € lub trochę mniej miesięcznie. Z tego oczywiście odlicza się czynsz + opłaty dodatkowe oraz pieniądze na jedzenie, ubrania, itp.
Zajrzałem już trochę wcześniej do informacji na temat „zajmowania konta bankowego”, ale trochę się pogubiłem przy takiej ilości informacji.
Wierzyciele teraz nie wiedzą ile się zarabia?!
Czy w ogóle mogą zajmować konto, jeśli ktoś ma niewiele pieniędzy na życie (miesięcznie) albo jak to działa?
Czy nie ma jakiegoś przepisu albo ustawy mówiącej o tym, ile wierzyciel może zabrać dłużnikowi, jeśli zarabia mniej niż określone wynagrodzenie miesięczne?
Czy musi iść do sądu rejonowego, żeby wypełnić jakiś formularz odnośnie uchylenia zajęcia komorniczego?
Czy ktoś w pełni pokrywa koszty sądowe, jeśli dochodzi do procesu? coś w rodzaju pomocy sądowej czy jak to się nazywa?
Mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi coś powiedzieć na ten temat, aby lepiej zrozumieć tę sytuację.
Dziękuję z góry za Wasze odpowiedzi.