Cześć Steffi,
być może powinniśmy uprzednio wyjaśnić pojęcia. Z mojego doświadczenia wynika, że tutaj często dochodzi do nieporozumień, zwłaszcza z starszymi szefami. Oni bowiem często rozumieją pojęcie emerytury firmowej jako emeryturę finansowaną wyłącznie przez pracodawcę, na którą nie masz prawnego prawa, jest zatem oferowana dobrowolnie przez pracodawcę i dzisiaj występuje rzadko.
Wprowadzonym niedawno pojęciem jest tzw. odroczenie wynagrodzenia jako dodatkowe zabezpieczenie emerytalne. Chodzi tutaj jednak o twoje własne wynagrodzenie brutto, którego w części rezygnujesz, zamieniając je na wypłatę jako wynagrodzenie pieniężne w formie emerytury. Na to masz faktyczne prawo, ale czy pracodawca jest zobowiązany z własnej inicjatywy zaoferować Ci takie zabezpieczenie emerytalne, nad tym robią dokładnie dyskusje eksperci prawa. Ponieważ ustawa wymienia zawarcie ubezpieczenia na życie jako minimalne rozwiązanie, jeśli pracodawca sam nie wykorzystuje możliwości kształtowania. Oznacza to, że pracownik może wybrać
ubezpieczenie, na przykład Pfefferminzia, a następnie zażądać od pracodawcy zawarcia umowy jako ubezpieczenia na życie na podstawie § 3 ust. 63 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jeśli ten nie zaprezentuje oferty.
Pozdrowienia z Hamburga