Graufell pisze:
Drogi panie Graufell,
Czy widzi Pan więcej sensu w mojej polemice?
Widzę jedynie nieprawidłowości. A co powiesz na przyjazny wpis, który odnosi się do tematu? Czy na coś, z czego osoba zadała pytanie może czerpać korzyści?
Jeśli pytający jest zainteresowany dalszymi informacjami, chętnie wyjaśnię mu koszty i ryzyko planu inwestycyjnego w fundusze. Albo wady ubezpieczenia emerytalnego. Co do ubezpieczenia emerytalnego, to może Pan rzeczywiście coś powiedzieć. Przecież jest Pan fachowcem.
Jak odpowiadam, to już pozostawiam sobie. Na ogólniko sformułowane pytanie odpowiadam również ogólnie.
Szanowny panie Graufell,
oczywiście masz prawo decydować, jak i co odpowiadasz lub też nie! Prawo to przypisuję sobie również!
Oczywiście nie musisz zgodzić się na moją prośbę o ustalenie porównania! Nie mogę pojąć, co w mojej wypowiedzi miałoby być w jakikolwiek sposób pogardliwe!
Wskazałem jedynie, że oba te produkty wiążą się z odpowiednimi kosztami.
Jeśli chodzi o niemerytoryczność, to według mnie to raczej Pan był niemerytoryczny! W przeciwieństwie do Pana ja nie zachwalałem jednego produktu ani nie potępiałem drugiego!! Zresztą, mogę zaoferować oba produkty! Gdyby Pan rzeczywiście poświęcił chwilę, aby zapoznać się z moimi wcześniejszymi wpisami na temat, zauważyłby Pan, że Pana stwierdzenie - Czy nie byłoby lepiej odpowiedzieć na temat? - jest tak samo głupie jak niesłuszne!
Ogólne stwierdzenie
Nikt nie potrzebuje ubezpieczenia emerytalnego moim zdaniem nie jest ani merytoryczne, ani nie powinno się ludzi traktować zbiorowo i formułować dla wszystkich takie same stwierdzenia. Emerytura to bardzo indywidualna sprawa, zależna od wielu czynników. (Zawód, sytuacja rodzinna, gotowość do ryzyka, itp.). Dlatego zarówno plan inwestycyjny w fundusze, jak i
ubezpieczenie emerytalne mogą wchodzić w grę. Niezaprzeczalna jest Pana wypowiedź na temat posiadania własnego domu! Uważam to faktycznie za najlepsze wsparcie na starość, a także wcześniej!
Załóżmy teraz zwykły plan inwestycyjny w fundusze, faktem jest, że może on mieć korzyści kosztowe, zwłaszcza w porównaniu do niezależnych produktów inwestycyjnych w fundusze. Niemniej jednak ten produkt jest bardziej ryzykowny niż tradycyjne
ubezpieczenie emerytalne, które nie obejmuje żadnych składników ryzyka (takich jak dodatkowe
ubezpieczenie na wypadek śmierci,
ubezpieczenie od niezdolności do pracy, renta dla pozostałych członków rodziny, itp.).
Ponadto inwestor ponosi koszty przy produktach inwestycyjnych w fundusze, takie jak opłaty manipulacyjne, opłaty za zarządzanie, a także zwykle opłaty depozytowe.
Pod względem podatkowym od 01.01.2009 dochody podlegają pełnej stawce podatku liniowego.
Tu również tradycyjne
ubezpieczenie emerytalne może okazać się lepsze.
Weźmy jako przykład 26-letniego, takiego jak nasz pytający, do obliczeń dotyczących tradycyjnego ubezpieczenia emerytalnego.
Okres: do 67. roku życia, elastyczne wypłaty od 60. roku życia, z oprocentowaniem gwarantowanym i wykorzystaniem nadwyżek 100
euro miesięcznej składki:
wpłacone składki = 49,200.00
euro
Gwarantowana wypłata kapitału = 71,456.00
euro
czyli plus o 22,256
euro.
przewidywalna możliwa suma na koniec okresu przy przeciętnym oprocentowaniu nadwyżek 4,8%
= 142,869
euro!
Innymi słowy, tutaj nie może nic stracić!!
Pod względem podatkowym
ubezpieczenie emerytalne ma dodatkową zaletę!! Podlega ono bowiem podatkowi od zysków kapitałowych tylko w połowie przy wypłacie kapitału! Ale wymaga to żeby polisa była w obrocie co najmniej 12 lat, opłata była dokonywana co najmniej przez 5 lat i osiągnąłem pełne 60 lat.
Zakładając, że mój fundusz miał w dniu X, kiedy potrzebuję pieniędzy odpowiedni rozwój i papier nie nadaje się już tylko do pakowania butów, miałbym w przypadku takiego samego udziału zysków na przykład 40,000
euro, odjęcie podatku wyniosłoby około 12000
euro. W opisanym modelu emerytalnym tylko 6000.
To zawsze zostaje chętnie pominięte!
Na zakończenie dodaję jeszcze 2 artykuły / wyciągi dotyczące oceny produktów inwestycyjnych w fundusze, które chciałbym, aby były przez moją stronę postrzegane zupełnie neutralnie.
1. Źródło Manger Magazin:
ubezpieczenie na życie bije plan inwestycyjny w fundusze
Autor: Lutz Reiche
Map-Report ponownie porównał stopę zwrotu z planu inwestycyjnego w fundusze do kapitałowych ubezpieczeń na życie. Klapa dla planów inwestycyjnych w fundusze - to wniosek. 72 z 82 przebadanych produktów funduszowych nie osiągnęły nawet średnią stopę zwrotu dostosowaną do ryzyka najgorszego ubezpieczyciela na życie.
2. Źródło Süddeutsche.de
Plan inwestycyjny w fundusze: Inflacja zjada stopę zwrotu
16.05.2008, 11:
Faktycznie plany inwestycyjne w fundusze ogólnie i szczególnie plany oszczędnościowe w akcje stanowią jedne z najpopularniejszych produktów inwestycyjnych Niemców w długoterminowym budowaniu prywatnego majątku. Obecnie obywatele Niemiec gromadzą pieniądze na około 15,7 miliona planów inwestycyjnych w fundusze. Niemniej jednak stopy zwrotu są zdecydowanie mniej imponujące, niż sugeruje to BVI.
Realna utrata wartości pieniądza
Osoba, która inwestowała przez ostatnie dziesięć lat w fundusz inwestycyjny za pośrednictwem planu oszczędnościowego, czasami byłaby nawet lepiej zorientowana, gdyby regularnie wpłacała pieniądze na
konto oszczędnościowe. Tak, międzynarodowe fundusze akcyjne w ciągu ostatnich dziesięciu lat osiągnęły wartość rocznego spadku o 0,6 procenta. Dlatego jeśli od wiosny 1998 regularnie wpłacałbyś 100
euro na takim funduszu, to teraz zamiast wpłaconych 12,000
euro miałbyś na koncie papierów wartość tylko 11,666
euro.
Koniec
Jedno jest pewne! Inflacja obniża zarówno wartość ubezpieczenia emerytalnego, jak i produktu funduszy. Wersja w postaci poduszki jest zatem najgłupsza, ponieważ wtedy tracę podwójnie i rezygnuję także z nominalnego oprocentowania pieniędzy!
Z kolei włączam zakup nieruchomości, która przynajmniej średnio trzyma się w obiegu pieniężnym lub może nawet zyskać na wartości.
Ach, a co do Pana, Panie Graufell! Osobiście nie leży mi wcale stosowanie obrzucania kogoś wyzwiskami!!
Z poważaniem
Mike