- śr lut 01, 2006 1:03 pm
Szanowny Panie Couchepinie,
Nigdy nie chcę trafić do domu opieki!
Jeśli kiedykolwiek w przyszłości będę stary i rozklekotany, na pewno nie pójdę do domu opieki, tylko na statek wycieczkowy.
Podałeś mi na to powody:
- Średnie koszty domu opieki wynoszą 400 franków dziennie!
- Sprawdziłem rezerwację na statku wycieczkowym Aida i jako emeryt musiałbym zapłacić 270 franków dziennie za długą podróż.
- Pozostaje mi więc jeszcze 130 franków dziennie, które mogę wydać na:
1. Napiwki: 20 franków/dzień
2. Mam co najmniej 10 darmowych posiłków, gdy udam się do jednej z restauracji pokładowych lub zamówię jedzenie do pokoju, czyli kabiny. Innymi słowy, mogę każdego dnia spożywać śniadanie w łóżku.
3. Statek Aida posiada trzy baseny, siłownię, darmowe korzystanie z pralek i suszarek oraz codzienne wieczorne pokazy.
4. Na statku dostępna jest bezpłatna pasta do zębów, golarki, mydło i szampon.
5. Personel traktuje mnie jak klienta, nie jak pacjenta. Dodatkowo za 10 franków napiwku zawsze spełniają wszystkie moje życzenia.
6. Co 8 do 14 dni poznaję nowych ludzi.
7. Telewizor zepsuty? Żarówka przepalona? Materac zbyt twardy lub zbyt miękki? Nie ma problemu, personel bezpłatnie dokonuje wymiany i dziękuje za moje zrozumienie.
8. Codziennie otrzymuję świeże pościel i ręczniki, a nie muszę nawet o to prosić.
9. Jeśli upadnę i złamię sobie żeberko w domu opieki, zostanę wysłany do szpitala i będę musiał zapłacić mnóstwo pieniędzy zgodnie z nową reformą ubezpieczeń zdrowotnych. Na Aidzie dostanę za resztę podróży apartament i zostanę bezpłatnie potraktowany przez lekarza pokładowego.
10. Nigdy nie słyszałem o przypadku, aby płacący pasażerowie statku wycieczkowego byli nachalnie traktowani lub nawet maltretowani przez personel. W domach opieki nie ma to miejsca w takim samym stopniu.
A teraz najlepsze:
Z Aidą mogę popłynąć do Ameryki Południowej, Afryki, Australii, Japonii, Azji... dokądkolwiek chcę. Dlatego w przyszłości nie szukajcie mnie w domu opieki, a jedynie just call shore to ship. Na Aidzie oszczędzam każdego dnia 100 franków i nie muszę już nawet oszczędzać na moje pogrzebowe. Mój ostatni życzenie to po prostu: po prostu wyrzućcie mnie przez reling. To też jest darmowe.
Drogi Panie Couchepin, czy to nie jest dobry pomysł?
Z pozdrowieniami,
Rycerz Łancelot