Świetnie. Wszystkie trzy wspomniane fundusze są klasykami, chociaż Templeton Growth stracił nieco blasku w ostatnich latach.
Wszystkie trzy są funduszami akcji. Templeton i fundusz Vermögensbildungsfonds inwestują globalnie, natomiast Fidelity głównie w Europie.
Oto krótki przegląd zysków z ostatnich 10 lat:
Templeton Growth: 48,85%
Vermögensb.: minus 12,10%
Fidelity European Growth: 25,99%
(Źródło: Akcje | Kursy akcji | Fundusze |
giełda |
waluty | finanzen.net)
Zaczęliście wpłacać środki w 2006 roku. Od około połowy 2007 roku notowania na giełdach zaczęły spadać. Dopiero w marcu 2009 roku znowu zaczęły rosnąć. A teraz, w ramach kryzysu państwowego, znowu spadają.
Na stronie fondsweb.de - najpopularniejszej w Niemczech stronie internetowej dotyczącej funduszy od 1999 roku - dostępny jest kalkulator retroaktywnego planu oszczędnościowego. Wpisujesz fundusz, kwotę oszczędności, datę i od razu widzisz, jaki był efekt na końcu. Jako plan oszczędnościowy w funduszach bez kołczugi ubezpieczeniowej.
Nawet przy horyzoncie inwestycyjnym wynoszącym 10 lat czyste fundusze akcji nie generują zadowalających zysków ze względu na wahania na rynkach finansowych.
BVI (Federalne Stowarzyszenie Inwestycji i Zarządzania Aktywami) ustaliło, że rzeczywisty zysk z inwestycji w fundusz akcyjny można przewidzieć dopiero po 30 latach oszczędzania. W zależności od jakości funduszu, rentowność wynosi od 6 do 12% rocznie.
(Źródło: Biallo.de Portal konsumencki dla finansów prywatnych)
Jednak nigdy nie można przewidzieć, jak będą się rozwijać rynki.
A szczerze mówiąc: kto wytrzymałby discyplinę przez całe 30 lat?
Do tego dochodzą jeszcze koszty wynikające z ubezpieczenia, które działają jak kamienie młyńskie na waszej inwestycji. Dlatego i z innych powodów uważam, że emerytura oparta na umowie ubezpieczeniowej jest nieodpowiednia. Bez względu na to, czy jest to oparte na funduszach czy tradycyjne
ubezpieczenie. Znane organizacje ochrony konsumentów również podzielają to zdanie.
Inwestycje służące ważnemu celowi oszczędzania na emeryturę wymagają monitorowania i ewentualnych korekt. Koszty nie powinny pochłaniać zysku.
Moim zdaniem fundusze akcyjne nie są odpowiednie dla tych, którzy chcą spokojnie spać. Dla tych, którzy ogólnie wybrali fundusze, a chcą spać spokojnie, bardziej odpowiednie są tzw. fundusze mieszane. Elastyczne fundusze mieszane, które mogą sprzedać wszystkie akcje, gdy zaczyna się kryzys na giełdzie, i przejść na defensywne inwestycje.
Dla tych, którzy cenią sobie stabilne dochody bez gwałtownych wahań, lepszym rozwiązaniem jest raczej plan oszczędnościowy u banku.
Intuicja przy inwestowaniu musi być właściwa. A moim zdaniem wasza już taka nie jest.
Przepraszam za długie wywody, ale tylko tak można lepiej zrozumieć całą zawiłość sprawy. Mimo wszystko chodzi o dużą sumę pieniędzy na przyszłość.
A może moje wyjaśnienia pomogą wam podjąć decyzję. Każdy musi sam zdecydować, czy chce być może zmienić fundusz (w ramach swojej polisy ubezpieczeniowej), czy czekać na poprawę sytuacji, czy chce wpłacać mniejsze składki, czy może chce wycofać się i zainwestować inaczej.