- pn lip 12, 2010 8:00 am
Czasami mam wrażenie, że nie rozumiem już świata. Kryzys być może minął, ale w Niemczech nadal dużo się oszczędza. Zasiłki rodzinne są przycięte, składki na ubezpieczenie zdrowotne rosną. Miejscowe przedsiębiorstwa też nie mają się najlepiej. Jak więc wytłumaczyć fakt, że amerykańskie banki, które były głównymi inicjatorami kryzysu, teraz znów mają się tak dobrze? Z tego co widzę, to ożywienie dotyczy tylko sektora bankowego, a nie obywateli. Więc kto może mi wyjaśnić, jak to się wszystko pasuje do siebie i skąd nagle wziął się ten wzrost?