- czw lut 16, 2006 9:39 am
Otrzymałem interesujący wpis na temat strategii inwestycyjnej od szwajcarskiego kolegi zza oceanu:
Oczekuję, że w przyszłości volatilitet wzrośnie jeszcze bardziej, ze względu na duże zainteresowanie specjalistów rynkowych volatilitą. Wystarczy spojrzeć na koncepcje wartości godziwej w IAS, co zwiększa volatilitet wyników finansowych.
Najbardziej zyskowne jest sprzedawanie produktów zabezpieczających lub zarządzanie rachunkami klientów. Nic dziwnego, że banki radzą sobie tak dobrze.
Oprócz ABB, kupiłem Swissair, Xerox, Softbank, Roche, Intel, Daimler i Deutsche Telekom. Portfolio wykazuje ponad 40% wzrost w ciągu 5 lat. W porównaniu, zakupiłem fundusze europejskie, japońskie i małych spółek z UBS, wynik wynosi -6% w ciągu 7 lat! Moją strategią jest już nigdy więcej nie inwestować w fundusze i jeśli już to tylko po znacznych spadkach. Nie ma potrzeby sprzedawać, dopóki nie potrzebne są środki finansowe.
Uważam to za pół-strategię. Jak zawsze w przypadku zarządzanych przez banki inwestycji, często słyszy się od prywatnych inwestorów, kiedy i jak kupują, ale nic o sprzedaży. To nieuchronnie prowadzi do długoterminowej strategii, ponieważ nikt nie lubi sprzedawać, gdy ceny spadają. Nie tylko uważam, że inwestowanie długoterminowe jest niewskazane, ale uważam także, że należy wybrać strategię i nie tylko po prostu kupować akcje i nic więcej. Tutaj mówię o strategii inwestycyjnej - nie o handlu.
Lancelot