- czw sie 05, 2010 9:34 pm
W zeszłym roku wziąłem kredyt w Sparkasse w wysokości 13.000,-. Oprocentowanie nominalne wynosi 11,34%, a oprocentowanie roczne efektywne (początkowe) wynosi 12,61%. Płacę więc prawie 7000,- tylko odsetek.
Teraz sprawdziłem kredyt w Barclays. Mogę dostać kredyt w wysokości 26.000,-. Ten kredyt ma stałe oprocentowanie w wysokości 5,71% i efektywne oprocentowanie roczne wynoszące 5,29%. Tak więc płacę tam tylko 5000,- odsetek.
Dzięki temu mógłbym spłacić mój inny kredyt oraz zrównoważyć moje przekroczone saldo (Dispo), które wynosi 4.600,-. Obliczenia wyglądają następująco:
26.000,-
-13.000,- stary kredyt
-4.600,- przekroczone saldo (Dispo)
----------------------
= 8.400,- do dyspozycji.
Teraz tło sprawy jest następujące:
Obecnie jestem na studiach dualnych, ale już mam pisemne potwierdzenie zaliczenia. Gdy skończę (w maju przyszłego roku), otrzymam wynagrodzenie początkowe w wysokości 2100,- zamiast obecnych 1100,- (netto).
Ale teraz potrzebuję pieniędzy, dlatego chciałbym przeżyć miesiące do maja przyszłego roku z pozostałymi 8400,-. Planuję spłacać kredyt w wysokości 369,60 co miesiąc oraz brać jeszcze 500,- na życie z pozostałej kwoty.
Więc co miesiąc od 8400,- odejdzie 369,60 = 9 miesięcy, co idealnie pasuje do maja, gdy skończę naukę.
Mam 21 lat i niezbyt wiele wiem o finansach, oprocentowaniu itp.
Dla mnie to brzmi teraz logicznie i prosto. Ale co o tym sądzicie? Dla mnie ważne jest poznanie innych opinii. Być może przeoczyłem jakiś haczyk?
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie!