- czw sie 12, 2010 2:08 pm
Witam, mój problem polega na tym, że w 2000 roku, około 14 dni przed krachem giełdowym, w pobliżu absolutnego szczytu, zakupiłem udziały funduszu akcyjnego DIT INDUSTRIA o wartości 13 000 marek niemieckich = około 6500 € (z 5% opłatą emisyjną). Fundusz ten został wtedy zalecany w programie telewizji ARD Ratgeber Geld jako przeznaczony dla osób o raczej defensywnej strategii inwestycyjnej. (fundusz dla babci) Po krachu giełdowym moje udziały miały wartość tylko około 30% ceny zakupu i od 10 lat tkwią teraz w okolicach 50% pierwotnej wartości. Od lat płacę już kwartalnie opłatę manipulacyjną w wysokości 4-6 €, co dodatkowo zmniejsza potencjalny zysk. Doradcy banku depozytowego chcieliby przenieść mnie na lepiej skonstruowany i obecnie bardziej perspektywiczny fundusz, oczywiście ponownie pobierając opłatę emisyjną. Odmówiłem, ponieważ straciłem już zbyt dużo pieniędzy ogółem i nie wierzę już nawet w zwrócenie kapitału na zero. Co więc jest lepsze, przenieść raz i mieć nadzieję, czy też wytrwać przy starym funduszu? Wpłacone pieniądze nie są mi teraz pilnie potrzebne, ani w przyszłości, były po prostu przeznaczone jako budowanie kapitału. Dzięki.