Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Zgubienie banku i mój kredyt

Napisany przez schimki
Problem: Miałem kredyt samochodowy w banku, który ogłosił upadłość/zbankrutował w zeszłym roku. We wrześniu ubiegłego roku kupiłem nowy samochód, ponieważ chciałem zrezygnować z kredytu w banku (jeszcze przed ogłoszeniem upadłości). Mój dealer zapewnił mi, że spłaci samochód, jeśli kupię u niego nowy pojazd mechaniczny. Skorzystałem z finansowania przez mój bank domowy i zapłaciłem za nowy (używany) pojazd gotówką. Nowy samochód został dostarczony, a stary został zatrzymany przez dealera i został spłacony bank, co potwierdzam dokumentalnie, aby móc go dalej sprzedać. Jednak bank odesłał pieniądze do dealera po kilku tygodniach, początkowo bez podania powodu, twierdząc że nie mogli odnaleźć dokumenu pojazdu. Jak mi wiadomo, bank już przekazał/nabył eksploatowany dokument pojazdu do trzeciego banku, bez mojej wiedzy. W tym samym czasie miałem już działający kredyt w moim banku domowym i nie mogli/mieli ochotę spłacić samochód. Spowodowało to spór prawników. Mój prawnik jednakowoż nie wydawał się zbyt zainteresowany i miałem wrażenie, że uważa mnie za finansowe źródło zysku dla siebie. Samochód został tymczasem zlikwidowany i sprzedany, a teraz mam spłacić resztę kredytu, jest to kwota nieco poniżej 10 000 EUR, którą mam zapłacić za samochód, który już nie jest w moim posiadaniu. Bank nie ma już zaświadczenia o rejestracji pojazdu jako zabezpieczenie. Pozostali klienci dealerów samochodowych są również dotknięci, ale wydaje się, że ja jestem jedynym, z którym bank jest nieprzejednany. Czy sprzedanie pojazdu nie zamyka sprawy? Czy nie powinno się w ramach upadłości próbować uzyskać jak najwięcej pieniędzy? Czy zarządzający upadłością nie powinien być zadowolony z każdej kwoty, którą może jeszcze odzyskać? Finansowo jestem na granicy możliwości, nie wiem jak spłacać 2 kredyty i żyć. Naprawdę nie chcę ogłaszać osobistej upadłości, co utrudniłoby mi życie. Może ktoś wie, jak się w tej sytuacji zachować. Byłoby możliwe kontynuowanie spłaty na mniejsze raty (90 EUR/miesiąc), ale dla mnie każdy euro się liczy i uważam że jest nie do przyjęcia płacić za coś, czego się nie używa i czego nie można użyć, a to może trwać przez wiele lat. Po prostu wyrzucam pieniądze prosto w niszczarkę dokumentów... Ostatecznie to bank popełnił tu błędy, powinni przyjąć sumę spłaty i zadbać o to, aby ją przekazać dealrowi. Mój dealer powiedział mi, że zabrania mi płacenia, bardzo dobrze zna moją rodzinę i chce się za mnie interweniować. Nie widzi sensu, żebym płacił za samochód, który już sprzedał dalej. Według jego słów, nie jestem u niego jedynym, który znalazł się w takiej sytuacji, ale wydaje się, że jestem jedynym, wobec którego bank nie zamyka sprawy, a czeka na resztę długu...

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata