- pt lis 03, 2006 3:09 pm
Moje zaangażowanie opłaciło się.
Dzisiaj plus 4.xx%.
To się porusza - rośnie - żyje (to kapitał).
**********
Oto kilka definicji, tak jak ja je widzę: :wink:
Perła to tytuł, który pozostaje niezauważony, aż do momentu, gdy szczęśliwy trader/ka go zamieszcza w koszyku (=portfelu) i w krótkim czasie odnosi wielki sukces.
(Na przykład Swiss Steel został wspomniany przez Simonę w innym wpisie). Nie mam na myśli One day Wonder.
To coś w rodzaju wygranej na loterii.
Jeśli komuś się uda, zwykle wystarczy, aby stać się guru na Traderolimpiadzie.
Dotyczy również kandydatów do odwrócenia, którzy po złym i długim upadku tkwią w okolicach dwudziestoczterotygodniowych minimów i oprócz (spekulacyjnych) pereł stanowią teren działań dla hazardzistów, cheerleaderów, niektórych biuletynów giełdowych i lemingów.
(Psalm: I przyodziali się w barwne szaty i błąkali się dookoła, czy jakoś tak).
Dla lemingów można też powiedzieć niewidomi pasażerowie (tak jak robi Beat).
Deutsche Telekom jest na przykład psem DAX (=lanterna).
Ma potencjał do odrobienia strat w stosunku do indeksu DAX, jest zatem takim kandydatem, pod warunkiem, że pojawią się jeszcze plotki o przejęciu.
Niektóre tytuły sobie radzą, ale większość nie.
Mówimy o upadłym aniele, który po latach sukcesów doznaje bolesnego upadku (np. gdy wyniki są znacznie poniżej oczekiwań analityków). Chętnie kupuję takie tytuły, o ile są one wysokiej jakości.
Czasami tytuł dalej się sypie.
Wtedy złapałeś spadającą gwiazdę.
Przykład rozgniecionej banany został (niestety) przez mnie przedstawiony na forum.
Zazwyczaj boli, zarówno portfel, jak i ego.
Zazwyczaj tytuł odradza się następnego dnia, a pokusa do dokupienia/wejścia jest wielka.
Jeśli jednak nie była to rzeczywista dolna granica, ale spadek trwa dalej, to mówimy o skoku martwej kota, który spada z dachu.
Logiczne, jeszcze raz odbija się do góry, ale martwy pozostaje martwy.
Jeśli więc zainwestowałem w coś, a przez długi czas nie widzę ożywienia ani zysków (przynajmniej dywidendy), mówimy o martwym kapitale.
Oprócz tego istnieje wiele wyrażeń, które tylko zażyli znawcy tego forum, jak Haedscherpack, itp.
Ale to może wyjaśnić sam twórca słowa.
Nasze forum jest oczywiście bardzo wymagające pod względem słownictwa i nie dla alergików mózgu (= ludzi uczulonych na aktywność umysłową) :wink:
Udanych dalszych transakcji.