Twoje pytanie odnosi się do prawie wiecznej dyskusji. Jako
doradca moja opinia może nie brzmieć dla Ciebie obiektywnie. Jednak chciałbym podzielić się jedynie moim doświadczeniem z Tobą.
Rozpocząłem swoją karierę jako
doradca finansowy Allfinanz. Po dwóch latach zdałem sobie sprawę, że rozwiązania, które wtedy oferowałem moim klientom, nie były prawdziwymi rozwiązaniami. Ale to jest inna historia. Dziś pracuję niezależnie i swobodnie. Dzięki temu mogę zagwarantować, że robię tylko to, co mogę godnie reprezentować.
Nie istnieją żadne regulacje ani organy, które rzeczywiście kontrolowałyby pracę doradców na korzyść klienta. I czy w ogóle ktoś z góry - czy to w polityce, czy w świecie bankowym - interesuje się tym, jak się ma zwykły obywatel?
Studiuję od lat system bankowy i walutowy. Mogę ci powiedzieć: ani system bankowy, ani walutowy nie był zaprojektowany i wdrożony przez polityków. Wszystko to zostało opracowane przez ludzi żądnych władzy i za pomocą środków nacisku wdrożone również w polityce. Albo wciąż uważasz, że decyzje rządowe biorą pod uwagę sytuację przeciętnego obywatela?
Ostatecznie żadne wsparcie ani kontrola ze strony państwa się nie liczą. Lepiej samemu się czegoś nauczyć, aby móc samemu ocenić sytuację. Co do doradców, każdy musi sam zdecydować, czy
doradca jest godny zaufania, czy nie. Mój szept: Nie podejmuj żadnej decyzji, której istoty nie zrozumiałeś. I jeszcze jedno: Nie ma znaczenia ani dotacja, ani nic innego. Takie coś jak gwarancja też nie jest absolutnym zabezpieczeniem. Ważne jest jedynie, ile trzeba zainwestować, aby uzyskać ileś zwrotu. Jeśli ryzyko wynosi np. 50-50, ale istnieje szansa na dużą sumę pieniędzy, to w mojej ocenie jest to lepsze niż być na wieki potępieniem do niczego nie robiąc. Więc proszę, z 3-6% nie zbudujesz fortuny.
No dobrze, dosyć słów. Zawsze sprawdzaj, ile trzeba wpłacić, aby otrzymać określoną kwotę. Jeśli stopa podwajania kapitału trwa dłużej niż 10 lat, to nie ma to sensu. W takich przypadkach nawet nie pokonasz inflacji.
Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia były pomocne.