- wt kwie 25, 2006 7:48 pm
Coś trochę innego - też można to mieć:
Handelszeitung Geld vom 25.04.2006
Samuel Gerber, 5079 znaków Artykuł
Zestawienia: Gra już się skończyła
Czy to magia, czy raczej fałszywy czar? Tylko nieliczne produkty finansowe związane z mistrzostwami świata w piłce nożnej 2006 zasługują na puchar. Szwajcarska oferta w pigułce.
Nie tylko dla sportowych inwestorów» i «Jasne impulsy wzrostu dzięki Mistrzostwom Świata w piłce nożnej 2006» - tak teraz wyglądają tytuły dotychczas raczej powściągliwych prospektów miejscowych banków.
Nie ma wątpliwości: Gorączka związana z okrągłym futbolem, która w kraju-gospodarzu mistrzostw w Niemczech już przyniosła wiele produktów finansowych, przeniosła się teraz także do Szwajcarii. Jednak sukces takich instrumentów specjalnie opracowanych na potrzeby mistrzostw świata jest wszystko oprócz pewny. „Efekt mistrzostw świata” - szanse na zysk z najważniejszego na świecie wydarzenia sportowego wydaje się bowiem być bardziej ulotny niż kiedykolwiek.
*Zafascynowanie piłką nożną ma niewiele wspólnego z doradztwem inwestycyjnym*
Pierwszy problem: Synchronizacja. Kursy akcji „beneficjentów mistrzostw świata”, które w wielu przypadkach stanowią bazę tych produktów finansowych, reagowały na to wydarzenie zazwyczaj już rok wcześniej. Im więcej czasu upływa, tym mniejszy jest potencjał kursowy.
Jörg Frey, analityk akcji w banku prywatnym Sal. Oppenheim w Niemczech, trafnie podsumowuje ten rozwój. „W dzisiejszym momencie, jako inwestorowi nie opłaca się już zastanawiać nad efektem mistrzostw świata.» Raczej należy spodziewać się konsekwencji, takich jak w przypadku sponsora mistrzostw świata Adidas. Wysokie koszty marketingowe mogą wywierać presję na przychody producenta odzieży sportowej w II kwartale 2006 roku.
Natomiast synchronizacja dla firm emitujących instrumenty finansowe jest niemal idealna. Mistrzostwa świata w piłce nożnej - także jako temat gospodarczy - są teraz dla praktycznie nikogo nie do uniknięcia. Co więc bardziej oczywiste, niż poszerzenie bazy klientów działu instrumentów pochodnych poprzez gry na mistrzostwach? W Credit Suisse, głównym sponsorem Szwajcarskiego Związku Piłki Nożnej, „Equity Yield Note z Bonusem” (patrz strona 48) jest stałym elementem kampanii eventowej i marketingowej związanej z mistrzostwami świata w piłce nożnej, którą bank zainaugurował 12 kwietnia.
Jednak pierwsza na boisku była bank Vontobel. 17 sierpnia 2005 r. został wprowadzony „Voncert WM 2006 Basket”, certyfikat na koszyk akcji jedenaściu beneficjentów mistrzostw świata. Sposób działania tego narzędzia, które jest również oferowane przez banki Raiffeisen, jest niezwykle prosty: Inwestor bierze udział w zysku kursowym akcji w koszyku w 100% do 26 października 2006 r. Bank Vontobel pobiera opłatę zarządzania w wysokości 1%. W skład koszyka wchodzą akcje takie jak sponsor mistrzostw światowych McDonalds, ProSieben Sat1 Media i austriacki bukmacher Betandwin.com. Drugi problem certyfikatów mistrzostw świata w piłce nożnej staje się więc widoczny - akcje, które leżą u ich podstaw, mają niewiele wspólnego. Z prowizjami za wynajem wartość Voncert WM 2006 Basket wzrosła o 9%, podczas gdy indeks akcji światowych MSCI wzrósł o 15% w tym samym okresie.
Od samego początku na uboczu znalazł się z podobnych powodów Fussball WM-Basket Zürcher Kantonalbank lub Basellandschaftlichen Kantonalbank.
Jedenaście równomiernie ważonych akcji w koszyku od 6 marca 2006 roku poniosło 2% straty, prowizja wynosi 1%. Znajdują się w nim m.in. Philips, Sharp, Sony i Micronas, którym przypisywano duży potencjał kursowy dzięki większemu popytowi na ekrany płaskie. Na próżno - stwierdza Steven Frey, analityk Banku Leu. „Era w biznesie związana z wyświetlaczami LCD, którą oczekiwaliśmy od mistrzostw świata, według moich obserwacji nie nastąpiła.»
M.in. na Philipsie i Toshibie stawia także certyfikat Credit Suisse; jednak koszyk akcji stanowi tylko jedną z komponent calego produktu. Dodatkowy „Kupon Bonusowy WM”, jeśli drużyna narodowa Szwajcarii zakwalifikuje się do ćwierćfinału. Kupon wzrasta wraz z kolejnymi sukcesami Nati. W przypadku mistrzostwa świata wynosiłoby to w końcu 15%. To jest raczej nie strategia inwestycyjna, ale raczej zakład sportowy. Tylko że zakłady sportowe obiecują większy zysk: W Betwandwin.com kurs na zwycięstwo Szwajcarii w mistrzostwach świata wynosi 126:1.
*Niemcy 2006 przeminęli, celują w RPA 2010*
Czy zakłady emitentów się sprawdzą, też pozostaje otwarte. Według Banku Vontobel, ZKB i Credit Suisse zainteresowanie certyfikatami mistrzostw świata jest jak dotąd jedynie „dobre”. Natomiast bardziej poszukiwane są pojedyncze akcje, których efekt mistrzostw świata jeszcze w pełni nie przemija: Betandwin.com ma silną pozycję i mógłby skorzystać na rosnącej gorączce zakładów.
Sal. Oppenheim zaobserwował znaczący wzrost przychodów w firmie Puma, nawet po mistrzostwach świata. Nadal na tapecie jest sprzedawca biletów CTS Eventim - dzięki odsprzedaży już wydanych biletów na mistrzostwa świata zyski mogą dodatkowo wzrosnąć.
Już teraz stawia się na następne mistrzostwa świata: Picard Angst Finanzprodukte AG oferuje papiery wartościowe na mistrzostwa w 2010 roku w RPA. W „Certyfikacie Delta 1” inwestorzy przez cztery lata uczestniczą w 100% w koszyku dziesięciu równomiernie ważonych południowoafrykańskich akcji, które mogą skorzystać na „efekcie mistrzostw świata”.
************************************************** **********
Pozdrowienia,
Simona