Nu, chodzi o wykonalność przedsięwzięcia, a nie o samą umowę o pracę czy miejsce pracy.
Jeśli sporządzicie odpowiedni rachunek, który jest sensowny, w miarę pasuje do przeszłości oraz odpowiada waszym własnym obliczeniom bankowym, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby otrzymać
kredyt.
Jednakże składanie wniosku o
kredyt, mając świadomość, że sytuacja w najbliższym czasie ulegnie znacznym zmianom i nie informując o tym banku, a co gorsza, przedstawiając fałszywe dane, uważam to za rażąco lekkomyślne i nie miałbym litości, gdyby
Dom został kiedyś przymusowo zlicytowany.
Więc policzcie, ile macie. I również, jaka będzie sytuacja w przyszłości. Następnie zestawcie swoje wydatki i zobaczcie, co się zmieści. Koniecznie zachowujcie realizm. Czyli w przychodach raczej pesymistycznie, a w wydatkach lepiej zaokrąglić w górę. W kalkulację należy również uwzględnić oszczędności na urlop, samochód i budowę majątku.
Czy to umowa na czas określony? Mam na myśli, otóż w takim przypadku ona nie wygasa. Tylko pozostaje zatrzymana do końca urlopu macierzyńskiego. I to można by dobrze przedstawić... A jeśli to z jakiegoś powodu czasowe, to co planuje zrobić pani potem? Kiedy i ile zamierza ponownie pracować. Pamiętajcie zawsze, że praca nie zawsze leży na ulicy i po prostu czeka na kogoś.