- śr kwie 12, 2006 7:32 am
Dziś, 12 kwietnia, w księgach zleceń można zauważyć przewagę sprzedających nad kupującymi, około 2 do 3 razy więcej. Szok Nestle. Widzę właśnie, że Nestle i Givaudan dziś wypłacają dywidendy, nie daj się zaskoczyć, zajączek wielkanocny szaleje i trochę deptie po kursach?
Dla banków i funduszy Wielkanoc 2006 nie ma nic wspólnego z zajączkami, a bardziej z jajecznicą wielkanocną.
Obserwując dynamikę rynku, wydarzenia przypominają mi bardziej akcje niż szukanie jajek, a jeśli zbyt wcześnie złapiesz jajka, nadal miękkie, to kończy się to porządnym roztrzaskaniem i plamieniem jaj.
Ponieważ wielu uczestników rynku już odleciało na wakacje wielkanocne, dla funduszy/banków jest to idealny moment na łapanie zleceń stop loss i grabież portfeli klientów, gdy nikt nie jest w domu. Przykłady: jakie ruchy mają miejsce na Rieterze, ogólnie w szwajcarskim przemyśle maszynowym, który dobrze się rozwijał?
Chodź wokół kursów ze wzrokiem uważnym, może uda się złapać zaniedbane wiązanie w biegu na łup?