IRMSCHER FINANZ pisze:
Drogi Panie EuroPaulu,
Dzień dobry,
Zapraszam do mówienia Paule. Przecież jestem bardziej sługą niż panem...
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Oczywiście, lekarz i prawnik sprzedają tylko swoje usługi. Ale teraz to już drobiazg. Usługa może być tak samo dobra lub zła jak kupiony produkt.
Ja uważam, że to nie jest drobiazg, ale istotna różnica w relacji kontraktowej między klientem a doradcą. Ten temat wróci później przy poradnictwie honorowym.
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Czy byłeś kiedyś u dealera samochodowego i chciałeś obejrzeć samochód? Moje doświadczenia są jednak zupełnie inne.
Kilka razy to zrobiłem. Nigdy żaden dealer BMW czy Audi nie obiecał mi w swojej reklamie ani nie sugerował, że będzie doradzał mi w moim interesie. Potencjalny nabywca samochodu od dealera VW nie spodziewa się profesjonalnej porady na temat Opla Astry. I żaden dealer samochodowy nie ma w nazwie słowa doradztwo. Zupełnie inaczej jest w naszej pięknej branży.
Oczywiście porównanie jest trochę odległe, ponieważ nie ma czegoś takiego jak makler samochodowy. Czy Media-Markt jest właściwie jak makler pralek? (Pytanie to nie jest całkiem poważne!)
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Źle! Wolni doradcy mogą również pobierać opłaty niezależnie od zakupu produktu przez klienta. Dotyczy to w szczególności obszaru inwestycji kapitałowych.
Masz oczywiście rację. Uważam również, że Twoje wypowiedzi na temat stawek godzinowych i ogólnych kosztów za rzetelną i kwalifikowaną poradę są trafne. Niestety poradnictwo honorowe nadal ma problem z akceptacją. W praktyce zwykle dominuje klasyczny model prowizyjny.
Średnia wartość portfela klienta na platformach (ebase, FFB itp.) wynosi około 20 tys.
euro. W takim przypadku opłacalność 2 000
euro za poradę honorową jest prawie żadna.
Wolny
doradca może to zrobić. Ale czy klient to zaakceptuje?
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Nie, ale coraz częściej podajesz banały w swoich tekstach, sugerując bezpośrednio lub pośrednio, że doradcy finansowi również nie potrafią lepiej, nie podając logicznego powodu.
Mówię, że nie każdy
doradca finansowy (co do doradztwa dotyczącego inwestycji kapitałowych i funduszy) jest wystarczająco dobry tylko dlatego, że się tak nazywa. Czy to wystarczająco logiczne, nie wiem:
Przyjdź na jedną z dużych konferencji maklerskich i zastanów się szczerze, któremu ze zgromadzonych chciałbyś powierzyć swoje pieniądze?
Albo spędź dwa dni na kongresie funduszy w Mannheim za stoiskiem wystawienniczym i posłuchaj rozmów z większością profesjonalistów branżowych.
Jeśli nadal z całym przekonaniem będziesz popierał jakość szerokiej rzeszy doradców, chętnie przeanalizuję jeszcze raz moje spostrzeżenia z ostatnich lat.
To nie oznacza, że nie ma dobrych przedstawicieli tego zawodu. Są tacy i znam kilku. Niestety nie stanowią oni większości w tej dużej zbiorowości.
Cytat z IRMSCHER FINANZ
W przeciwieństwie do tego, dostarczyłem sens kilku argumentów, dlaczego samodzielna walka w świecie funduszy inwestycyjnych może być nieodpowiedzialna.
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Sformułowanie dotyczące posiadania wglądu w 10 000 funduszy nie pochodzi ode mnie.
Czy to teraz wymówka? Twierdzenie było chyba w sensie, że 95% doradców nie ma pojęcia tak samo jak klienci, czy się mylę? Ktoś, kto tak twierdzi, sugeruje praktycznie, że samemu należy się rozeznać; przecież o to chodziło.
Jeśli taka jest Twoja interpretacja moich wypowiedzi, chciałbym jasno wyjaśnić moje stanowisko w tej kwestii:
Moim zdaniem inwestor indywidualny powinien się na tyle przygotować, że będzie potrafił odróżnić dobrego doradcę od zwykłego sprzedawcy. Wówczas (czyli dobrego doradcę) powinien mu powierzyć swoje pieniądze.
Podanie wglądu w 10.000 funduszy jest w gruncie rzeczy trochę przesadne.
Jeśli wykluczymy fundusze, które nie są już dystrybuowane, pozostanie tylko około 7 000. To oczywiście nie zmienia ogólnego braku przejrzystości.
Jednak osoba podejmująca mądre decyzje i określająca najpierw swoją strategię inwestycyjną, a następnie szukająca odpowiednich funduszy do jej wdrożenia, może z łatwością ograniczyć swoje pole poszukiwań do przystępnej liczby za pomocą narzędzi takich jak Morningstar.
Przynajmniej teoretycznie. W praktyce publicznie dostępne narzędzia nie są wystarczające do profesjonalnego zarządzania portfelem. W tej dziedzinie potrzebny jest prawdziwy profesjonalista. Taki, który ma dostęp do odpowiednich narzędzi (np. Market Maker itp.) i potrafi nimi operować.
Gdyby tylko ci, którzy poszli na kongres funduszy, wypełnili salę konferencyjną Hiltona... .
Cytat z IRMSCHER FINANZ
Ale to nie jest forum dla dostawców usług finansowych, tylko dla zwykłych ludzi.
Ok, gdzie to jest napisane? Myślałem, że każdy może tu pisać.
To stwierdzenie odnosi się do przeważającej liczby pytających na tym forum. Oczywiście nie mam zamiaru ograniczać swobody wyrażania opinii.
Pozdrawiam serdecznie!
Paule