Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Planujesz budowę domu i szukasz najlepszego sposobu na jej sfinansowanie? To miejsce dla Ciebie! Znajdziesz tutaj informacje o kredytach hipotecznych, alternatywnych metodach finansowania oraz ofertach dla osób samozatrudnionych. Poznasz również pośredników kredytowych specjalizujących się w budownictwie oraz sposoby refinansowania kredytów.

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez kasello
Cześć wszystkim, moje pytanie jest trochę dziwne i ma następujące podłoże: Wydaje mi się, że moja babcia została użyta przez swoją córkę (moją ciotkę), aby wyłudzić dofinansowanie na rozbudowę dachu: Sytuacja jest następująca: - Dom zbudowany w 1998 roku przez moją ciotkę - Górne piętro wynajęte mojej babci, na parterze mieszka wynajmujący i budujący Dom (moja ciotka) - około 2006 roku przebudowa poddasza do użytkowania przez wynajmującego - w tym samym czasie umowa najmu mojej babci została zmieniona i nagle było o 1 pokój więcej, a powierzchnia mieszkania wzrosła o 25 m², mimo że faktyczna powierzchnia mieszkania nie zmieniła się (dlaczego moja babcia to podpisała, nie wiem) - dodatkowo na pierwszej stronie umowy najmu był ręczny komentarz „po przebudowie poddasza” Moje pytanie teraz: Czy wynajmujący/właściciel nieruchomości miałby korzyść finansową z wpisania zmian (liczba pokoi i wielkość powierzchni mieszkalnej) do umowy najmu jednego z wynajmowanych mieszkań w swoim domu? (wszystko to miało miejsce w 2006 roku) Dziękuję

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez kasello
Cześć ponownie, czy może jestem w złym forum z moim postem? Czy nikt nie ma pomysłu? Dziękuję

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez 2Bolitho
Jaka dokładnie jest Twoja domysł? Gdy to czytam, mam wrażenie, że problem leży gdzie indziej. Liczby, dane, fakty są zazwyczaj tylko górną, widoczną częścią góry lodowej. Czy denerwuje Cię, że twoja ciocia rozbudowała dach?

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez kasello
Cześć, dziękuję za Twoją reakcję. Masz częściowo rację, tak naprawdę nie martwi mnie to, że moja ciocia rozbudowała swój dach, ale (nie chciałem się zbytnio rozpisywać) to, że moja babcia została z czasem wypchnięta i przez wiele lat faktycznie została finansowo wyzyskana, mnie niepokoi. My (moja babcia i ja) chcemy wreszcie zakończyć tę sprawę. Ona już się wyprowadziła, a teraz muszę przekazać mieszkanie, przy czym istnieją nieuzasadnione żądania ze strony mojej cioci. Nie chcemy jednak iść drogą sądową, ponieważ moja babcia ma ponad 80 lat i ma już dość tego, że taka sytuacja ma miejsce z jej własną córką. Jak już mówiłem, nie chcę się zbytnio rozpisywać, mogę opowiedzieć pewne rzeczy, wtedy byś zrozumiał. Nigdy by się takiego czegoś nie podejrzewało i przez wszystkie te lata nikt nie zwracał na to uwagi, ale stopniowo wychodzą na jaw coraz to bardziej krzywe sprawy i dlatego chcę mieć pewność! Czy teoretycznie byłoby to możliwe? Dziękuję

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez 2Bolitho
Tak? Czy naprawdę coraz więcej krzywych spraw wychodzi na jaw? Mam na myśli, że istnieje subtelna różnica między obserwacją a interpretacją. Gdy raz się wyrobi swoje zdanie, obserwacja jest od razu przyporządkowywana. Inne możliwości są całkowicie ignorowane. Ja, stojąc na zewnątrz i nie będąc zaangażowanym w szczegóły, nie chcę się zbyt rozpisywać. ;-) Moje najlepsze doświadczenia wynikają ze wspólnego usiedlenia się przy stole i otwartego, uczciwego, pozbawionego uprzedzeń rozmawiania o sprawach. Możesz nawet zadysponować mediatora. Pieniądze zainwestowane w mediatora z pewnością lepiej się sprawdzą niż w adwokata. Ponieważ mediator dąży do trwałego rozwiązania dla wszystkich, a adwokat zarabia na sprzeczce między ludźmi. Nie mam bladego pojęcia, jakie korzyści można uzyskać w ten sposób. Ale to jeszcze nie musi niczego znaczyć.

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez kasello
Cześć, dzięki za odpowiedź, ale uwierz mi: wszystkie możliwości pokojowego porozumienia zostały wyczerpane i 8 na 10 członków rodziny nie może się mylić, ponieważ większość tak samo to widzi, jak ja. Szczerze mówiąc, już nie mam ochoty ciągle ustępować, co moja babcia zrobiła już wystarczająco. Dla mnie jedynie pojawia się pytanie, dlaczego zmienia się umowę najmu, dodając 1 pokój i 25 metrów kwadratowych, oczywiście z podwyżką czynszu, mimo że nic nie zmieniło się w powierzchni mieszkalnej itp. Wręcz przeciwnie, poszło jeszcze dalej z odebraniem przestrzeni mieszkalnej w związku z wywozem mebli... Dodatkowo ten ręcznie napisany komentarz na pierwszej stronie, to wydaje mi się bardzo podejrzane..! Czy ktoś ma pomysł?

Re: Korzyści z uzyskania dofinansowania na rozbudowę poddasza poprzez wzbudzenie ich?

Napisany przez 2Bolitho
kasello pisze: Halo, dziękuję za odpowiedź, ale uwierz mi: wszystkie możliwości pokojowego porozumienia zostały wyczerpane i 8 na 10 członków rodziny nie może się mylić, ponieważ większość widzi to tak samo jak ja. Szczerze mówiąc, nie mam już ochoty zawsze ustępować i ulegać, wystarczająco dużo tego zrobiła moja babcia.
Niestety, nie mogę Ci pomóc fachowo. Dlatego po opublikowaniu tego postu, wycofam się z dyskusji. Co do cytatu: wszystko, zawsze, nigdy, każdy, nikt, itp. to słowa sygnalizujące nieodpowiednio zróżnicowane podejście. Czy naprawdę wszystkie możliwości pokojowego porozumienia zostały wyczerpane? Nie musisz mi odpowiadać na to pytanie. Ale mam nadzieję, że możesz dostrzec możliwości, które zawsze (:-)) się pojawiają. Moim doświadczeniem jest to, że 8 na 10 osób może bardzo często się mylić. Nie wiem, dlaczego tak jest. Moje przypuszczenie jest takie, że ludzie, zwłaszcza w bliskich więziach społecznych, przestają sobie zawracać głowę własnym zdaniem i po prostu przyjmują opinie innych. Wtedy zamiast mieć do czynienia z 8 niezależnymi wynikami, mamy może 1-2. Reszta podąża za tłumem. Jeśli proponuję okrągły stół i mediatora, to nie chodzi o ustępowanie. W kwestiach merytorycznych można być bardzo stanowczym, o ile można zaakceptować ludzi. Pytanie brzmi, czego tak naprawdę chcesz? Chcesz mieć rację? Byłoby to zrozumiałe. Ale zwykle posiadanie racji nie pomaga. Pochodzę z prawa pracy, gdzie to wyraźnie widać. Wiele spraw przed sądem pracy kończy się ugodą. Dlaczego? Ponieważ jedna ze stron chce mieć rację. Zazwyczaj ta strona ostatecznie zdobywa rację. Załóżmy, że jest to pracownik. Jednak przez proces sądowy zaufanie zostało zniszczone, więc dalsza kontynuacja stosunku pracy jest niemożliwa. W związku z tym staram się znaleźć rozwiązania, które są w interesie obu stron. W kłótni zazwyczaj wymienia się stanowiska i sztywne poglądy. Często nie zostają wymienione interesy leżące u podstaw. Przykład ze świata pracy: Chcę otrzymać 10% podwyżki. To jest stanowisko, którego pracodawca oczywiście nie może spełnić. Ale interesem może być np. nowy Dom, który można sfinansować tylko dzięki wyższym zarobkom. Gdyby pracodawca o tym wiedział, mógłby zaoferować kredyt bezodsetkowy albo korzystny kredyt. I tak prawie zawsze istnieją rozwiązania, jeśli uświadomimy sobie interesy i nie upieramy się przy stanowiskach. Jak już wspomniałem, to nie jest ustępowanie. Życzę powodzenia w rozwiązaniu problemu. Powodzenia.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata