Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez richard100
Aktualne spadki na giełdzie nie martwią mnie zbytnio. Ktoś kto jest w tym już dłużej wie, że takie okresy po prostu trzeba przetrwać. Jutro sytuacja będzie już zupełnie inna. Co mnie jednak irytuje, to ciągłe wytłumaczenia i [cenzura]. Na początku tygodnia do wczoraj mówiono: Strach przed inflacją wprowadza niepokój na giełdzie.... A dzisiaj to: U.S. Economy: Leading Indicators Decline in April (Update2) 18 maja (Bloomberg) - Indeks czołowych wskaźników gospodarczych w USA niespodziewanie spadł w kwietniu, wskazując na spowolnienie po najszybszym tempie wzrostu od ponad dwóch lat. Indeks Conference Boards, który prognozuje gospodarkę na najbliższe trzy do sześciu miesięcy, spadł o 0,1 procent po wzroście o 0,4 procent w marcu, poinformowała grupa z Nowego Jorku. Oddzielne sprawozdanie pokazało, że producenci z obszaru Filadelfii zgłosili spowolnienie wzrostu w zamówieniach, sprzedaży, zatrudnieniu i liczbie godzin przepracowanych. „Następuje osłabienie gospodarki, ale nie jest ona na skraju załamania” - powiedział Anthony Chan, główny ekonomista w JPMorgan Private Client Services w Columbus, Ohio. „To właśnie to na co czekała Rezerwa Federalna, aby zobaczyć, czy jej działania ochłodzą gospodarkę.” Cóż teraz to jest? Czy to inflacja, czy deflacja, czy recesja. A może po prostu nie wie się jeszcze? A może to po prostu chęć realizacji zysków i obawa przed koniecznością oddania nakumulowanych zysków? Raczej... W tej chwili nic nie kupuję, nic nie sprzedaję... Gotowy do działania. Pozdrowienia, Rich

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez beat
To zawsze ta sama gra. Biedny sektor finansowy potrzebuje pieniędzy, więc rynek jest popychany w górę lub w dół, aby generować obroty. Jak w filmie Chaplina: Kid rzuca talerzami, a ojciec ma zamówienie dla szklarza.

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez beta
Josef Ackermann skomentował wszystko dzisiaj w krótkim oświadczeniu: Zdrowa korekta, nic więcej. Nie martwię się o to No cóż, ja również nie będe od razu wpadać w histerię. Powodów może być wiele, być może dzisiejszy sposób działania przyczynia się do takich szybkich korekt: handel komputerowy High-Tech, systemy bez mózgu niszczą poziomy zatrzymania strat. Inwestor amator wraca wieczorem do domu (patrzy na krach na giełdzie podczas podwieczorku) i z paniką wpisuje szybko swoje zlecenia sprzedaży na jutro itp... Mieliśmy dwa lata tylko w jednym kierunku. To przyciągnęło wielu nowych inwestorów na giełdę. Ich pierwszy mini-krach....rozumiem tę nerwowość. Ale hej: Byliśmy ostatnio rozpieszczani....czy jesteśmy zbyt wyściubieni? 8) Pozdrowienia

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez Dany1
beta pisze:Josef Ackermann skomentował dzisiaj wszystko w krótkim oświadczeniu: Zdrowa korekta, nic więcej. Nie martwię się tym Potrafi gadać, ma przecież zdrową pensję... giełda czy nie

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez 2cybercrash
Jo Ackermann był w St. Gallen, dziś nie widział księgi zleceń SWX, ponieważ był na chińskim targu warzywnym i najwyraźniej był to masakr kursów w różnych kierunkach. Pod zdrową korekturą rozumiem uporządkowaną wymianę handlową z dobrze ustalonymi kursami i takimi samymi wykonaniami. Były tam dzikie stosy liczb przy różnych kursach, potem coś najlepszego, Off-Exch, coś szybko przesuniętego w 2 minuty bez księgi zleceń, potem głęboki ząb w wykresie dziennym bez żadnych handlowych kursów. Czy Jo zerknął już na to, niech on nam wyjaśni, co marketmakerzy i profesjonalni bankierzy tak właściwie robią? Tak, tak, zdrowa korektura, może tak, porozmawiamy o tym później, dobrze Jo.

Re: To, co mnie irytuje jako akcjonariusza.

Napisany przez kandinski
Znalazłem przekonującą odpowiedź... Wyraźny wzrost cen konsumpcyjnych w USA o +0,6% (bez uwzględnienia energii i artykułów spożywczych +0,3%). Było to znacznie powyżej oczekiwań. Wniosek jest taki: Inflacja w USA jest silniejsza niż oczekiwano, dlatego Rezerwa Federalna będzie musiała działać przeciwko niej silniej, niż dotychczas zakładano. Jak to zrobi? Poprzez podwyżki stóp procentowych, standardowe narzędzie w takich sytuacjach. Rosnące stopy procentowe w USA obciążają kursy akcji USA (ponieważ rosnące stopy procentowe są z reguły zawsze obciążające dla akcji, ponieważ w porównaniu z akcjami obligacje stają się atrakcyjniejsze). Jednocześnie rosnące stopy procentowe wzmacniają własną walutę: Ponieważ teraz można osiągnąć wyższe stopy procentowe, tendencja będzie do przyciągania więcej kapitału z zagranicy, co z kolei zwiększa popyt na własną walutę i powoduje jej wzrost. Tak przewiduje podręcznik. I dokładnie to widzieliśmy wczoraj: Ceny wzrosły silniej niż oczekiwano, a akcje USA spadły. Jednocześnie dolar umocnił się w stosunku do euro. Podczas gdy niektórzy spekulanci zostali wczoraj zaskoczeni, inwestor inwestujący w surowce może być spokojny: Ponieważ rosnąca inflacja w ogóle nie jest zła dla surowców, wręcz przeciwnie. ...więc obecnie marcus ma rację

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata