Daira pisze:
Cześć Mike,
........Natomiast inwestycje w fundusze są tzw. inwestycjami w aktywa rzeczowe, które nie podlegają inflacji. (Ubezpieczony może w moich produktach zawsze wybrać opcję wypłaty kapitału z funduszy. Moi dostawcy nie wymagają kapitalizacji aktywów funduszy przed wypłatą.)
Cześć Daira,
w zasadzie temat został już wyczerpany i coraz bardziej oddala się od pierwotnego pytania. Ale sposób, w jaki opisujesz sprawę, wymaga odpowiedzi! Mam nadzieję, że nie wierzysz w to, co piszesz.
Nie wiem, jak inflacja wpływa na Ciebie, ale dla reszty ludzkości jest tak, że dewaluacja pieniądza oznacza wzrost cen dóbr i rzeczy, za które wcześniej płaciło się mniej. Jeżeli teraz kupuję np. fundusze za moją miesięczną składkę w wysokości 100
euro, i jak sam piszesz, fundusze te są aktywem rzeczowym, otrzymuję na przykład 1,5 brutto udziałów funduszy (przed potrąceniem niewymienionych przez Ciebie kosztów!). Gdy inflacja uderzy i zakup aktywu rzeczowego, np. funduszy na ropę lub nieruchomości, stanie się droższy, za swoje 100
euro mogę otrzymać np. tylko 1,2 udziałów funduszy. Widzisz więc, że nie można uniknąć inflacji bezpośrednio. Prawdą jest, że już nabyte udziały funduszy mogą zyskać na wartości w przypadku rosnącej inflacji.
W swoją teorię mogę zgodzić się co do tego, że przy zakupie funduszu poprzez jednorazową wpłatę można uniknąć wzrostu cen spowodowanego przez inflację, ale mimo tego muszę liczyć na pozytywny rozwój wartości funduszu.
Cytat Dairi
Być może nie oszukany. Ale również nie zaoferowane najlepsze na rynku możliwe produkty. W najgorszym przypadku wychodzi mi wypłata 156.929 €, a w najlepszym 204.018,- € jednak wszystko to ubezpieczenia funduszowe z koncepcjami zabezpieczenia wartości. Muszę to dodać.
Jeśli prosisz o ofertę w tej sprawie, w której po 30 latach okresu trwania, przy 100
euro miesięcznej składce, czyli łącznej składce w wysokości 36.000
euro, na koniec otrzymasz co najmniej 154.929
euro, to już masz swojego kolejnego klienta! Jestem już doświadczonym zawodowcem w branży i wielokrotnie próbowano mi wcisnąć stare osły za złoto. Niestety, u wielu nieświadomych klientów to wciąż się udaje.
Cytat Dairi
Mówisz o tzw. ryzyku emitenta. Powinieneś wiedzieć, że inwestycje w fundusze są majątkiem odrębnym i podlegają szczególnej ochronie przed wierzycielami. Nie chciałbym nawet poruszać kwestii celowych bankructw tutaj. Procesy zabezpieczenia kapitałowego? Czy słyszałeś kiedyś o takich terminach jak niektóre niemieckie ubezpieczalnie, takie jak Nürnberger, czy Volkswohl-Bund posiadają mechanizmy zapewniające maksymalne bezpieczeństwo.
Nie, o tym zupełnie nie mówię! Nie mówię tu o niewypłacalności emitenta ani o dostępie wierzycieli. Terminologia finansowa jest mi dobrze znana, Dairi! Moje wypowiedzi nie miały na celu ochrony majątku odrębnego, a raczej polis, które codziennie wpadają na mój stół.
Szczególnie popularne w sprzedaży strukturyzowanej np. przez AWD, Deutsche Vermögensberatung itp. Prawie wszyscy ubezpieczeni nie mieli świadomości, co podpisali. W tych polisach funduszowych napisane jest jedynie, że przy np. 10.000
euro wartości funduszy otrzymuje się np. 35
euro renty dożywotniej. Żadnego gwarantowanego kapitału!! Kryzys finansowy pokazał, jak znacznie może spaść wartość tych inwestycji na papierze. Ubezpieczony ma zatem szansę w momencie wypłaty zainwestować w drogie tapety!! Na to i tylko na to miało znaczenie moje porównanie z do wytarcia tyłka! Oczywiście istnieje również szansa na uzyskanie bardzo dobrego zwrotu z tych form inwestycji, ale ubezpieczony powinien być dokładnie poinformowany o tym ryzyku.
Cytat Dairi
To zawsze zależy od produktu, który wybiera klient. (Do mnie przychodzą klienci, nie klienci.) W każdym razie informuję moich klientów, że rentowność kosztuje i inwestycje ryzykowne nie nadają się do emerytur. Natomiast rozsądne
ubezpieczenie na życie/z emeryturę związane z funduszami z pewnością nie jest inwestycją o wysokim ryzyku. Moim zdaniem nawet nie jest to inwestycja ryzykowna. Uważam, że jest to jedyny produkt, który można zaoferować klientowi bez obietnic zysków. Jedyną rzeczywistą różnicą między inwestycjami funduszowymi a kapitałowymi jest to, że ubezpieczony jest właścicielem udziałów w funduszach. Ubezpieczyciel nie może więc korzystać z zysków.
Tu masz całkowitą rację! W przypadku większości inwestycji funduszowych w ramach ubezpieczenia są one już wykorzystywane, zanim nastąpi jakakolwiek realizacja zysków.
Pozdrawiam
Mike