- śr maja 24, 2006 5:49 am
Ostatnie dni ponownie potwierdziły, jak kapryśne i manipulowalne są giełdy i kursy akcji. Wszystkie dane fundamentalne, statystyki, analizy, strategie itp., nic nie znaczą. Aby zarabiać na giełdzie, istnieje tak naprawdę tylko jedna zasada:
Kupować po istotnych spadkach kursów (niezależnie od powodu)
Sprzedawać po istotnych wzrostach kursów w krótkim czasie
Dokładnie to przeżyliśmy w ostatnich 2 tygodniach.
To wszystko. Które akcje kupuje się, jest raczej drugorzędne. Oczywiście, rozważny inwestor będzie trzymać się akcji jakościowych. Ale jest wiele dobrych tytułów, i każdy znajdzie coś, co mu odpowiada. Jeśli dodatkowo ma się łaskę, aby nie być zbyt chciwym ani zbyt bojaźliwym, to praktycznie nic nie pójdzie źle.
Wszystko inne po prostu pozbawia nas wielu czasu, który powinniśmy wykorzystać w bardziej sensowny sposób.
Na przykład przeczytać dobrą książkę, wypić piwo w ogródku restauracyjnym nad jeziorem, porozmawiać z żoną, dziewczyną lub bliskimi przyjaciółmi, itp.!
Niestety nie wierzymy w to i mamy zawsze poczucie, że jesteśmy mądrzejsi i że możemy przechytrzyć mechanizmy giełdy i jej manipulatorów. Krótkoterminowe sukcesy czasem potwierdzają nasze działania, ale długoterminowo traci mały inwestor.
Te pieniądze są coraz bardziej wchłaniane przez wysoką finansję, a przegrywającym jest mały inwestor. Kiedyś takich ludzi nazywano rozbójnikami. Dziś ich twarze zdobią okładki czasopism o wysokim nakładzie. Wzajemnie się chwalimy i wmawiamy naiwnemu inwestorowi, jak ważni są ci ludzie! Wszystko to tylko show!
Taki manewr wydaje mi się także być fuzją różnych giełd, szczególnie gdy w grę wchodzą Amerykanie.
Im więcej giełd w rękach Amerykanów, tym łatwiej im manipulować. Być może w ten sposób z czasem będą mogli spłacić swoje horrendalne długi! My i tak musimy cierpieć. Albo oni zabiorą nasze pieniądze poprzez manipulację giełdową, albo po prostu umorzą swoje długi. Nic na to nie poradzimy.
Karat