- pt maja 27, 2011 11:07 am
Po wprowadzeniu protokołów doradczych w zeszłym roku BaFin, nadzór finansowy, podjął kroki przeciwko sześciu bankom, które rzekomo naruszyły te przepisy.
Forma protokołów doradczych została wprowadzona w 2010 roku w wyniku kryzysu finansowego, aby chronić klientów banków przed błędnymi poradami udzielanymi przez doradców finansowych banków. Wtedy wielu inwestorów poniosło znaczne straty, ponieważ nie zostali wystarczająco poinformowani przez swoich doradców finansowych o ryzykach związanych z produktami finansowymi. Ten nowy system ochrony miał być zapewniony poprzez sporządzenie protokołu rozmowy doradczej, który następnie miał być przekazany klientowi.
Zarówno organizacja konsumencka, jak i BaFin, nadzór nad usługami finansowymi, wyraziły od tego czasu krytykę, że ten system nie jest przeprowadzany w sposób przyjazny dla konsumentów i ma swoje wady. Także w mediach protokoły doradcze oraz ogólna niezadowolenie klientów bankowych w związku z kryzysem finansowym były często poruszanym tematem. „To nie jest możliwe. Bank musi zapewnić, aby klient wiedział, na co się decyduje”, skrytykował zarzut Juerg Zeltner Wealth Management UBS, że doradcy stali się jedynie sprzedawcami i konsekwentnie dbają o własne interesy. W obronie banków Juerg Zeltner podkreślił, że nawet najlepsza rada nie może zapobiec sytuacjom, gdy rynki zachowują się czasem inaczej niż się spodziewano lub życzyło.
Teraz przeciwko sześciu bankom wszczęto postępowanie mandatowe z podejrzenia błędnych porad, oznajmił rzecznik BaFin. Banki mogą zostać ukarane mandatem w wysokości do 50 000 euro. Pod koniec ubiegłego roku BaFin zapowiedziała chęć zastosowania tajnych agentów, aby kontrolować rozmowy doradcze banków. Po otrzymaniu informacji od konsumentów oraz po analizie raportów audytorskich banków wszczęto teraz postępowanie karne przeciwko kilku instytucjom finansowym.
W zeszłym lecie Fundacja Warentest przeprowadziła badanie kilku banków pod kątem jakości ich usług doradczych i doszła do wniosku, że ogólny wynik można określić jedynie jako „żenujący”. Dlatego sześć zbadanych instytucji otrzymało ocenę „niedostateczną”, podczas gdy żadna z nich nie zdobyła oceny „dobrze” lub „bardzo dobrze”.
Aby dodatkowo chronić konsumentów przed błędnymi poradami, banki będą musiały zarejestrować swoich doradców w BaFin w przyszłości. Ponadto należy niezwłocznie zgłosić skargi na działalność pracowników tej instytucji. Ponadto rząd federalny zamierza teraz również posłać tajnych agentów do banków, aby kontrolować tam działalność doradców. Według informacji BaFin już trwają negocjacje z instytutem badawczym, który ma dostarczyć testowych klientów.