Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez 2Bolitho
Wreszcie dobry artykuł na temat wysiłków, które my narzucamy Grecji. W końcu uczyniliśmy ich gospodarkę niekonkurencyjną, a teraz chcemy zniszczyć ich kraj oszczędzając na nim. To dopiero zdrowe rozumienie partnerstwa. Powinniśmy dokładnie przyjrzeć się obrazom z Aten, bo przeważająca część odpowiedzialności za to ponoszą główne kraje Europy. Rozwiązanie jest prawdopodobnie dość proste, ale (jeszcze) nie do zrealizowania politycznie. UE potrzebuje spójnej polityki gospodarczej. Oznacza to dalsze ograniczenie kompetencji krajowych i wejście w strefę unii transferowej. (My Niemcy już znamy to z naszych nowych krajów związkowych i z naszego wyrównywania finansowego między krajami związkowymi.) Nigdy nie widziałem rozwiązania, jeśli będziemy nadal próbować udzielać kredytów Grecji i narzucać im oszczędności. Wynikająca z tego polityka deflacyjna będzie dalej destabilizować region i ostatecznie uwalniać nowe siły wewnętrzne. Czy te siły będą nadal myśleć o współpracy w unii europejskiej, można mieć wątpliwości. Wyobraźcie sobie oddziaływanie tego... Fiskalna konsolidacja: Gdyby Niemcy musiały oszczędzać tak jak Grecy - SPIEGEL ONLINE - Wiadomości - Gospodarka

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez ProperSoul
Artykuł jest bardzo dobry. Nie mogę oczekiwać niczego innego od Spiegel Online. Z drugiej strony nie chcę widzieć tylko, jak bardzo Grecy muszą się oszczędzać, ponieważ sami Grecy także ponoszą część winy, o której nie wypowiadam się. Na HandelsBlatt.com jest galeria zdjęć dotycząca Grecji i premii wypłacanych w tym kraju. Kilka przykładów: - Premia w wysokości 420 euro miesięcznie za mycie rąk przez personel pociągowy (także dla maszynistów, którzy zarabiają już nawet do 7000 euro miesięcznie) - premia za punktualność dla kierowców autobusów w Atenach, którzy nawet czas dojazdu i powrotu z pracy liczony jest jako czas pracy. Dni wolne kierowców autobusów mają 28 godzin! - w ministerstwach są premie za poprawne korzystanie z kopiarki i właściwe obsługiwanie komputerów. Moim zdaniem: Jeśli kraj może sobie pozwolić na takie programy premiowe... No cóż, zostawmy to. Galerię zdjęć można znaleźć TUTAJ Jednak to nie jest powód do zabijania kraju oszczędnościami, tak jak robią to Merkel, Sarkozy i reszta. Grecja, podobnie jak Portugalia i Włochy (z wyjątkiem części północy), po prostu nie mają rozwinietej przemysłowości takiej jak na przykład Niemcy i Francja. Południowa Europa nigdy nie będzie w stanie konkurować.

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez 2Bolitho
Te liczby są oczywiście prowokacyjne. Ale jeśli policzyć związane z nimi koszty, być może będą one śmieszną sumą w porównaniu z problemem. Oczywiście Grecja jest w tym sensie w tyle, że przedsiębiorstwa państwowe nie działają i nie wynagradzają efektywnie zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej. Na pewno jest na to wystarczająco dużo przykładów także w Niemczech. Zwłaszcza w czasach, kiedy mieliśmy jeszcze mnóstwo przedsiębiorstw państwowych. I nie ma sensu patrzeć na wynagrodzenia szczytowe. Mogą wynosić 7000 euro, ale być może obejmują również dodatki za pracę nocną i weekendową, ponieważ pracownik pracuje tylko w nocy i w weekendy. Kto wie. Miarodajne byłoby średnie wynagrodzenie lub mediana. Ostatecznie nie ma innej możliwości, jak tylko stwierdzenie, że gospodarki UE, tradycyjnie dotknięte wyższą inflacją niż gospodarki z niższą inflacją, stają się coraz mniej konkurencyjne. A ponieważ nie mogą już dewaluować swojej waluty, muszą prowadzić politykę deflacyjną lub polegać na płatnościach wyrównawczych. Płatności wyrównawcze byłyby sprawiedliwe, ponieważ kraje o niskiej inflacji również korzystają z tego w równym stopniu. Teraz pozwolę sobie na prowokację: Bez kryzysu gospodarczego w Grecji nie byłoby cudu gospodarczego u nas!

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez ProperSoul
Kursprophet im Silber.de-Forum pisze: Przepraszam, ale moje zdanie na temat Grecji jest zupełnie inne. Nie wszyscy Grecy brali, nie w ten sposób, że cała ludność Grecji wzięła tyle, co spowodowało bankructwo! Nie, nieliczni Grecy wraz z innymi nielicznymi osobami z pozycji kierowniczych innych krajów (w tym także z Niemiec!) popełnili przestępstwa i świadomie wypracowali spekulacyjne rekordowe zyski i stopy zwrotu, przyjmując na siebie upadek finansowy Grecji! Innymi słowy, Grecy zostali oszukani ze z góry zaplanowanym przedłużaniem niewypłacalności na poziomie kredytów w sposób absolutnie celowy i przestępczy! Na przykład EBC udziela kredytów bankom, także niemieckim, w przybliżeniu od 1-3%, a te banki udzielają tych kredytów Grecy na dalsze inwestycje, nawet jeśli nie mieli oni już zdolności kredytowej. Dlatego żądano od Greków około 12% odsetek, co stanowi około 10% czystego zysku bez żadnego ryzyka dla pośredników między EBC a Grecją, ponieważ te banki nie miały żadnego zabezpieczenia ze strony Greków, ale także nie gwarantowały za nich żadnych środków, a tymczasem my! Dlatego też musiało zostać udzielone kilkanaście miliardów euro jako gwarancja, za którą przeważnie odpowiadamy my, oprócz innych! I teraz przychodzisz i mówisz, że Grecy wzięli za dużo i dlatego garnek jest pusty! To po prostu nieprawda, do tego garnka mogli sięgnąć tylko nieliczni Grecy, a garnek nigdy nie powinien być tak wypełniony! Dlatego Grecja została świadomie doprowadzona do bankructwa, a 99% Greków nie miało z tego nic ani nie mogli nic na to poradzić! Ale zamiast rzeczywiście wziąć pod lupę banki, które to spowodowały, przedstawia się w prasie obrazowo, że to Grecy są winni, i miliony baranów to nawet wierzą! (przepraszam, nie mam na myśli Ciebie osobiście!) A potem, jeśli Irlandia znów jest bankrutem, to tak naprawdę już dawno byli nim, jeszcze przed Grekami, potem dochodzą Portugalczycy, a być może Hiszpanie, a potem Włosi i znów usłyszymy, eeeeee, to Irlandczycy, to ich wina, to Portugalia wina, to Hiszpanie winni, a Włosi sowieso????? Nie, fakt jest taki, że winne są banki, a właściwie rządy, które dążyły do euro i znały działania banków i nic nie robiły w tej sprawie! Ponadto już przed wprowadzeniem euro było jasne, że pomiędzy państwami istnieje absolutne nierównowagi rynkowe, a kraje, które w dużej mierze żyją z turystyki i zaziki, nigdy nie będą w stanie nadążyć za rozwojem, jeśli muszą płacić 5-10 razy więcej odsetek od kredytów niż inne kraje, w których gospodarka i wzrost już funkcjonują o wiele lepiej. I wtedy Grecy, którzy nie otrzymali absolutnie nic z tych gór długu, muszą słuchać od mistrza w eksporcie, że wszyscy Grecy to chciwi leniwcy, za których teraz musimy płacić! To jest dokładnie to, czego prawie nie mogę uwierzyć, że zwykłe społeczeństwo połyka te brednie i nie potrafi zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje, ale nie twierdzę, że mam rozwiązanie, które gwarantuje sukces, ale to, co się stało, jest zdecydowanie złe, i to samo powinno wystarczyć, żeby przyjąć przekonanie, że można było by to zrobić inaczej, gdyby w końcu ktoś wskazał winnych, a nie są to Grecy, ani Ci, którzy otrzymują zasiłki dla bezrobotnych, ani Cyganie czy jedzący paellę, a ci, którzy od 2008 roku schowali pod paznokciami miliardy zysków wzrostowych, ponieważ nie zauważyłem podwyżek wynagrodzeń ani obniżek podatków, ani odbudowy szkół czy obniżek cen paliwa, ani negocjacji płacy minimalnej czy inwestycji w edukację! Około 400 miliardów po prostu zniknęło, a przy tym wszyscy wystawiamy rachunki na rzecz setek miliardów, aby ratować euro, którego coraz mniej mamy! Dlaczego w ogóle powinniśmy ratować euro ??? To nam nic nie daje, jesteśmy wszyscy zadłużeni na ponad 20 000 €, niezależnie od tego, czy mamy coś czy nie, a gwarancje dochodzą jeszcze w górę, kiedy cały syf się rozleci, więc nie ratujemy euro dla siebie, tylko dla tych, którzy stale wciągają zyski i pozwalają nam bawić się gwarancjami, jasne, że nie chcą stracić euro, bo to najfajniejsza zabawa, jaką kiedykolwiek grali, a na zewnątrz wszyscy Europejczycy zrzucają sobie nawzajem winę do butów! Państwa nie potrzebują euro, ale ludzie i lobbysta z ekspertami w gospodarce i bankach na pewno z tego korzystają. Można by powiedzieć, że grają przeciwko sobie lud i rządy, dlatego państwo nie może już reprezentować ludu tak, jak to było planowane i oczekiwane, a państwu zaoferowano śrubokręgi od systemu bankowego i musi się liczyć z tym, że jeśli nie będzie współpracować, to grozi mu śmierć! Państwo boi się śmierci i nie ma już władzy, a nikt nam tego nie powie, trzeba zwrócić uwagę, aby zauważyć, jak nasi przywódcy udają władzę, gdy ugięli się przed lobbystami! Teraz wiesz, co się dzieje, i mam nadzieję, że wielu ludzi, najlepiej cała Europa, a nawet cały świat, wkrótce ujrzy światło! Wielcy kapitaliści i banki od dawna zawiesili nasz kraj za szyję, nie mogą się rozpaść, a nawet jeśli się to stanie, tylko państwo poniesie konsekwencje, ponieważ ci, którzy są zabezpieczeni na tej linie, mają od dawna wszystko pod kontrolą, tylko my nie jesteśmy zabezpieczeni, a idioci, którzy ostatecznie płaczą za ryzyko! To dlatego tak absurdalne jest to, gdy Merkel w swoim przemówieniu oznajmia, że nasze oszczędności są bezpieczne, drogie koleżanki i drodzy koledzy! Ona nie ma czym zabezpieczyć !!! Państwo samo jest od dawna bankrutem i zależne od banków, i dlatego państwo nie może nic zrobić wobec działań przestępczych, jego ręce są związane i ma sznur na szyi! Całkowicie bezradne i bezsilne, jak to już słowo mówi, Bez władzy! Państwo samo jest uzależnione od kredytów, a to właśnie nimi jest szantażowane, i gdy państwo jest szantażowane, oznacza to, że wszyscy jesteśmy szantażowani, aby możliwie niewielu spostrzegło, z dołu zostaliśmy obciążeni gwarancjami zamiast bezpośrednio nas okradać, bo nawet największy idiota zauważy, gdy nagle ma w kieszeni 5 zamiast 10 € (Grecy dopiero co zauważają, a my przyjdziemy, tylko cierpliwości!) i wtedy pojawia się zła atmosfera, co na pewno nie służy grze, którą wielcy kapitaliści tak chętnie grają i nikt z nich nie przestanie, zanim gra się nie załamie, nikt! (dlatego przyjdzie jeszcze i na nas!) Rozwiązanie nie jest piękne, ale leży na wierzchu, i tylko wtedy, gdy masy zauważą, co leży na wierzchu, coś się zmieni! To jest moja odpowiedź na twoje pytanie, Super Lunar! Dobranoc, muszę tu trochę jeszcze popracować!
To miały tych kilka przykładów Dzisiaj np. przeczytałem, że w Grecji zmarli emeryci mogą przekazać swoje emerytury dzieciom... Nieważne. W żadnym wypadku nie chcę prowadzić łomotu Grecji. To zostawiam BILD i innym. W innym forum przeczytałem bardzo dobry wpis na temat całej sytuacji z EBC, bankami i Grecją, który dobrze podsumowuje sytuację, chociaż ja nie podzielam stanowiska, że Grecy nie ponoszą żadnej winy. Co o tym myślisz, Bolitho? Czy ta sytuacja jest trafna?

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez 2Bolitho
muszę to poźniej spokojnie przeczytać w domu. Dam znać ;-)

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez 2Bolitho
ECB na przykład udziela kredytów także niemieckim bankom za około 1-3%, a te udzielają tych kredytów Grecji, nawet jeśli nie mieli już zdolności kredytowej. Dlatego Grecy musieli płacić około 12% odsetek, co daje około 10% czystego zysku bez żadnego ryzyka dla pośredników między ECB a Grecją, ponieważ te banki nie miały żadnych zabezpieczeń od Greków, ale też nie ręczyły za to my! Wątpię w ten akapit. Cała sytuacja oparta jest na obligacjach, a euro ma zaletę taniego finansowania dla Grecji. Bez bezpieczeństwa euro, Grecja nie otrzymałaby już dawno pieniędzy, nawet nie po 20% czy nawet 30%. Oczywiście, pieniądze są po to, aby na nich zarobić. Wszystko inne byłoby dziwne. Na dodatek, część naszych wszystkich emerytur prawdopodobnie wpłynęła tam... Bez euro, trzeba jednak powiedzieć, Grecja nie znalazłaby się w sytuacji, aby tak się zadłużyć, ponieważ wierzyciele wcześniej by ją zatrzymali. Reformy byłyby wymuszane znacznie wcześniej, a kraj nie musiałby się na nowo odnajdywać pod tak ogromną presją, jak teraz. To po prostu nie jest prawda, tylko nieliczni Grecy mogli skorzystać z tego gara. Ten gar nie powinien być nigdy ponownie napełniony! Dlatego Grecja została z zimną krwią schrzaniona, a 99% Greków nie miało z tego nic, ani nie mogło na to wpłynąć! Ludzie na pewno na tym zyskali. Ale czy to jest tematem? Jestem sceptyczny. Uważam, że główną przyczyną jest brak konkurencyjności gospodarki. Pensje i ceny tradycyjnie szybko rosną w Grecji. To właśnie taka spirala inflacyjna. Teraz nie mogą po prostu wydrukować pieniędzy i obniżyć ich wartość. Dlatego z naszego punktu widzenia Grecja stała się tak droga. Można to dobrze odczytać po cenach oliwy z oliwek. Dla nas pensje wydają się być wysokie, ale poziom cen jest także wyższy... Ale zamiast rzeczywiście skoncentrować się na bankach, które to spowodowały, opowiada się w stylu Bild, że to Grecy są winni, i miliony wciąż w to wierzą! Uważam to za szokujące. To pokazuje, jak mało wiedzy finansowej jest obecne w masach. Ale skąd mogłaby ona pochodzić. Nawet nasze dzieci opuszczają szkołę bez podstawowej wiedzy ekonomicznej. Nie, faktem jest, że winne są banki, właściwie rządy, które chciały € za wszelką cenę i które wiedziały o machinacjach banków i nic nie robiły, aby temu zapobiec! Ponadto przed wprowadzeniem € było jasne, że między państwami istniała absolutna nierównowaga rynkowa i kraje, które w dużej mierze żyją z turystyki i Zaziki, nigdy nie mogą nadążyć za rozwojem, gdy muszą płacić o 5-10 razy więcej odsetek od kredytów niż inne kraje, w których gospodarka i rozwój i tak już funkcjonują znacznie lepiej, a jednak Grek, który nigdy nie miał nawet jednego centa z tych długów, musi słuchać od mistrza świata w eksporcie, że wszyscy Grecy to tylko chciwczy lenie, za których teraz musimy płacić! ...może to być wina, kto to wie. Tutaj jestem bardziej sceptyczny i nie jestem zwolennikiem szukania winnego. To nie prowadzi nas naprzód. Ale można sobie poużywać. Byłbym ciekaw, jak chciałby rozwiązać tę sytuację. Ale niestety wydaje się, że ma obsesję na punkcie zarabiania banków. To, że partnerzy europejscy byli i są ekonomicznie różnorodni, moim zdaniem nie jest problemem. Problemem jest polityka gospodarcza. Wspólna waluta jest równoznaczna z wspólną polityką gospodarczą. Ale wtedy jeszcze bardziej ograniczone zostałyby krajowe granice i kompetencje. Na to Europa (niestety) jeszcze nie jest gotowa. Osobiście czuję i myślę już jako Europejczyk i nie miałbym nic przeciwko wspólnej rządowi. Nowe państwa europejskie mogą nosić nazwy takie jak Włochy, Francja i inni w porównaniu do obecnych krajów związkowych. A cóż z tego? Wyzwania stają się globalne. Na nie powinniśmy reagować jako Europa. Aby to uświadomić, załączyłem dwa obrazki ilustrujące aktualne zmiany w rankingu największych gospodarek świata. W roku 2050 nie będzie już wielu krajów europejskich w pierwszej dziesiątce. I wielu z nas jeszcze to przeżyje. Byłbym naprawdę zadowolony, gdybyśmy mogli temu sprostać. W przeciwnym razie będę musiał doradzić dzieciom, by opuściły UE. Kto chciałby mieszkać w strefie rozwoju... Dlatego trudno mi uwierzyć, że szerokie masy pochłaniają to, co jest przedstawiane przez media i nie rozumieją, co tak naprawdę się dzieje. Nie twierdzę, że mam gotowe rozwiązanie, które na pewno zadziała, ale to, co się wydarzyło, jest po prostu bardzo złe, co samoczynnie powinno skłonić do przemyśleń, czy nie można spróbować inaczej, pokazując ostatecznie na tych właściwych winowajców, a nie na Greków, ani na bezrobotnych, ani na Cyganów czy smażących paellę, ale na tych, którzy od 2008 roku zdarzyło się im wciąż wydrzeć 400 miliardów wzrostu gospodarczego spod nosa, gdyż nie zauważyłam podwyżek wynagrodzeń, obniżek podatków, restauracji długów, obniżek cen paliwa, negocjacji płacy minimalnej czy inwestycji w edukację! Ok. 400 miliardów po prostu zniknęło, a jednocześnie gwarantujemy setki miliardów, aby ratować €, z którego sami coraz mniej mamy! Zgadzam się w 100% z pierwszą częścią. Wini się wielu ludzi, zazwyczaj tych, którzy nie mogą się bronić i którym źle się powodzi. To jednak moim zdaniem metoda działania. Jest to teatr dla zdegenerowanej klasy średniej, która w żadnym wypadku nie powinna łączyć się z proletariatem klasy niższej. Zamiast tego powinni szukać winnych w tej klasie niższej i starać się kiedyś dołączyć do klasy wyższej. Tak właśnie jest. Gdy ludzi zapyta się, czy są ponadprzeciętnymi kierowcami, a poniżej 90% odpowie, że są ponadprzeciętnymi kierowcami. Tak samo jest z dochodami. Druga część jest raczej tendencyjna i nie dostrzega ekonomicznej ślepoty mas. Oba w nim przedziały nie mają perspektywy zabrudzenia. Politycznie może tak. Gospodarczo żyjemy w oligarchii. 400 miliardów nie zniknęło, po prostu zostało inaczej rozdzielone. Dla zobrazowania: HUMANWIRTSCHAFT: Wydanie lipca/sierpnia 2004 r.: Gospodarstwo domowe zarabiające 40.000 euro rocznie jest obciążone w ciągu roku 16.000 euro ukrytego kapitału w cenach (to są zyski przedsiębiorstw 5%, które posiada ponad 80% kapitału operacyjnego). Aby to zrównoważyć, potrzebne jest dochodowe majątek (4%), który jest 10 razy wyższy niż dochód. Tutaj więc 400.000 euro. Koniec cytatu. Wszystko poniżej to przesunięcie z biednego do bogatego. Teraz wracamy do pytania o winę. I tutaj nie jestem zbyt dobry. Ale mam rozwiązanie: Jeśli zrezygnujemy z konsumpcji, możemy zmienić to proporcje. Szczególnie wpłynąć na proporcje można, rezygnując z kredytów na konsumpcję. Bo tam płacimy podwójnie. Ale jeśli chcemy utrzymać nasz obecny standard życia, decydujemy się na to, że dajemy wysoki stosunek pieniędzy bogatym ludziom. Później nie możemy już mówić o winie. Albo tylko wtedy, gdy nie rozumiemy gry. Wtedy ci ostatni mają rację, nie są winni, być może po prostu byli tylko sprytniejsi. Dlaczego w ogóle mielibyśmy ratować €? Powyżej już zająłem w tym względzie stanowisko. euro nie musi być uratowane. To sugeruje, że muszą być ratujący. euro musi być tylko trwale zaprojektowane. Albo w unii transferowej, albo przez większą Europę. euro to szansa dla małych państw europejskich, aby nadal grać w pierwszej lidze przez długi czas. Gdyby każdy działał na własną rękę, zostalibyśmy bardzo szybko tylko piłeczkami w rękach międzynarodowych finansów. W zależności od tego, gdzie stopa procentowa jest korzystna, tam płynęłyby pieniądze. Albo gdy Niemcy ponownie nie chcą prowadzić wojny, można by stworzyć dużą spekulację przeciwko nowemu DM. W nowym porządku gospodarczym nie mielibyśmy nic do przeciwstawienia się, ale bylibyśmy bezradni wobec naszych przyjaciół. euro jest dla mnie właściwym kierunkiem. Niestety, nie jest jeszcze całkowicie dojrzałe. Nie potrzebujemy mniej Europy, potrzebujemy więcej Europy! Szkoda, że nastroje coraz bardziej się zmieniają. Ale być może po prostu potrzebujemy dużego huku. Jest wiele pomysłów na nowy porządek. Mojego faworyta to powszechne dochodzenie podstawowe. Dzięki temu ludzie mogliby wreszcie uczestniczyć w gospodarce i rozwijać prawdziwą demokrację. Także w sensie gospodarczym. Takie systemy nie mają jednak szans w naszym świecie. Zbyt wiele utrzymywania status quo. Niektórzy mogą znaleźć to zachęcające... A teraz już wiesz, o co chodzi, mam nadzieję, że wielu, najlepiej cała Europa lub nawet lepsza cała planeta, wkrótce zobaczy światło! Bez aspiracji do wielkiego oświecenia: Było wiele moim zdaniem dobrych sugestii. Mam jednak wrażenie, że autor jest zbyt zaabsorbowany nienawiścią/emocjami i zatracił się w jednym kierunku. Byłoby interesujące zobaczyć, jak rozszerzy swoje pole widzenia i jak mógłby rozwijać swoją świadomość, jeśli mógłby spojrzeć na swoje przekonania, zwłaszcza w kwestii winy, innymi oczami. Dziś wiemy, że nie ma jednej prawdy. Istnieje mnóstwo różnych opinii i nurtów, z których możemy wybrać najlepsze i kształtować swoją rzeczywistość na ich podstawie. Ani on, ani ja, ani pani Merkel ani prezes ECB nie mają racji. Ale naprawdę ważna jest edukacja ludzi, i to właśnie na tym zegarmistrzowi zależy. To jest wspaniałe i rzadkie. Niestety. W pozostałych wierszach nie ma nic nowego. Po prostu dociera do nas, że również my jesteśmy na to narażeni. Tak, zdecydowanie. Szczególnie gdy teraz mówimy o ulgach podatkowych, gdzie pieniądze powinny być lepiej wykorzystane na spłatę długów. Albo naszych, albo długów Greków (Ojej, teraz skończy się moja reputacja). Albo gdy chce się zrobić coś dobrego dla ludzi i inwestować w przyszłość: Wprowadźmy coś takiego jak dochód podstawowy. Najpierw tylko dla kilku osób jako eksperyment. To uwolniłoby nowe siły. Na zakończenie podkreśla jeszcze raz znaczenie edukacji masowej, co jest dokładnie właściwym zakończeniem. W tym tkwi klucz!! Och, to było męczące. Zapytaj, jeśli coś było niejasne. Sprzeciw się, to zawsze dobre. W jaki sposób, to także dobrze. Tak czy inaczej, dobranoc!

Re: Porada do czytania: SPON - Gdyby Niemcy musiały oszczędzać jak Grecy

Napisany przez 2Bolitho
Na temat analizy globalnych trendów gospodarczych Mishs: Rozpiętość obligacji 10-letnich Hiszpanii vs Niemcy; Refleksje na temat teorii zakażenia Niestety dobre rzeczy są prawie zawsze dostępne tylko w języku angielskim. Czy ktoś zna równie dobrego bloga ekonomicznego w języku niemieckim?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata