- sob lip 23, 2011 11:06 am
Pytanie, które się za tym kryje, to czy pieniądze wystarczą na zasłużony odpoczynek. Istnieją dwie możliwości:
1. Wiem, że dożyję 95 lat. Więc planuję od 67 do 95 lat. Potem pieniądze się skończą.
2. Obliczają ile będą potrzebować miesięcznie. Przeliczają to na rok. Następnie zbierają kapitał, który generuje roczne odsetki (po opodatkowaniu... można jedynie oszacować), aby kapitał nigdy nie został wyczerpany. Wtedy mogą żyć dłużej.
Nr. 1 wymaga mniej pieniędzy...lub więcej pieniędzy miesięcznie w okresie emerytalnym. A chciwa banda spadkobierców zostaje z niczym. Nr. 2 oznacza więcej pieniędzy na kapitał/ lub mniej miesięcznie. Ponadto mogą zakładać, że ich spadkobiercy się o nich zadabają.
Decyzji nie może podjąć za nich nikt. Pamiętajcie w ogólności... kwota na początek emerytury wynika z czasu oszczędzania, kwoty, którą można oszczędzać miesięcznie i oczekiwanej stopy procentowej. Ponieważ większość osób chce mieć pewne 3%, najlepiej zacząć oszczędzać od narodzin albo dopłacać teraz wyższe kwoty.
Reguła zasady podwajania kapitału przy jednorazowej inwestycji:
72 podzielone przez stopę procentową
przy 3 % zajmie to 24 lata
przy 6 % zajmie to 12 lat, więc w ciągu 24 lat, przy takiej samej sumie, będziecie mieć 4-krotność.