To niezwykle złożony temat i nie da się na niego odpowiedzieć za pomocą prostej zasady. Korzystam z programu komputerowego do wsparcia, ale spróbuję nakreślić ogólny zarys, jak działa to w przypadku pracownika. Zaczynamy od określenia, ile pieniędzy realistycznie potrzebujesz na życie dzisiaj. Koszty utrzymania, mieszkania, opłaty dodatkowe, ubezpieczenia, czas wolny itp. Odrzuć koszty, które w przyszłości przestaną występować (np. finansowanie domu, emerytura, koszty zawodowe, dzieci opuszczą
Dom itp.). W ten sposób powinieneś uzyskać miesięczną kwotę potrzebną do życia. Twoja przyszła emerytura. Podnieś ją o stopę inflacji, którą uważasz za realistyczną. Możesz to zrobić za pomocą prostej formuły z odsetkami składanymi. Jest to ważne, ponieważ gdy tego nie uwzględnisz, możesz później doświadczyć nieprzyjemnych niespodzianek. W ten sposób określiłeś emeryturę, której będziesz potrzebować w przyszłości. (Nie bądź zbyt skromny przy określaniu stopy inflacji, bo nawet oficjalna liczba w ostatnich 40 latach wynosiła prawie 3 procent. Czy w świetle powszechnej zadłużenia państwa w kolejnych 40 latach będzie niższa, to przynajmniej kwestia dyskusyjna.) Odejmij teraz od tej kwoty wszystkie roszczenia lub przychody z zabytków, które już posiadasz. Na przykład pierwsza emerytura państwowa, docelowe oszczędności zawodowe i prywatne, oczekiwane zyski i dochody z czynszów. BARDZO WAŻNE: Są to przedstawione wartości brutto. Zazwyczaj z tego nadal musi być opłacane podatek i/lub
ubezpieczenie zdrowotne emeryta (KVdR), w zależności od rodzaju dochodu. Skorzystaj w tym celu z profesjonalnej pomocy, ponieważ te dodatkowe opłaty mogą dramatycznie zwiększyć potrzebną emeryturę. Kiedy już wykonasz tę kalkulację, czyli od kwoty potrzebnej odliczysz posiadane, na podstawie tej wartości możesz łatwo określić, jaka musi być wysokość twojej miesięcznej oszczędności. Znowu zależy to od okresu oszczędzania i od odsetek, które uważasz, że możesz osiągnąć. Prawdopodobnie okaże się, że kwota ta będzie znaczna. Dlatego zazwyczaj warto wykorzystywać wszystkie dostępne ulgi rządowe. Ale proszę, nie podejmuj decyzji w ciemno, również to należy obliczyć, co się opłaca dla ciebie indywidualnie, a co nie. Ponieważ nie znam obecnej sytuacji życiowej, nie jestem w stanie ocenić, czy ten artykuł jest dla ciebie przydatny. Jeśli właśnie skończyłeś uczyć się i nadal mieszkasz w domu, koszty utrzymania mogą być bardzo niskie. Dlatego planowanie takie powinno być niezwykle elastyczne i dostosowane do zmieniających się warunków życia. Na koniec: Zazwyczaj polecam nie zapominanie o planowaniu płynności obok oszczędzania długoterminowego. Upewnij się zatem, że zawsze masz pewne oszczędności. Nie ma bowiem nic bardziej irytującego, niż konieczność rozwiązania długoterminowych umów z powodu krótkotrwałego braku gotówki, czy na przykład sprzedania funduszy akurat w momencie ich spadku. Płynność ma pierwszeństwo przed rentownością.