Sular pisze:
Po prostu mówiąc (nie jestem mistrzem finansów!), każde państwo na świecie po prostu bierze swoje pieniądze od banku centralnego, w zamian wystawiając im weksle (obligacje państwowe lub coś podobnego). Zatem w pewnym sensie pozyskuje swoje kapitał poprzez kredyt.
Cześć,
To nie do końca prawda. Państwa refinansują się poprzez obligacje państwowe, które są obrotne na rynkach kapitałowych. Stąd pochodzi także cała kwestia wzrostu odsetek, które kraje takie jak Grecja, Irlandia itd. (a teraz także USA) muszą płacić za nowe długi.
Banki centralne dostarczają bankom
kredytów w danej walucie, co stanowi fundament wysokości stóp procentowych w tej strefie walutowej. Ponadto jest to sposób kontrolowania ilości pieniądza w obiegu.
Prawdą jest, że kapitał, którego nie uzyskuje się z wpływów podatkowych, pochodzi z
kredytów udzielanych przez inwestorów kapitałowych.
Cytat autorstwa Sular
Teraz pojawia się moje problem. Ilość długów zawsze dzięki odsetkom jest wyższa niż ilość pieniędzy, które istnieją. Jak więc kiedykolwiek jest możliwe spłacenie długów? Z logicznego punktu widzenia nie ma na to szans.
Ogólnie można powiedzieć, że ilość pieniądza wszystkich długów zawsze jest większa niż ilość istniejącego pieniądza.
Cieszmy się, że to nie jest naprawdę Twój problem. A może jednak chcesz zostać ministrem finansów?
Skąd czerpiesz informacje, że długi są większe niż ilość pieniędzy? Ilość pieniędzy powinna od zlikwidowania zabezpieczenia złota odzwierciedlać całą wartość produkcji gospodarczej. Czyli także obszar, który rzeczywiście zostaje wytworzony, a nie tylko długi państwowe. W moim rozumieniu ta wypowiedź więc nie jest prawdziwa.
Co ponadto pomijasz, to prędkość obiegu pieniądza.
Przykład: sprzedawca owoców sprzedaje za
euro jabłka fryzjerowi. Później idzie do fryzjera i opłaca tę samą
euro za swoją fryzurę. Ta sama
euro była w tym procesie warta trzy
euro. Fryzjer miał ją dwa razy, a sprzedawca owoców raz. Choć jest tylko jedna. I to być może nawet tego samego dnia.
Z tego powodu ilość pieniędzy wyemitowanych przez bank centralny w tym przypadku nie ma znaczenia, o ile każdy nie trzyma swoich pieniędzy w domu i nie trzyma ich w obiegu.
Pozdrowienia, Paule