- ndz lip 23, 2006 10:48 am
aha, tak to działa...interesujący raport z ""NZZ am Sonntag""
Fundusze emerytalne mogą sobie na to pozwolić...to przecież nie ich pieniądze. Nie zdziwiłbym się, gdyby za kulisami popłynęły łapówki...wszyscy sprzedają jednocześnie i jeszcze twierdzą, że taki proceder to codzienność.
Fundusze emerytalne rezygnują z milionów
Fuzja Swissfirst i Bellevue odbyła się kosztem członków dużych funduszy emerytalnych
Swissfirst przekonało bezpośrednio przed fuzją pięć funduszy emerytalnych i dwie ubezpieczalnie do sprzedaży akcji Swissfirst. Sprzedający zrezygnowali z wzrostu wartości o 20 mln CHF. Dlaczego zdecydowali się na to?
Daniel Hug, Charlotte Jacquemart
Kurs akcji przez lata nie robił wrażenia - a nagle skoczył o prawie 50%. Wrzesień 2005 roku był złotym okresem dla akcjonariuszy Swissfirst - jednak tylko dla tych, którzy nie sprzedali swoich akcji przed fuzją.
Swissfirst pod kierownictwem młodego bankiera Thomasa Mattera zrobiło wszystko, aby odkupić prawie 50% własnych akcji. Tylko w ten sposób realizowany był plan połączenia Swissfirst z niemal równie dużą grupą Bellevue, bez konieczności dokonywania zwiększenia kapitału: połowa miała pozostać w rękach akcjonariuszy Swissfirst; druga połowa, którą Matter odkupił przed fuzją, miała być przejęta przez grupę Bellevue.
Istotą tej strategii było to, że dzięki brakowi zwiększenia kapitału, po fuzji akcja Swissfirst nagle miała podwójną siłę dochodową - i szansę na podwojenie zysku. To wyjaśnia skok kursu o prawie 50% po zapowiedzi fuzji (patrz wykres). Szef Swissfirst Thomas Matter w pełni skorzystał na tym skoku kursu - osobiście nie sprzedał żadnej akcji ze swojego 20% udziału w Swissfirst.
Przekonanie do sprzedaży
Trudne zadanie przekonania akcjonariuszy do sprzedaży, mimo nadchodzącej transakcji zwiększającej wartość - to zadanie Matter rozwiązał mistrzowsko. Duże Fundusze inwestycyjne*, które zarządzały środkami emerytalnymi tysięcy ubezpieczonych, zostały poinformowane, że Swissfirst potrzebuje akcji do zbliżającej się transakcji. Bez dostarczenia akcji transakcja nie doszłaby do skutku, ostrzegała Swissfirst. Podobnie informowano również młodego bankiera-początkującego Pensionskasse C*.
W ciągu zaledwie dwóch dni, 8 i 9 września, pięć dużych funduszy emerytalnych* i dwie ubezpieczalnie* sprzedały duże ilości akcji Swissfirst ze swojego portfela. Łącznie sprzedali 7,55% wszystkich akcji Swissfirst, jak donosi „NZZ am Sonntag” z wiarygodnego źródła (patrz tabela). Tym samym sprawa fuzji Swissfirst/Bellevue otrzymuje nowe rozmiary: dotąd znane było głównie to, że zamożny biznesmen Rumen Hranov i jego matka zaoferowali Swissfirst pakiet akcji w wysokości 8%. Hranov złożył pozew przeciwko Matterowi po ogłoszeniu fuzji, uważając się za oszukanego. Prokuratura III Kantonu Zurych oraz Komisja Banków Szwajcarskich (EBK) prowadzą śledztwo w sprawie Swissfirst/Bellevue od jesieni 2005 roku, które trwa nadal.
Siedem funduszy z ponad 100 000 ubezpieczonych zrezygnowało z zysku rzędu około 20 mln CHF ze sprzedaży akcji Swissfirst: kurs akcji skoczył w ciągu zaledwie pięciu dni roboczych z 58 na 85 CHF, co odpowiada wzrostowi o 47%. Pojawia się pytanie, co zmotywowało fundusze emerytalne do sprzedaży akcji Swissfirst akurat jeden lub dwa dni przed ogłoszeniem fuzji. Oto odpowiedzi, które dostarczyli odpowiedzialni z „NZZ am Sonntag”, częściowo pisemnie: Pensionskasse A*, Dyrektor N. W.*: ""Zdecydowaliśmy już wcześniej w komisji inwestycyjnej i zarządzie fundacji, że należy zmniejszyć zaangażowanie w Swissfirst."" ubezpieczenie*, Rzecznik prasowy M. U.*: ""Nie ma tak zwanie właściwego momentu na sprzedaż."" Fundacja inwestycyjna*: ""Z punktu widzenia wyceny to był dobry moment na sprzedaż."" Pensionskasse B*, Rzecznik A. U.*: ""Nie będziemy się w tej sprawie wypowiadać."" Pensionskasse C*, Dyrektor N. O.*: Wycofuje nieformalne uzasadnienie. Pensionskasse D*, Dyrektor Finansowy firmy D*: Brak komentarza. ubezpieczenie zdrowotne*, Rzecznik O. W.: ""Była to zupełnie normalna transakcja w ramach zarządzania naszym majątkiem, jakie należy do codziennego biznesu.""
Podczas gdy fundusze emerytalne często targują się o miejsca po przecinku, ich wyjaśnienia dotyczące sprzedaży akcji Swissfirst są zabawnie nonszalanckie. Samo Pensionskasse A* zrezygnowało z prawie 10 mln CHF. To zadziwiające, zwłaszcza że Pensionskasse A* przez lata miała deficyt i prawie wcale nie posiada rezerw na wahania. Każdy z około 6000 członków Pensionskasse A*, którzy przez lata powierzali swoje środki emerytalne Swissfirst, zrezygnował z zysku w wysokości 1629 CHF. Wartość pakietu akcji Mattera do końca września 2005 roku zwiększyła się o około 50 mln CHF.
Prawie z pewnością nieprzypadkowe
Fakt, że pięć funduszy emerytalnych i dwie ubezpieczalnie sprzedały swoje akcje Swissfirst niemal jednocześnie i bezpośrednio przed fuzją, budzi pytanie, czy może istnieć inne zachęty, by zmotywować odpowiedzialnych za inwestycje do dokonania transakcji.
N. W.*, Dyrektor Pensionskasse A*, żałuje dzisiaj, że sprzedał pakiet akcji 9 września 2005 r. ""Było to trochę irytujące, że zaraz po sprzedaży dowiedzieliśmy się o zamiarze fuzji i następującym wzroście kursu. Gdybyśmy wiedzieli, że fuzja się odbędzie, prawdopodobnie sprzedalibyśmy pakiet później."" Na razie nie uważa za konieczne podjęcie kroków prawnych. ""Zachowujemy sobie jednak możliwość podjęcia odpowiednich kroków w zależności od wyniku obecnych postępowań"" - mówi N. W.*
Dyrektor Pensionskasse A* zdziwia się, że siedem funduszy sprzedało równocześnie: ""Jeśli tak jest, sprzedaże musiały być naprawdę dobrze skoordynowane."" Wskazuje na liczne powiązania personalne między funduszami emerytalnymi oraz bezpośrednio w banku. Szefowie inwestycyjni* Pensionskasse A* i D* zasiadają na przykład razem w radzie nadzorczej zurychskiego zarządcy majątku Z*. Szef inwestycyjny firmy D* jest również osobiście zaangażowany w kapitał zarządcy majątku Z*. C. S.* pełnił w 2005 roku jednocześnie funkcje w Swissfirst i funduszach emerytalnych. Takie konstelacje zazwyczaj niosą ze sobą potencjał konfliktów interesów.
Postanowienie sądowe
We wszystkich nazwach funduszy emerytalnych, ubezpieczeń i ich organów w niniejszym tekście zastosowano formę anonimową (*). Dzieje się tak dlatego, że bank Swissfirst w piątek wieczorem chciał zablokować publikację tekstu za pomocą środków zabezpieczających. ""NZZ am Sonntag"" zostało zakazane podanie nazw dotyczących funduszy emerytalnych i ubezpieczeń. Są one znane ""NZZ am Sonntag"". Redakcja będzie wnosić o uchylenie decyzji i w razie sukcesu sądowego ujawni nazwy w jednym z najbliższych wydań. (jac./dah.)