Re: Po rozmowie konsultacyjnej jestem jeszcze bardziej zdezorientowany niż wcześniej...
Napisany przez John -
- ndz wrz 04, 2011 11:31 am
Cześć wszystkim,
po tym, jak spróbowałem zgłębić skomplikowany temat ubezpieczeń emerytalnych, miałem trzy dni temu rozmowę doradczą z agentem ubezpieczeniowym.
Ten sam agent zajmuje się już moim ubezpieczeniem na wypadek kradzieży oraz ubezpieczeniem OC.
Moje pierwotne założenie było takie:
Mam teraz prawie 23 lata i obecnie otrzymuję od pracodawcy tylko 40€ (od 2006 roku), które są inwestowane w fundusze. Na początku sierpnia kursy funduszy spadły...
Po tym, jak pośrednik obliczył dla mnie moją lukę w zabezpieczeniu, było to bardzo zaskakujące.
Jego program wskazał najbardziej sensowną emeryturę po wprowadzeniu kilku moich danych.
Program ten uważał, że najlepsze opcje to renta podstawowa (Rürup?) i renta Riester. Sam pośrednik również bardzo je polecał. Nie uzasadnił jednak tego szczegółowo.
Pominiął dynamiczne zwiększanie w przypadku Rüruprenten. Czy można to wykluczyć z umowy?
Po ustaleniu kwoty, jaką chciałem co miesiąc wpłacać, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Nie będę teraz rozwodził się nad ofertą (klasyczna renta podstawowa), ale w moich oczach był to żart. Mniej więcej w wieku 65 lat miałbym otrzymać dwukrotność miesięcznej wpłaty na umowę ubezpieczenia w postaci renty dożywotniej, którą wpłacam od 22 roku życia.
Jego program czasami sugerował, że należy przyjrzeć się portfelowi moich funduszy. Jego kwalifikowana advice była taka, że przy obecnych kursach można by w niektóre zainwestować. W długim okresie.
Chce mnie oszukać?
Natychmiast pokazał mi swoje zbiory funduszy (z datą 31.01.2011) z jakimiś gwiazdkami ocen.
Prawie nie mogłem powstrzymać uśmiechu.
Teraz, gdy chce przesłać mi kilka ofert pocztą elektroniczną, poruszyłem kolejny temat.
Mianowicie własne mieszkanie lub nieruchomość.
Wszystko dokładnie sobie zapisał, jaka kwotą planuję (100-200€) i również chciał mi wysłać kilka ofert pocztą elektroniczną.
Jednak ja sam jeszcze nie jestem pewien, co w ogóle uwzględnić. Na pewno chcę mieć własne mieszkanie. Ale jak najlepiej zdobyć kapitał początkowy?
Rozmowa trwała aż 2 godziny i jakoś nie doszliśmy do porozumienia.
Na razie chciałbym odłożyć sprawę Rürup/Riester. To w ogóle nie jest według mnie odpowiednie. Ani z punktu widzenia zainwestowanych pieniędzy, ani z punktu widzenia miesięcznej renty w przyszłości.
Dla mnie najważniejsze jest teraz posiadanie własnego mieszkania. Chciałbym móc zabezpieczyć finansowanie mieszkania w ciągu 8-10 lat.
Teraz pytanie, jak?
Jakie są obecnie stopy procentowe w programach oszczędnościowych bankowych? Czy można ogólnie powiedzieć, że programy oszczędnościowe są bardziej opłacalne niż umowy oszczędnościowe na cele mieszkaniowe?
Cały ten temat jest dla mnie bardzo interesujący i nie dałem się wmanewrować w coś przez tego pośrednika. Jednak czytając o każdej możliwości zabezpieczenia finansowego, pojawiają się opinie, że wszystko to legalne oszustwo i nonsens. Trudno jest wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.
A co w takim razie obecnie jest sensowne?
Czy macie jakieś książki, strony internetowe lub ogólne wskazówki, gdzie można uzyskać niezależne informacje?
Na kolejnej konsultacji chciałbym zasiąść z własnymi obliczeniami i informacjami przy stole z pośrednikiem i omówić te kwestie.
Dziękuję i pozdrawiam,
John
po tym, jak spróbowałem zgłębić skomplikowany temat ubezpieczeń emerytalnych, miałem trzy dni temu rozmowę doradczą z agentem ubezpieczeniowym.
Ten sam agent zajmuje się już moim ubezpieczeniem na wypadek kradzieży oraz ubezpieczeniem OC.
Moje pierwotne założenie było takie:
Mam teraz prawie 23 lata i obecnie otrzymuję od pracodawcy tylko 40€ (od 2006 roku), które są inwestowane w fundusze. Na początku sierpnia kursy funduszy spadły...
Po tym, jak pośrednik obliczył dla mnie moją lukę w zabezpieczeniu, było to bardzo zaskakujące.
Jego program wskazał najbardziej sensowną emeryturę po wprowadzeniu kilku moich danych.
Program ten uważał, że najlepsze opcje to renta podstawowa (Rürup?) i renta Riester. Sam pośrednik również bardzo je polecał. Nie uzasadnił jednak tego szczegółowo.
Pominiął dynamiczne zwiększanie w przypadku Rüruprenten. Czy można to wykluczyć z umowy?
Po ustaleniu kwoty, jaką chciałem co miesiąc wpłacać, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Nie będę teraz rozwodził się nad ofertą (klasyczna renta podstawowa), ale w moich oczach był to żart. Mniej więcej w wieku 65 lat miałbym otrzymać dwukrotność miesięcznej wpłaty na umowę ubezpieczenia w postaci renty dożywotniej, którą wpłacam od 22 roku życia.
Jego program czasami sugerował, że należy przyjrzeć się portfelowi moich funduszy. Jego kwalifikowana advice była taka, że przy obecnych kursach można by w niektóre zainwestować. W długim okresie.
Chce mnie oszukać?
Natychmiast pokazał mi swoje zbiory funduszy (z datą 31.01.2011) z jakimiś gwiazdkami ocen.
Prawie nie mogłem powstrzymać uśmiechu.
Teraz, gdy chce przesłać mi kilka ofert pocztą elektroniczną, poruszyłem kolejny temat.
Mianowicie własne mieszkanie lub nieruchomość.
Wszystko dokładnie sobie zapisał, jaka kwotą planuję (100-200€) i również chciał mi wysłać kilka ofert pocztą elektroniczną.
Jednak ja sam jeszcze nie jestem pewien, co w ogóle uwzględnić. Na pewno chcę mieć własne mieszkanie. Ale jak najlepiej zdobyć kapitał początkowy?
Rozmowa trwała aż 2 godziny i jakoś nie doszliśmy do porozumienia.
Na razie chciałbym odłożyć sprawę Rürup/Riester. To w ogóle nie jest według mnie odpowiednie. Ani z punktu widzenia zainwestowanych pieniędzy, ani z punktu widzenia miesięcznej renty w przyszłości.
Dla mnie najważniejsze jest teraz posiadanie własnego mieszkania. Chciałbym móc zabezpieczyć finansowanie mieszkania w ciągu 8-10 lat.
Teraz pytanie, jak?
Jakie są obecnie stopy procentowe w programach oszczędnościowych bankowych? Czy można ogólnie powiedzieć, że programy oszczędnościowe są bardziej opłacalne niż umowy oszczędnościowe na cele mieszkaniowe?
Cały ten temat jest dla mnie bardzo interesujący i nie dałem się wmanewrować w coś przez tego pośrednika. Jednak czytając o każdej możliwości zabezpieczenia finansowego, pojawiają się opinie, że wszystko to legalne oszustwo i nonsens. Trudno jest wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.
A co w takim razie obecnie jest sensowne?
Czy macie jakieś książki, strony internetowe lub ogólne wskazówki, gdzie można uzyskać niezależne informacje?
Na kolejnej konsultacji chciałbym zasiąść z własnymi obliczeniami i informacjami przy stole z pośrednikiem i omówić te kwestie.
Dziękuję i pozdrawiam,
John