- śr wrz 07, 2011 7:23 pm
Cześć,
mam pytanie zasadnicze, kiedyś powiedziano mi w Sparkasse, że nie można finansować nieruchomości, jeśli jedna ze stron kredytobiorczych ma nadal bieżące kredyty, czy to prawda?
Opis sytuacji pary bezdzietnej:
Mężczyzna po trzydziestce pracuje na stałe jako sprzedawca:
Stała pensja netto 1950 euro plus prowizje
Kobieta pod koniec dwudziestki pracuje na stałe w państwowej firmie transportowej:
Pensja netto: 1500 euro
Mężczyzna ma kredyt samochodowy w wysokości około 290 euro. (Pozostały okres spłaty nieco ponad rok)
Żadne inne kredyty ani nic podobnego oraz pewna ilość własnego kapitału (5-10 tys. euro)
Trzy pytania:
1. Czy kredyt w ogóle jest możliwy?
2. Czy warunki dochodowe wystarczą na finansowanie w wysokości 200 000 euro jako 100% finansowanie? Po normalnej analizie budżetowej?
3. Czy zamążpójście, spłata kredytu lub oszczędzanie kapitału własnego (około 5-8 tys. euro rocznie możliwe) mają tak wyraźnie pozytywny wpływ, że warto poczekać?