cybercrash pisze:
Jakoś historia powtarza się, jak to miało miejsce w USA. Monopole państwowe mają być przekształcone w wolny rynek z wieloma konkurującymi dostawcami. Wszyscy tracą udziały w rynku, ale wielu pracowników jest zatrudnionych i pełni nadziei. Potem następuje bezustanny nacisk na marże, obniżanie cen, zdobywanie klientów, zwalnianie pracowników, a na koniec jeden pochłania drugiego i pałac państwowy odradza się, wszyscy są szczęśliwi, a akcjonariusz stracił wiele pieniędzy. Telekomunikacja byłaby bardzo zyskowna, była wspaniała, nawet dla akcjonariuszy w 2000 roku. AT&T radzi sobie dobrze jako akcja od fuzji z SBC, nawet w indeksie Dow Jonesa. Deutsche Telekom ma teraz fatalną reputację jako akcja masowa. Nowy dyrektor generalny Ricke, czy jak mu tam, prezentuje się dobrze, radzi sobie najlepiej, jak to możliwe w tej sytuacji. Wolę trzymać się z daleka od D.Telecomu, po co obarczać się tymi problemami, jeśli nie trzeba? Prawie brak perspektyw na wzrost kursu. Martwe kapitały? Trzeba by naprawdę wierzyć w cud w sektorze telekomunikacyjnym.
Dopóki będzie szło tak, jak piszesz, cudu w sektorze telekomunikacyjnym nie będzie. Ze względu na wielu dostawców powstaje sztuczny nacisk na marże, ponieważ wszyscy dostawcy faktycznie oferują tylko powietrze (komunikację). Więc cena pozostaje jedynym sposobem na zdobycie klienta od konkurencji. (Usługi nie są już argumentem, ponieważ usługi kosztują). Kilka tygodni temu byłem w Media Mark w Genewie. Był tam taki uroczy młodzieniec z Sunrise. Zapytał mnie, czy mam abonament w Sunrise. Wyjaśniłem mu, że jestem całkiem zadowolony z Swisscomu. Odpowiedział, że Sunrise jest tańszy i że otrzymam kupon na zakupy w Media Marku wart 50
franków, jeśli teraz podpiszę abonament. Powiedziałem mu jeszcze raz, że interesuje mnie tylko obsługa, a nie cena. W końcu potwierdzono mi, że sprzedają teraz tylko poprzez cenę i nie mają innych argumentów.
Moglibyśmy więc co roku podpisywać nowy, jeszcze tańszy abonament. A przenosi się z A do B, B do C, a C z powrotem do A, wszystko podobnie zabawne jak w przypadku ubezpieczeń zdrowotnych. W końcu wszystkie firmy są takie same chore...co znowu prowadzi nas do kursu akcji.