Witaj GeorgPuetz,
fajny pseudonim.
Dzięki, podoba mi się.
Przy tej opłacie za zamknięcie trzeba od razu pomyśleć o kontrakcie oszczędnościowym!
Tak, zgadza się. Opłata za zamknięcie pokrywa wszystkie koszty dystrybucji.
Przy finansowaniu na kwotę 200.000 € (
kredyt bankowy) - występują następujące koszty:
Opłata za zamknięcie nie ma zastosowania!
Miesięczne oprocentowanie 3,86% + 1% spłaty kapitału (okres kredytowania 20 lat) 810 €
Dodatkowa spłata do 10.000 € rocznie jest możliwa w każdej chwili.
Nie, to się nie zgadza. Gdy posiada się tylko 10% wkładu własnego, idzie on na koszty nabycia/dodatkowe koszty budowy. Następnie nieruchomość musi zostać w całości sfinansowana. Większość banków przeprowadza wtedy wycenę zabezpieczenia - praktycznie oznacza to odjęcie około 10% od wartości rynkowej. Zatem porównujemy finansowanie z bardzo wysokim poziomem kredytowania. Warunki są następujące (właśnie sprawdziłem): Oprocentowanie na 25 lat, oprocentowanie nominalne 4,35%, roczne oprocentowanie efektywne 4,44%, miesięczna rata 1.095
euro.
Nie - proszę nie odpowiadaj fałszywymi argumentami.
Czy nigdy nie słyszałeś o finansowaniu powyżej 100%?
Jeśli nie możesz zaoferować lepszych warunków, to mi Cię szkoda.
Poziom obciążenia zastawem jest istotny:
kredyt do około połowy wartości nieruchomości obecnie kosztuje: Oprocentowanie na 25 lat, oprocentowanie nominalne 3,64%, roczne oprocentowanie efektywne 3,70%, miesięczna rata 1.016,67
euro.
Daj spokój - tak nie dojdziemy do porozumienia - bo Twoje stawki są zdecydowanie za słabe.
Główną zaletą tego jest to, że właściciel zostaje od razu wpisany do księgi wieczystej;
Dokładnie, właściciel jest wpisany do księgi wieczystej, dział I. A bank z kredytem jest w działu III. Jaka jest moja korzyść? Lud mówi:
Dom należy do banku.
Tak, ale - w Twoim przykładzie
Dom należy do spółdzielni!
Przebudowy można przeprowadzać w dowolnym momencie;
Tak samo w modelu spółdzielczym.
A kto decyduje - które są dozwolone?
Dom można w każdej chwili sprzedać dalej, nawet z zyskiem!
Również w modelu spółdzielczym.
Ups... więc ktoś może sprzedać
Dom, którego w ogóle nie posiada?
Co za bzdury!
Co się stanie, jeśli ceny nieruchomości spadną? W przypadku finansowania bankowego sprzedam z stratą. W przypadku modelu spółdzielczego wyprowadzam się i nie ponoszę strat.
Super - wierzysz jeszcze w Mikołaja?
Poznałem kilku klientów, którzy dali nabrać się na takie gadanie. Ty na pewno byś im teraz nie dał!
To jest bardzo realne. Zarówno domy jednorodzinne, jak i mieszkania własnościowe w wielu wiejskich regionach Niemiec w ciągu ostatnich 10 lat straciły na wartości.
O jakich obszarach wiejskich mówisz?
A jakie prawa ma najemca?
Najemca posiada wszystkie prawa najmu. Wszyscy właściciele, którzy wynajmują, wiedzą, co to oznacza.
Przypuszczam, że nie może dokonywać żadnych zmian ani innych modyfikacji!
Błąd. Najemca może to robić. Wszystko, co przyczynia się do utrzymania lub zwiększenia wartości nieruchomości, może wykonać. Jest to korzystne dla wszystkich stron.
Powtarzasz się, - zatem jeszcze raz - kto decyduje, jakie zmiany są możliwe!
Dodatkowe spłaty: Oczywiście, zostałby zawarty wtedy kontrakt oszczędnościowy!
Nie, nie ma żadnego(!) kontraktu oszczędnościowego, żadnego(!)
kredytu bankowego, żadnych(!) ubezpieczeń, ani żadnych(!) pożyczek
Ups... a gdzie lub jak jest inwestowany ten wkład własny?
Ach tak, a jakie są na to oprocentowanie?
Kara umowna za przedterminową spłatę: Czy ma to znaczenie przy dzisiejszych niskich stopach procentowych?
Tak, nie, być może. Nie mam pojęcia, jaka będzie stopa procentowa na rynku za x lat. W modelu spółdzielczym na pewno nie będzie kary umownej za przedterminową spłatę.
To oczywiste - przecież nie jest brany żaden
kredyt, a
Dom wciąż należy do spółdzielni!
Oprocentowanie lokat: Jakie oprocentowanie kapitału może być tutaj osiągane?
To zależy od formy oszczędzania, którą wybiera poszczególne członkostwo dla siebie. Bezpieczne
lokaty obecnie przynoszą maksymalnie 3 do 4 procent. Kto chce więcej, musi podjąć odpowiednie ryzyko.
Nie unikaj odpowiedzi - jak jest oprocentowany wkład własny w wysokości 10%, który trzeba wpłacić na początku. Tak jak sam napisałeś, najemca otrzymuje go z powrotem, jeśli decyduje się zerwać umowę.
Dodatkowe koszty nabycia: Co to oznacza "ponownie"? Czy należy je zapłacić dwukrotnie (obecnie i przy opcji kupna)?
Dobrze zrozumiane. Nieruchomość jest kupowana przez spółdzielnię za gotówkę. Dział III w księdze wieczystej jest pusty. Podczas zakupu/budowy pojawiają się podatek od nabycia nieruchomości i koszty notarialne. Kiedy członek decyduje się w przyszłości skorzystać z opcji zakupu, dochodzi ponownie do transakcji kupna. Więc znowu pojawiają się koszty nabycia nieruchomości.
I na takie brednie dają się nabrać ludzie?
Och... i co się stanie, jeśli spółdzielnia zbankrutuje?
Spółdzielnia ma obecnie około 160 nieruchomości w swoim majątku. Wszystkie są w doskonałym stanie. Nieruchomości przynoszą regularne dochody z najmu. Dodatkowo jest wiele oszczędzających (przyszłych nabywców nieruchomości). Dzięki obecnym rezerwom gotówkowym ponownie są kupowane nieruchomości za gotówkę. Nie ma długów/
kredytów. Czy można zbankrutować, mając jedynie majątek i dochody, ale brak znaczących zobowiązań?
Oczywiście - można było to zobaczyć w ostatnich latach także w przypadku wielu funduszy inwestycyjnych nieruchomości - i nie chodziło tam tylko o 160 nieruchomości, ale o kilka tysięcy.
Och - chciałbym porozmawiać z tymi najemcami i zapytać, co myślą dzisiaj o tego rodzaju zakupach.
Śmiało. Jeśli ktoś nie chce samemu wyruszać w podróż: na mojej stronie internetowej znajdują się dwa filmy na YouTube z wywiadami.
Nie, dziękuję - nie jest to konieczne, znam kilku byłych klientów tej spółdzielni.
Podana tu adres e-mail mówi sam za siebie - ktoś musi na tym zarabiać - (złota kura)
Logiczne. Moim zadaniem jest znalezienie finansowania dla moich klientów. I za to jestem wynagradzany.
Twoje podejście - do takich nieuczciwych interesów bym się teraz nie zgodził.
I oto kilka raportów z internetu:
https://www.test.de/themen/steuern-r...35304-2335304/
Mieszkanie we własności / Prasa
https://www.test.de/themen/bauen-fin...45801-1345970/
Wszystkie te raporty pochodzą z 2006 roku. To był pierwszy rok, gdy spółdzielnia wkroczyła na rynek. Lata teraz udowodniły, że koncepcja działa, spółdzielnia nie zbankrutowała, a odpowiedzialni nie zniknęli z pieniędzmi. Ostatnie jest coraz trudniejsze, musieliby wziąć pod pachę nieruchomości bez zadłużenia i wyemigrować. Istnieje więcej raportów, także bardziej aktualnych. Na przykład:
GenoKalinMaster - YouTube
Genotrade Interview - YouTube
7 Bausparen ist Geldvernichtung - YouTube
PS: zanim ewentualni eksperci od oszczędzania mieszkaniowego się odezwą -
Ja także bym wolał finansowanie połączone z kontraktami oszczędnościowymi.
O rety! Całkiem inny temat. Według moich obliczeń i obserwacji z ostatnich 25 lat, oszczędzanie mieszkaniowe bardzo często się nie sprawdza.
Pozdrowienia Georg Pütz
info@esel-streck-dich.de
Witaj Dowcipniaku,