- pn lis 14, 2011 1:32 pm
Cześć, Chciałbym krótko opisać moją sprawę: W zeszłym roku kupiliśmy Dom. Na początku musieliśmy skoncentrować się na uzyskaniu finansowania. Po długich poszukiwaniach odpowiedniego kredytu trafiliśmy na LBS. doradca zaproponował nam model składający się z trzech elementów: kredytu bankowego, Kfw oraz umowy oszczędnościowo-budowlanej jako kredytu przedfinansowującego. Ponieważ byliśmy pod presją czasu, niestety nie poświęciliśmy temu zagadnieniu zbyt wiele uwagi i szybko zdecydowaliśmy się na ten model. Później dowiedziałem się z internetu i od znajomych, że umowa oszczędnościowo-budowlana nie była najlepszym wyborem i mieliśmy możliwość nie korzystania z niej, a korzystania tylko z kredytu bankowego i Kfw, co według doradcy LBS nie było możliwe. Co o tym sądzicie? Czy te modele kombinacyjne są tak drogie? Oprocentowanie mieści się w ramach standardowych stawek rynkowych. Czy podczas przydziału (po 10 latach lub 9) mogę zrobić coś, aby zaoszczędzić koszty na końcu? Nasz doradca LBS (z którym wszystko załatwiliśmy) zadzwonił do mnie i umówił się na spotkanie: chce zaoferować nam drugą umowę oszczędnościowo-budowlaną na kwotę 40000 na 9 lat jako dodatkowe zabezpieczenie kredytu. 9 lat to pozostały okres obowiązywania oprocentowania. Dzięki temu będę mógł spłacić część kredytów bankowych lub Kfw i uzyskać 40000 taniej, a skorzystam z państwowych dopłat do spłaty. tak brzmiała jego argumentacja!! Zapytałem, dlaczego nie zrobiliśmy tego w przypadku pierwszej umowy na 80000, nie potrafił mi udzielić sensownej odpowiedzi. I drugie pytanie, dlaczego dopiero teraz? Na to również nie był w stanie mi udzielić uzasadnionej odpowiedzi. Co myślicie, czy mimo wszystko ma sens zawarcie drugiej umowy oszczędnościowo-budowlanej, bez względu na to, czy u niego, czy gdzie indziej, czy może lepiej całkowicie zrezygnować z tego pomysłu? Z góry dziękuję za wszelką pomoc Pozdrowienia Knopfler