- pt lis 25, 2011 8:21 pm
To wydaje się być bardzo eleganckie i patriotyczne, żeby kupować obligacje swojego kraju, ale jakoś nie rozumiem sensu. Ponieważ państwo to ja, a ja to państwo. To oznaczałoby, że kupuję swoje własne długi i jeszcze za to dostaję odsetki. Na przykład: Moja rodzina składa się z 5 członków, mamy 100 000 € długu i wszyscy płacimy 3% odsetek. 4 z nas to biedaki, oprócz mojego wujka numer 5, który ma luzem 100 000 € w portfelu. Teraz kupuje nasze długi i dostaje za nie 6% odsetek. Pytanie? Kto mu płaci te 6%? Moje myślenie: my 4 biedaki i mój wujek, który robi się patriotą, wypełniając kieszenie kosztem naszym. Gdyby mu zależało na rodzinie, mógłby po prostu przekazać pieniądze. Teraz moje rzeczywiste pytanie: Gdzie leży mój błąd myślowy.