- śr gru 14, 2011 1:23 pm
Jeśli planujesz zawarcie umowy o ubezpieczenie Riester od przyszłego roku, powinieneś to dobrze przemyśleć. Dla roku 2012 planowane są pewne zmiany w systemie Riester, które niekoniecznie będą korzystne dla oszczędzających. Wręcz przeciwnie, ponieważ jak ustalili eksperci konsumenccy, nowe umowy będą obarczone znacznie większymi wadami w porównaniu z dotychczasowymi. Wielu uważa system emerytalny Riester również za dobrą okazję do inwestycji. Wybór odpowiedniej opcji inwestycyjnej w tym obszarze nie jest już tajemnicą. Tak uważa również Jürg Zeltner, dyrektor generalny UBS Wealth Management: „Liczba możliwości inwestycyjnych i inwestujących staje się już dzisiaj prawie nieograniczona i stale rośnie zarówno pod względem liczby, jak i różnorodności produktów. Decyzje inwestycyjne muszą być podejmowane coraz szybciej i na bieżąco w odpowiednich momentach rynkowych, w kontekście globalnego łańcucha informacji, wydarzeń i rynków.” Jeśli ktoś już zawarł umowę Riester, albo planuje to zrobić do 31.12.2011, prawdopodobnie nie dokonał najlepszego wyboru systemu emerytalnego. Tak przynajmniej uważa wiele ekspertów ds. ochrony konsumentów. Wydaje się, że Riester ma wiele wad i niedoskonałości, pomijając już to, że nie jest odpowiedni dla wszystkich. Na przykład osoby prowadzące działalność gospodarczą nie mają dostępu do systemu Riester, chyba że korzystają z niego poprzez swojego zatrudnionego partnera życiowego. Ale od przyszłego roku liczba wad systemu ma wzrosnąć, tak twierdzą eksperci. Dotychczas emerytura Riester była wypłacana ubezpieczonemu od 60. roku życia. Osoby, które zawierają umowę od nowego roku, zauważą, że granica ta została podniesiona o dwa lata. Kto chce otrzymać swoje pieniądze przed 62. urodzinami, ryzykuje konieczność zwrotu ulg podatkowych i dopłat. Od nowego roku każdy oszczędzający będzie musiał ponosić własny udział w wysokości 60 euro. W przeszłości niektórzy byli zwolnieni z tej kwoty, ale teraz każdy uczestnik systemu musi płacić. Oprocentowanie gwarantowane również spadnie z 2,25 do 1,75 procenta. Te zmiany stanowią powód dla wielu osób poszukujących alternatywnego systemu emerytalnego.