Dziękuję za interesującą wymianę opinii.
Cześć Panie Reibold,
Tak, bardzo interesujące i na tej podstawie bardzo miło. Cieszę się, że otrzymuję zawsze nowe, nawet kontrowersyjne, wskazówki i informacje.
Cytat od Reibolda
Oczywiście nie chciałem nikogo skłaniać do ukrywania czegokolwiek!
To w żadnym razie nie było adresowane do Pana. Jeśli tak to zabrzmiało, przepraszam!
Co do tematu banku domowego, mam kilka uzupełnień:
Cytat od Reibolda
Poznałem ludzi, .... itd.
W wielu przypadkach same banki domowe zaprosiły do spotkania doradczego lub zażądały takiego spotkania.
= bardzo pozytywne podejście banku domowego!
Cytat od Reibolda
Po tym spotkaniu doradczym niejednokrotnie grożono zerwaniem finansowania nieruchomości, albo takie rozwiązanie zostało zrealizowane. Mimo że klienci byli przekonani, że nadal będą w stanie spłacać raty finansowania. Bank domowy miał inne zdanie.
tutaj pozostaje pytanie, kto miał rację w swojej ocenie. Z naszego punktu widzenia nie jesteśmy w stanie tego ocenić. Jednak z mojego doświadczenia zawodowego wiem, że
doradca bankowy zazwyczaj realistyczniej ocenia sytuację niż klient. Przede wszystkim tego rodzaju rozmowy mają na celu pomóc klientowi i wskazać możliwe rozwiązania. Rozwiązanie finansowania lub rozpoczęcie licytacji są ostatecznością, bardzo ostatecznością. W większości przypadków straty ponoszą nie tylko klienci, ale również bank. Dokładnie to należy unikać poprzez rozmowę zorientowaną na rozwiązanie. Celem zawsze jest zachowanie finansowania przy życiu lub uniknięcie szkody poprzez restrukturyzację (np. zawieszenie spłat, przedłużenie okresu kredytowania). Koszmarem jest licytacja! Bank (domowy) stara się ją uniknąć za wszelką cenę. Poza szkodą finansową pozostaje niesmaczny posmak na miejscu. Tego nie doświadcza bank internetowy (anonimowo). Nie odrzucam tutaj banków internetowych. Często mogą one oferować korzystniejsze stawki procentowe, ale... wszystko musi pasować.
Cytat od Reibolda
Gdyby finansowanie nieruchomości było w innym banku, niezależnie czy zawarte online czy w oddziale, ten inny bank nie widziałby żadnej potrzeby interwencji, jeśli raty byłyby dalej spłacane.
oto sedno sprawy. W praktyce wskazówki od innych banków dochodzą w 99% za późno. Klienci są w zwłoce ze spłatą i naprawa jest mało możliwa. Licytacja jest wtedy - niestety - często konsekwencją.
Przypomnijmy sobie nasze wspólne pierwsze zdanie (w przybliżeniu): Zawsze - na czas - graj uczciwie! Prawie zawsze wtedy można pomóc. Ogromną zaletą jest... nie zawsze złowrogi... bank domowy.
Cytat od Reibolda
Czy w przypadku Luny możliwe jest uzyskanie finansowania, pozostawmy to jej i jej bankowi do decyzji. Przy dochodach, jakie mają, całkiem sobie to potrafię wyobrazić. Brakuje nam jednak zdecydowanie danych do pewnego stwierdzenia.
Moje stwierdzenie od samego początku brzmi, że biorąc pod uwagę istniejące dane, finansowanie jest mało prawdopodobne. Jak już wspomniałem, jako
doradca potrzebowałbym więcej informacji i dokumentów potwierdzających. Na podstawie obecnie dostępnych danych: NIE.
Chętnie się przekonam do przeciwnego i życzę Lunie - naprawdę - dużego sukcesu!