Cześć Karat!
Sprawdź na https://www.goldseiten-forum.de/thread.php?threadid=435&sid=e55373c28fcb77f95ce5e1545fab5b24&threadview=0&hilight=&hilightuser=0&page=4 - to trochę ostrożności we mnie wzbudza.
Na pewno mając hossa na giełdach w latach 90-tych, złoto uchodziło za dość nudną inwestycję. Ta sytuacja się diametralnie zmieniła: od 2001 roku cena złota zaczęła rosnąć, trend ten trwa nadal i ostatnio nawet zyskuje na dynamice.
Jeszcze wczoraj złoto notowało 18-letnie maksimum w wysokości około 487
dolarów za uncję. Przeliczając na
euro, po raz pierwszy przekroczyło granicę 400
euro. Powodów do złotej gorączki jest wiele: popyt na ten metal jako surowiec, szczególnie z Bliskiego Wschodu i Azji, a także z Turcji jako producenta biżuterii, znacząco rośnie. Według danych World Gold Council tylko w pierwszym półroczu 2005 roku popyt chiński wzrósł o ponad 50 procent. Ponadto zakupy funduszy inwestycyjnych i dużych inwestorów zainteresowanych zabezpieczeniem przed inflacją w ostatnich latach wzrosły do rekordowych poziomów.
Brakuje kopalń złota
To wszystko dzieje się w czasie, gdy złoto staje się coraz bardziej deficytowe. W 2004 roku produkcja w głównych złożach złota w RPA, Ghanie, Alasce, Syberii, Uralu i na Wschodnim Wybrzeżu Australii spadła o cztery procent. Nigdy wcześniej nie odkryto tak mało nowych złóż jak w 2005 roku. Wydatki na poszukiwania złóż w ciągu ostatnich siedmiu lat spadły o 75 procent. Budowa nowych kopalń złota staje się coraz bardziej czasochłonna i z powodu wysokich cen energii oraz surowszych przepisów dotyczących ochrony środowiska coraz bardziej kosztowna. Średnio, aby zdobyć od trzech do pięciu gramów złota, trzeba przetransportować 1000 ton skały.
Sprzedaż przez banki centralne i likwidacja rezerw ledwo mogą zrekompensować nadmiar popytu - nawet jeśli złamano by Waszyngtońskie porozumienie, zobowiązujące banki centralne do nie sprzedania więcej niż 500 ton złota rocznie. Inne banki centralne, takie jak Argentyna, Rosja i niektóre azjatyckie kraje, które obecnie zwiększają swój złoty stan kosztem dolara, już wprowadzają przeciwne skutki cenowe.
Zyski bez obciążeń walutowych
Jednak nie tylko cena złota, ale także akcje spółek górniczych rosną dynamicznie. Fuzje są jednym z ważnych czynników napędzających. Ostatnio Barrick Gold, trzeci co do wielkości producent złota na świecie, ogłosił zamiar przejęcia konkurenta Placer Dome za kwotę 9,2 miliarda
dolarów, i to wrogie przejęcie. To wyraźny sygnał dla branży, twierdzą eksperci. Inwestorzy w złocie mogą cieszyć się dużymi zyskami bez obciążeń walutowych. W ciągu ostatnich miesięcy cena złota nawet odczepiła się od dolara. Zazwyczaj zmiany cen złota i dolara zachodzą przeciwnie proporcjonalnie. Gdy
dolar traci wartość, cena złota rośnie, i odwrotnie. Teraz
dolar zyskuje na wartości w porównaniu z
euro, ale cena złota również wzrasta.
Wkrótce złoto może zyskać na popularności również z powodów psychologicznych i potwierdzić swój status metalu kryzysowego: kwestie związane z koniunkturą w USA, inflacją i zadłużeniem państwa stają się coraz bardziej palące, szczególnie przekonają się o tym w styczniu 2006 roku, gdy po 18 latach na stanowisku przewodniczącego Fedu odchodzi Alan Greenspan, a jego miejsce zajmuje Ben Bernanke.
Jakby jutra nie było
Profesor z Princetonu, Bernanke, w pierwszych miesiącach urzędowania, nie cofnie się przed niepopularnymi działaniami. Być może pod jego przywództwem stopy procentowe wzrosną szybciej, niż podczas rządów Greenspana. Jeśli wierzyć analizom Marca Fabera, Bernanke w przypadku negatywnych reakcji rynków papierów wartościowych na podwyżki stóp procentowych od razu włączy maszynę drukarską. Wtedy będzie drukował pieniądze, jakby nie było jutra. Skutkiem tego nie będzie tylko wzrost inflacji, osłabienie dolara i spadki obligacji, ale także dalszy wzrost ceny złota.
Podsumowanie: w roku 2006 należy się spodziewać kursu znacznie powyżej 500
dolarów za uncję, nawet po uwzględnieniu dyskonta spekulacyjnego. Z odrębno początkowego poziomu około 250
dolarów sprzed niespełna pięciu lat, kurs wzrósłby ponad dwukrotnie. Jednak możliwe, że to nie jest jeszcze szczyt. Zwolennicy złota spekulują, że do końca 2010 roku cena złota wzrośnie znacząco ponad rekordowy poziom z 1980 roku, kiedy złoto kosztowało 835
dolarów.