- pn paź 09, 2006 5:56 am
DaimlerChrysler zarobił na spadającej wartości akcji EADS pół miliarda euro w kryzysie Airbusa. DaimlerChrysler zarobił sam w drugim kwartale 588 mln euro na spadku wartości akcji EADS, co stanowiło około jednej trzeciej zysku operacyjnego koncernu.
Mój pomysł: Broker roku? Z pewną radością z powodu szkody: Nawet Deutsche Bank czy konsorcjum bankowe gotują na wodzie. Zobaczymy, czy dzisiaj wpłynie to na kurs.
**********
Muzułmanie oburzeni na nowe karykatury Mahometa
Duńczycy są bardzo pewni siebie. Czy to dobrze się skończy? I to w miesiącu Ramadanie.
Wycinek:
W filmie, pochodzącym z sierpnia, Mahomet był przedstawiony między innymi jako kamień sikający i jako pijany podkładowy bombowy. Przedstawiciel DVP ds. polityki zagranicznej, Søren Espersen, powiedział: To świetne. Możemy wyśmiewać, kogo chcemy, czy to Mahomet, Jezus, Budda czy nasza przewodnicząca.
**********
Olej rośnie po tym, jak Arabia Saudyjska i członkowie OPEC zgodzili się na obniżenie produkcji
https://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a.hfqMyvmU.M&refer=home
Czy cena pozostanie stabilna w okolicach 60 dolarów, przynajmniej do końca roku?
**********
Czy wciąż lubisz miedź, nikiel, cynk? Kup członkostwo w LME zamiast
https://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a6s7fFFJYLYA&refer=home
Uważam to za dobry pomysł inwestycyjny, o ile LME wchodzi na giełdę. Decyzja w tym tygodniu? Warto obserwować.
**********
Wycinek z Bloomberga:
Ostatecznie jen powinien wzrastać. Do tej pory w tym roku ma to odwrotny wynik.
Trzeba po prostu zrozumieć japońską logikę. Przykład: Chodzi tutaj o dwa z bardziej surrealistycznych sporów handlowych Japonii z lat 80-tych - jeden dotyczący śniegu, drugi wołowiny. Tokio rozważało nałożenie barier na import zagranicznych nart, twierdząc, że japoński śnieg jest inny. A ograniczenia na import wołowiny były oparte na twierdzeniu, że japońskie wnętrzności są inne. Hmmmm.
Przypomina mi to historię: W luksusowej restauracji w Hiszpanii na karcie menu były jądra byka. Bardzo popularne. Ale pewnego dnia klient zareklamował się, a kelner wyjaśnił: Przepraszam, ale tym razem to byk wygrał.
Powodzenia w handlu.