sabine75 pisze:
Czy teraz tutaj ocenia się ludzi po ich nickach? Powinienem więc uważać jako soundJUNK. A intuicja nie powinna mieć nic do gadania w finansowaniu. Czy mówisz również klientowi w banku: Zdecyduj o budowie domu według intuicji. Różnica może wynieść kilkaset euro miesięcznie w zależności od sumy finansowania, ale zapytaj swojej intuicji, czy wolisz kredyt ratalny z pięcioletnim okresem stałym oprocentowaniem i ewentualnymi nowymi negocjacjami po wzroście o 3 procent stopy procentowej, czy też wolisz kredyt hipoteczny z postojowym planem oszczędnościowym. Liczby i fakty nie mają znaczenia. Mam nadzieję, że twój pracodawca nie przeczyta twoich postów tutaj.
Wyraźnie jesteś typem liczby, dane, fakty, jeśli uważasz, że intuicja nie powinna mieć miejsca w finansowaniu. Słyszałem o klientach, którzy z powodu złych warunków zaciągali pożyczki gdzie indziej i mieli mnóstwo kłopotów z opóźnieniami w płatnościach. Okoliczności życiowe mogą się zmieniać, ale wiele filozofii firm raczej nie. Dlatego mówię: Cena nie jest zawsze najważniejsza.
Ponadto w twoim przykładzie trzeba także odbić piłkę klientowi. Jeśli klient sądzi, że poziom stóp procentowych rośnie, automatycznie wybierze dłuższy okres wiązania odsetek. Jeśli może sobie wyobrazić spłatę poprzez umowę oszczędnościową, to tak będzie. Moim zadaniem nie jest bezwzględne wydawanie jakichkolwiek zaleceń, ale raczej poprzez celowe pytania, pozwolić klientowi samodzielnie podjąć decyzję.
Myślę, że wystarczająco dużo powiedziano na ten temat (z mojej strony).
Proszę, nie komentuj mojej pracy w Sparkassen. Ponadto moje zalecenia pochodzą z prywatnych przekonań, ponieważ w nie wierzę. Udowodniłem już, że potrafię patrzeć dalej niż tylko na sprawy bankowe w obszarze papierów wartościowych. Mam takie samo prawo do istnienia, jak inni dostawcy usług. Jeśli chcesz, możemy wymieniać sugestie za pośrednictwem wiadomości prywatnych.
Pozdrowienia
Patrick