- śr lut 29, 2012 10:21 am
Cześć,
w naszej firmie właśnie mamy bardzo drażliwą sytuację. Do tej pory mieliśmy 28 dni urlopu w roku, co i tak nie jest zbyt dużo. Jako że jesteśmy dość izolowani i nie jesteśmy związani żadną umową zbiorową, pracodawca może robić, co chce. My, jako pracownicy, zaprotestowaliśmy i żądaliśmy 30 dni urlopu, tak jak jest to zazwyczaj praktykowane w branży.
Ponieważ sytuacja zrobiła się bardzo nieprzyjemna, nasz pracodawca chce teraz zareagować, skracając dni urlopowe do 26 – powołując się na to, że prawnie musi przyznać jedynie 24 dni. Czy może po prostu dodany zostanie dodatek do istniejącej umowy z nową liczbą dni urlopowych, czy najpierw muszą nam być wypowiedziane umowy, aby móc sporządzić nową umowę o pracę? Jak możemy temu przeciwdziałać?
Pozdrawiam, Harlekin
w naszej firmie właśnie mamy bardzo drażliwą sytuację. Do tej pory mieliśmy 28 dni urlopu w roku, co i tak nie jest zbyt dużo. Jako że jesteśmy dość izolowani i nie jesteśmy związani żadną umową zbiorową, pracodawca może robić, co chce. My, jako pracownicy, zaprotestowaliśmy i żądaliśmy 30 dni urlopu, tak jak jest to zazwyczaj praktykowane w branży.
Ponieważ sytuacja zrobiła się bardzo nieprzyjemna, nasz pracodawca chce teraz zareagować, skracając dni urlopowe do 26 – powołując się na to, że prawnie musi przyznać jedynie 24 dni. Czy może po prostu dodany zostanie dodatek do istniejącej umowy z nową liczbą dni urlopowych, czy najpierw muszą nam być wypowiedziane umowy, aby móc sporządzić nową umowę o pracę? Jak możemy temu przeciwdziałać?
Pozdrawiam, Harlekin