Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Aufziehvogel
Witam wszystkich,
od połowy 2008 roku regularnie opłacam umowę Riester (poprzez moją kasę oszczędnościowo-kredytową | Provinzial z opcją inwestowania w fundusze z nadwyżką).
Jako totalny amatore finansowy dopiero teraz zastanawiam się, czy to było/ jest naprawdę takie mądre.

Co miesiąc wpłacam maksymalną kwotę 162,17 € na moje konto emerytalne Riester.
Aż do momentu, kiedy osiągnę wiek 67 lat i 4 miesiące (rozpoczęcie emerytury 1.1.2046)

Gwarantowana emerytura (jeśli moje składki będą nadal opłacane) wynosi niecałe 370 euro (które będą jeszcze opodatkowane).
Przyjmuję stawkę podatku od emerytur na poziomie 20% (370*0,8 = wypłacona emerytura).

Do 2046 roku wpłacę 72976 €, otrzymam dopłaty w wysokości 5698 € i odzyskam 19870 € z tytułu podatku.
Czyli netto obciążenie wynosi 53106 €, co miesięcznie daje około 118 € (1414 € rocznie).

Jeśli OD DZIŚ (nie od połowy 2008 roku) ulokowałbym te 1414 € rocznie na koncie depozytowym oprocentowanym 4%, a przez wszystkie lata płaciłbym zysk kapitałowy od całej sumy w wysokości 25% oraz podatek solidarnościowy w wysokości 5,5% (Nie jestem opodatkowany podatkiem kościelnym), miałbym na rok 2046 80525 € zysku.

Jeśli od tej kwoty odliczę co miesiąc gwarantowaną rentę z umowy Riester, oznacza to, że musiałbym żyć przynajmniej do 90 lat, aby osiągnąć kwotę 80000 €. Jeśli wcześniej umrę, opcja 4% na koncie depozytowym byłaby lepsza.
Ponadto: Opcja 4% na koncie depozytowym ma jeszcze efekt odsetkowy w wieku: Jeśli stopniowo wydaję pewną część pieniędzy co roku, mogę cały czas inwestować resztę, co przynosi dalsze zyski od odsetek. Moje kapitał topiłby się wolniej.

Ponieważ mój kontrakt Riester inwestuje nadwyżki w fundusze, a te generują dodatkowy kapitał, moja emerytura będzie prawdopodobnie wyższa niż tylko gwarantowana stawka emerytalna.
Jeśli zakładamy stabilny rozwój kapitałowy (nigdy nie ma pewności), możemy przyjąć średnią roczną stawkę wzrostu na poziomie 3%, co daje około 610 € emerytury miesięcznie (610 € wziąłem z przykładowego obliczenia od Sparkasse).

Wtedy musiałbym tylko przeżyć 81 lat, aby dojść do 80000 € (nie uwzględniając w tym porównaniu odsetek od depozytu, który cały czas mogę inwestować co roku lub na kilka lat).

Ostatecznie dochodzę do następujących wniosków:

Riester:
Zalety
- Bezpieczeństwo przed zasiłkiem dla bezrobotnych (?)
- Nie trzeba się o nic martwić
- Im dłużej żyje się, tym wyższy jest zwrot z inwestycji

Wady
- Pieniądze są na zawsze zablokowane
- Przy przedwczesnej śmierci zwrot z inwestycji jest raczej niski
- Stawka opodatkowania w późnym wieku (czyli za 35 lat) jest niejasna, 20%?

Opcja koniecznego depozytu:
Zalety
- Pieniądze są dostępne w dowolnym momencie (np. na zakup nieruchomości)
- Więcej pewności co do zwrotu z inwestycji - Depozyty oprocentowane 4% istnieją nawet w czasach kryzysu finansowego, np. IKB (uwzględniam tylko niemieckie banki)
- Pieniądze można nadal inwestować na starsze lata
- Jeśli wiesz, że masz np. tylko 2 lata życia, możesz je podarować/odziedziczyć/roztrwonić (mój Riester ma tylko silnie ograniczony okres gwarancji emerytury wynoszący 10 lat).

Wady
- Jeśli żyjesz bardzo długo, zwrot z inwestycji jest niski(?)
- Trzeba stale dbać o swoje sprawy finansowe i reinwestować pieniądze

Czy przeoczyłem coś? Co o tym myślisz?

Pozdrawiam
Bob A.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soulmate81
W przypadku programu Riester należy wspomnieć, że w późniejszym wieku również występują podwyżki rent.

Nie wolno zapominać, że jest to ubezpieczenie. Ubezpieczam się na wypadek długiego życia. Jedna osoba dostaje więcej, druga mniej.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, po prostu zrób obie rzeczy. Jeśli finansowo nie jest to możliwe, możesz zmniejszyć kontrybucję do programu Riester o połowę i zainwestować drugą połowę zgodnie z opisem.

Ale: Punkt często niedoceniany. lokata terminowa może być bardziej elastyczna, ale czy jesteś na tyle zdyscyplinowany, aby faktycznie zaoszczędzić 80 000 € i nie wydać ich na konsumpcję? (samochód, sprzęt, podróże, hobby...) ubezpieczenie emerytalne zmusza do oszczędzania.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez petethefarmer
W zasadzie obecnie zawsze preferuję własne, elastyczne inwestycje. Okresy, w których oszczędza się na emeryturę, są tak długie (20-50 lat), że nikt nie może przewidzieć, jak będą rozwijać się gospodarka i rynki finansowe. Prawo się zmienia, przepisy są interpretowane na niekorzyść obywateli itp. Oczywiście wymaga to dyscypliny, aby każdego roku ulokować określoną kwotę i nie dotykać jej, ale w ten sposób mam pełną kontrolę nad swoim majątkiem i mogę sam decydować, czy za 25 lat nie kupię domu (również rodzaju zabezpieczenia emerytalnego). Podobnie widzę kwestię ubezpieczenia od niezdolności do pracy. Po studiach wielu moich kolegów z klasy dało się namówić na polisy od MLP & Co i teraz płacą często 200-250 EUR miesięcznie, bez żadnej gwarancji, że kiedykolwiek zobaczą te pieniądze z powrotem. Jesteśmy wszystkim biurowymi pracownikami, którzy nieprawdopodobnie tak bardzo zapadną na zdrowiu, że żadna inna forma zatrudnienia nie będzie możliwa. Dlatego wolę oszczędzać 200 EUR miesięcznie i znam przeznaczenie moich pieniędzy.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soulmate81

Podobnie widzę sprawę z ubezpieczeniem od niezdolności do pracy. Po studiach wielu moich kolegów skusiło się na te rzeczy od MLP & Co i teraz wpłaca często 200-250 EUR każdego miesiąca, bez żadnych gwarancji, że kiedykolwiek zobaczą te pieniądze z powrotem. Jesteśmy wszyscy biurowymi kucami, którzy nieprawdopodobnie tak bardzo zachorują, że żadna inna aktywność zawodowa nie będzie już możliwa. Dlatego oszczędzam raczej 200 EUR każdego miesiąca i wiem, co się dzieje z moimi pieniędzmi.

No cóż, zobaczymy, jak chcesz utrzymać swoje standardy życia nawet w przybliżeniu i gdzie chcesz nadal pracować, gdy nagle zostanie postawiona diagnoza raka lub udaru. Hmm, w jakiś sposób może to spotkać każdego. To jest przykre.
Nie zrozum mnie źle, ale w tej kwestii nie powinno się oszczędzać.

Właśnie dla akademików istnieje bardzo korzystne ubezpieczenie od niezdolności do pracy z odpowiednią rentą od niezdolności do pracy poniżej 100 EUR. W tej kwestii nie warto oszczędzać.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Aufziehvogel
Dziękuję za odpowiedzi.
Jest oczywiste, że trzeba oszczędzać dyscyplinowanie. Ale to nigdy nie było moim problemem.
Myślę, że zrezygnuję z Riester. Mógłbym sobie na to pozwolić, ale nie widzę sensu inwestowania i narzucania sobie niepotrzebnych ograniczeń.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Geldbaum
Cześć Aufziehvogel,

Napisałeś bardzo dobrą publikację i w ten sposób wniosłeś ogromny wkład dla zainteresowanych! Życzyłbym sobie, aby każdy klient tak dogłębnie zajął się tematem opartym na matematyce.

Dodatkowo dodałbym (osobistą) stopę inflacji, która działa na niekorzyść wartości pieniądza.

Przykładem może być stopa inflacji wynosząca 3% rocznie:

Za 33 lata miesięczne 610,-€ będą warte tylko około 230,-€ dzisiaj

Za 33 lata 80.000,-€ będą warte tylko około 30.200,-€ dzisiaj

Dodatkowym atutem jednorazowej inwestycji jest to, że może być ona przekazywana przez pokolenia...

Życzę Ci dużego sukcesu w przyszłości. Pozwól o sobie usłyszeć za 34 lata! ;-)

Pozdrowienia z regionu Karlsruhe

Mario Celic

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87
Cześć wszystkim,

jestem tu zupełnie nowy i interesuję się tym tematem z czysto prywatnych powodów. Obecnie również szukam najlepszego sposobu oszczędzania na starość.

Podoba mi się bardzo Państwa zestawienie danych, jednak zastanawiam się, jak można uwzględnić planowanie dzieci. Mam wrażenie, że dzieci = wyższe dofinansowanie rządowe w ramach programu Riester = niższe obciążenie netto. To podejrzenie zostało całkowicie pominięte (celowo?).

Jednak rodzi to dla mnie kolejne pytanie: Jeśli otrzymuję wyższe dofinansowanie rządowe na Riester z powodu dzieci, to czy spada też moja oszczędność podatkowa? W jakiej proporcji można to ustawić. Wiem, że zależy to od wynagrodzenia i nie można tego uogólnić, ale zależy mi tylko na ogólnym kierunku, na przykład czy wyższe dofinansowanie może być w całości skompensowane przez spadek oszczędności podatkowych.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Geldbaum
Cześć Chris87, Obliczenia są dość skomplikowane i ogólne stwierdzenia nie zawsze są wysokiej jakości. Oto link, który obrazuje podatkowe wsparcie na przykładzie (pozytywnym): Riester Rente Steuerersparnis | Riesterrente Steuern sparen durch Steuervorteil Proszę zwrócić uwagę na to: W przeszłości niektórzy inwestorzy zmarli finansowo w wyniku inwestycji w zoptymalizowany podatkowo produkt kapitałowy! Pozdrowienia z Karlsruhe Mario Celic

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87
Zgodnie z tym obliczeniem teoretyczna korzyść podatkowa jest odliczana 1:1 od otrzymanej dopłaty. Oznacza to, że jeśli dopłata jest wyższa (ze względu na dzieci), to ta wyższa dopłata również jest odliczana 1:1, a oszczędności podatkowe zostaną pomniejszone o tę samą wartość, o jaką wzrosła dopłata. Teraz nie rozumiem dlaczego zawsze mówi się, że oszczędzanie w Riester ma szczególnie sens, jeśli ma się dzieci?!

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Geldbaum
Cześć Chris87, ogólnie rzecz biorąc, branża finansowa od dziesięcioleci sprzedaje te same lub podobne produkty. Zmienia się tylko nazwa produktu. Najpierw branża finansowa sprzedaje te produkty pośrednikom. Gdy ci je kupią (połkną), można za pośrednictwem armii pośredników zaopatrzyć nimi społeczeństwo! Przy realizacji tego celu nie szczędzi się kosztów na przekonywaniu i oprogramowaniu przekonywującym! :-) Czy twoi rodzice lub dziadkowie stali się bogaci dzięki inwestycji w produkty oferowane masowo? Moi zdecydowanie nie! Czy my jako rodzice stajemy się bogatsi, inwestując w te same produkty i firmy, które w poprzednich pokoleniach nie miały zamiaru wycisnąć z naszych pieniędzy więcej dla nas? Nie znam nikogo, kto naprawdę odniósł znaczący sukces z standardowymi produktami. Ponadto bardzo rzadko spotyka się polisę, która została w pełni utrzymana do końca umowy. Gdy taką polisę się zobaczy, szybko stwierdza się, że rezultat jest mało pochlebny... Niestety, świadomość ta przychodzi zbyt późno. Jeśli istniałyby faktycznie polisy, które przynosiłyby świetne zyski przez cały okres trwania do końca, to kapitałowe spółki również chwaliłyby się nimi. Sprzedaje się nam wiele korzyści i przyciąga różnymi bonusami i oszczędnościami. Kto naprawdę ma coś do rozdania? Biznesowo nie ma to sensu, chyba że w przyszłości będę mógł od tego samego klienta zdobyć więcej niż wcześniej dałem! To, co mnie zawsze zdumiewa, to fakt, że firmy zazwyczaj nie ponoszą żadnych szkód wizerunkowych, podczas gdy pośrednicy są już na zawsze oznaczeni w oczach (byłych) klientów... Pozdrowienia z regionu Karlsruhe Mario Celic

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87
Oczywiście, sukces jednego automatycznie oznacza porażkę drugiego (w większości przypadków przynajmniej), a wielki sukces nielicznych wynika zazwyczaj z niewielkich porażek wielu innych. Tak więc, jest to albo dobre albo złe, w zależności po której stronie się stoi.

Jasne, że szanse na zysk w niszowych produktach są większe, ale wyższy zwrot zawsze wiąże się z większym ryzykiem. Jeśli jest inaczej, proszę mnie oświecić, bo mogę się szybko przekonać.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Geldbaum
Cześć Chris87,

Faktycznie często zdarza się, że ktoś wzbogaca się kosztem innych. Zgadzasz się ze mną całkowicie.

Dopóki jest tylko kilku, którzy aktywnie coś z tym robią (bronią się), potrwa zbyt długo, zanim Dawid zwycięży nad Goliatem! Często zauważam, że ludzie traktują swoje straty z inwestycji kapitałowych jako coś oczywistego. Pomstują krótko, obracają się i idą dalej do kolejnej firmy, gdzie wszystko się powtarza.

Aby lepiej zrozumieć słowo ryzyko, może warto sobie uzmysłowić, kto tak naprawdę zdefiniował/sformułował to słowo w kontekście inwestycji kapitałowych. Klienci? Na pewno nie! :-)

Od dawna firmy kreują nasze myślenie na temat ryzyka/bezpieczeństwa - i również pośredników!

Jeśli kogoś zapytasz, co rozumie przez ryzyko w obszarze inwestycji kapitałowych, odpowie „gdy traci się swoje pieniądze!”.

Swoje pieniądze traci się również w przypadku klasycznych ubezpieczeń na życie/Riester – i to jest jedyna rzecz, która jest tutaj pewna. Niemniej jednak prawie każdy twierdzi, że ta forma inwestycji jest pewna. Albo ciągle mówi się o tym, że pieniądze powinno się inwestować w różne instrumenty (dywersyfikować). Pytanie pozostaje także tutaj, komu przyniosło to wzrost finansowy w ostatnich 10-20 latach?

Z jednej strony istnieją bardzo dobre alternatywy, lub jak powiedziałeś, produkty niszowe zdecydowanie tak, ale dla konsumenta jest to zazwyczaj takie nierealne, że woli trzymać się z dala. Bo to, czego się nie zna, nie wydaje się być znajome i lepiej trzymać się z dala! Z drugiej strony wiele dostawców niszowych także wykorzystuje nieznajomość i niewiedzę konsumentów. W rezultacie często stają się pomocnikami popularnych firm i skutkiem jest ten sam - klient ma mniej na swoim koncie.

Ale ogólnie rośnie tendencja do większej przezroczystości, i to nie poprzez firmy ani niekoniecznie poprzez różnych pośredników finansowych na rynku. To klienci sami tworzą w internecie grupy interesów i bezpośrednio i bez upiększeń wymieniają się opiniami na temat firm. Uważam, że to świetne, a firmy nie mogą temu zapobiec, bo od dawna internet nie jest tak kontrolowalny jak inne media... :-)

Być może to odpowiedź nie spełni twoich oczekiwań. Temat właściwych inwestycji kapitałowych jest bardzo obszerny i o nim można wiele powiedzieć. Nie chcę tu teraz pisać książki na ten temat. :-)

Nie jest mi również jasne, jak mój wpis zostanie odebrany i jak go odbierze czytelnik emocjonalnie. Jeśli istnieje zainteresowanie, można z pewnością otworzyć nowy temat pod tytułem „Filozofia inwestycji kapitałowych i strategia inwestycji kapitałowych”! :-)

Życzę Ci słonecznych pozdrowień z okolic Karlsruhe

Mario Celic

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Aufziehvogel

Cześć wszystkim,

jestem tu całkowicie nowy i obecnie interesuję się tym tematem z powodów prywatnych. Obecnie też poszukuję najlepszego sposobu na emeryturę.

Podoba mi się bardzo twoje zestawienie danych, jednak zastanawiam się, jak można by uwzględnić planowanie dzieci. Moja myśl: Dzieci = wyższe dofinansowanie rządowe do Riester = niższe obciążenie netto. Ta myśl została przez ciebie całkowicie zignorowana (celowo?).

Jednakże wiąże się z tym jeszcze jedno pytanie dla mnie: Jeśli otrzymuję wyższe dofinansowanie Riester dzięki dzieciom, to czy spada również moja oszczędność podatkowa? W jakiej proporcji można to ustawić. Wiem, że zależy to od wynagrodzenia i nie można tego uogólnić, ale interesuje mnie tylko ogólny kierunek, na przykład czy wyższe dofinansowanie może w całości pokryć spadek oszczędności podatkowej.

Myślę, że nie będę mieć dzieci, ale jeśli bym miał, to dodatkowe dofinansowanie do Riester Rente również tego nie zrekompensuje.

Ponadto dzieci zaliczają się tylko tymczasowo.

Jednakże może się to opłacać dla gospodyń/domowników

60 euro minimalna składka roczna + 154 euro dla każdego małżonka (myślę, że można również otrzymać zasiłek dla obu, ale nie jestem pewien) + 3XX za każde dziecko urodzone po 2008 roku.

Musisz to jednak dokładnie przeanalizować.

Ja zawiesiłem składki na mój Riester i po 3,5 roku zabezpieczyłem coś w rodzaju 70 euro miesięcznej emerytury (ale wydało mi się to bardzo dużo).
Teraz muszę obliczyć, czy powinienem zrezygnować z umowy, czy też po prostu przyjąć te 70 euro.
Kwota wykupu MINUS Zasiłki/Powroty podatkowe (które trafiają z powrotem do państwa) dadzą jakoś liczbę, która się opłaca lub nie.
Oczywiście cała sytuacja była naprawdę pułapką na pieniądze.

Nie będę już tak szybko zawierać umów, z którymi nie jestem w stu procentach przekonany.

Życzę powodzenia w gospodarowaniu :-)

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soundjunk

Gdzie jednak zdecydowanie warto zastanowić się, to w przypadku gospodyń/domowników

60 euro składka minimalna rocznie + 154 euro na każdego współmałżonka (chociaż myślę, że można uzyskać zasiłek również dla obojga, ale nie jestem pewien) + 3XX euro za każde dziecko urodzone po 2008 roku.

Jednak należy to dokładnie przeliczyć.

Ostatnie zdanie trzeba naprawdę bardzo poważnie potraktować. Ostatnio Riester był często reklamowany przez banki, Struckki i innych ludzi jako zabezpieczenie dla biednych i niskoopłacanych.

Jest to zawsze krytyczne, gdy dana osoba najprawdopodobniej nigdy nie osiągnie dochodu emerytalnego przekraczającego zasiłek socjalny, ponieważ w takim przypadku Riester zostanie zliczony z zasiłkiem socjalnym.

Pozdrowienia
Patrick

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soulmate81

To zawsze jest krytyczne, jeśli człowiek najprawdopodobniej nigdy nie będzie otrzymywał emerytury przekraczającej zasiłek socjalny, ponieważ w tym przypadku Riester będzie zaliczany do zasiłku socjalnego.

Aktualnie tak właśnie jest. Ale jakie są alternatywy? Czy jesteśmy pewni, że za 30 czy 40 lat nadal będzie istniał zasiłek socjalny? Jeśli partner ma dobrą emeryturę, nie ma zasiłku socjalnego. A czy nie nadejdzie w końcu obowiązek alimentacyjny dla dzieci, tak jak w przypadku opieki?
Myślę, że 5, 10 lub 15 euro warto wydać, zwłaszcza jeśli jest się niskopłatnym pracownikiem z dziećmi.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soundjunk
Jeśli teraz będziemy dyskutować na temat Kto wie, co będzie za 30-40 lat, to ja się wycofuję z tego wątku.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis

Obecnie jest tak. Ale jakie inne rozwiązanie proponujesz? Jesteśmy wszyscy pewni, że za 30 lub 40 lat wciąż będzie istniała podstawowa opieka społeczna.

Kto może dzisiaj zagwarantować z 100 % pewnością, że za 30 lat ziemia nadal będzie istniała?

Więc najlepiej wydać wszystkie pieniądze.

Pozdrowienia N.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez soulmate81

Jeśli w tej chwili zaczniemy dyskutować na temat Kto wie, co będzie za 30-40 lat, to ja się wycofuję z tego wątku.

Ale przecież o to chodzi w ubezpieczeniach emerytalnych!!!
Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, dlatego się zabezpieczamy...

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87

Najlepiej wydać wszystkie pieniądze.

Pozdrowienia N.

A szansa, że inflacja załatwi to za nas, też nie jest taka mała. Dlatego lepiej temu zapobiec, albo zainwestować swoje pieniądze w produkty odporne na inflację, na przykład nieruchomości.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez sabine75
I z jakiego dokładnie powodu nieruchomości same w sobie powinny kompensować inflację. Ogólnie rzecz biorąc, ta teza jest bzdurą, ponieważ nieruchomości również mogą tracić na wartości. Wtedy szybko kończy się zabezpieczenie przed inflacją.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez isar11
Myślę, że inwestowanie pieniędzy w formie lokaty różni się fundamentalnie od podpisywania umowy na emeryturę Riester pod względem motywacji inwestora. Lokatę nie uważałbym za aktywną formę zabezpieczenia na starość. Dla tych, którzy mają nadwyżki finansowe, które chcą względnie bezpiecznie ulokować i nie będą ich potrzebowali w najbliższym czasie, lokata jest sensownym rozwiązaniem. Natomiast planowanie emerytalne Riester wymaga szczegółowej konsultacji i analizy, i powinno być podjęte tylko wtedy, gdy istnieje jasna wola do tego rodzaju zabezpieczenia na starość.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87

I z jakiego konkretnego powodu nieruchomości same w sobie powinny kompensować inflację. Ogólnie to nonsensowne twierdzenie, ponieważ nieruchomości również mogą tracić na wartości. Wtedy szybko skończy się ochrona przed inflacją.

No dobrze, przyznaję, że nieruchomość też może stracić na wartości.
Jednakże nieruchomość będąca przeznaczona do własnego użytkowania jest zawsze zabezpieczona przed inflacją w sensie, że zawsze mogę w niej mieszkać tak samo jak wcześniej, bez względu na to, jak zmienia się inflacja.
Jeśli źle zainwestuję np. 200 000 euro, za 10 lat może być mnie stać na mniej niż dziś.
Kupując Dom za 200 000 euro, nadal będę mógł w nim mieszkać za 10 lat, bez względu na to, czy wartość domu wynosi teraz 300 000 euro czy 100 000 euro, czy mamy wysoką czy niską inflację.
Jeśli chcę go sprzedać, to zupełnie inna historia, ale także tutaj trzeba powiedzieć, że jeśli nieruchomość traci na wartości, jest to moim zdaniem wynik czynników innych niż inflacja, takich jak zaniedbanie domu, budowa autostrady obok czy położenie nieruchomości w obszarze migracji, skutkujące obniżeniem cen gruntów. Jednakże ma to niewiele wspólnego z wartością pieniądza, a wyłącznie z wartością obiektu, gruntu i lokalizacji. Ogólnie należy pamiętać: Uważaj przy zakupie nieruchomości!

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis
Jeśli źle zainwestuję 200 000 €, za 10 lat, być może nie będę mógł kupić nimi tyle samo co dzisiaj.Natomiast jeśli kupię Dom za 200 000 €, za 10 lat wciąż będę w nim mieszkać, niezależnie od tego, czy jego wartość wyniesie 300 000 €, czy 100 000 €, oraz niezależnie od wysokiej lub niskiej inflacji.To jest prosta logika!Kto ulokuje 200 000 € bezpiecznie, na przykład na lokacie terminowej, po 10 latach nadal będzie mieć tę kwotę na koncie.Natomiast kto kupi Dom do zamieszkania, musi co miesiąc odkładać środki na utrzymanie domu w dobrym stanie.Jeśli nie zrobi tego, istnieje ryzyko, że Dom przestanie być nadający się do zamieszkania.Pozdrawiam, N.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87

To jest proste liczenie na palcach!

Chętnie wyjaśnię Ci również to proste liczenie na palcach, które teraz przedstawiłeś.






Cytat od Naseweisa

Kto inwestuje pewne 200 000 €

Nic nie wspomniałem o bezpiecznej inwestycji, ale o złej inwestycji, nie mówiąc już o tym, że NIE MA bezpiecznych lokat.






Cytat od Naseweisa

na przykład na lokacie terminowej ma nadal swoje pieniądze na koncie po 10 latach.


Skąd wiesz to? Zawsze są rzeczy, na które nie mamy wpływu, które mogą sprawić, że nasza pozornie pewna lokata terminowa zostanie stracona. Albo ustalona stopa procentowa na początku okresu kredytowania zostanie szybko zamknięta przez rosnącą stopę inflacji i w końcu otrzymamy za te pieniądze tylko kromkę chleba. Trzeba przyznać, że do tego potrzeba dużo pesymizmu, ale nie jest to niemożliwe, potwierdza nam to również historia.






Cytat od Naseweisa

Natomiast ktoś, kto kupuje Dom, aby w nim mieszkać, musi regularnie odkładać pieniądze, aby Dom był w dobrym stanie.
Jeśli tego nie zrobi, istnieje ryzyko, że Dom stanie się niezamieszkalny.

Pozdrowienia. N.


Ok, zdecydowanie trzeba odkładać pieniądze. Ale gdy inwestuje się np. w lokatę terminową, o której wspomniałeś, to z dużym prawdopodobieństwem po 10 latach będę miał swoje pieniądze plus odsetki, które w najlepszym przypadku będą wyższe od inflacji. Przez te 10 lat płaciłem jednak czynsz, bo przecież muszę gdzieś mieszkać, a te wspomniane przez Ciebie oszczędności, twój wynajmujący także uwzględnia w czynszu.
Kupując nieruchomość i regularnie oszczędzając na utrzymanie nieruchomości, mam także z dużym prawdopodobieństwem po 10 latach nieruchomość, w której mogę mieszkać, a która w najlepszym przypadku wzrosła co najmniej o stopę inflacji, plus zaoszczędziłem przez 10 lat na czynszu.

Widzisz, nawet proste liczenie na palcach może się opłacić...

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis
Witaj Chris87,

podejrzewam, że nie nabyłeś jeszcze własnego domku i nadal mieszkasz u rodziców albo wynajmujesz mieszkanie.

Bo w przeciwnym razie nie napisałbyś takiego nonsensu.

Ten, kto chce zainwestować swoje pieniądze z zyskiem, może nabyć nieruchomość,
ale musi ją również wynająć, aby osiągnąć porównywalny zwrot z inwestycji, który mógłby uzyskać również z innymi formami inwestowania.

Jednak ten, kto myśli tylko o zakupie domku, aby w nim mieszkać,
przez całe życie zapłaci znacznie więcej, niż gdyby mieszkał na wynajętym.

Kupno domu nie kończy się tylko na zapłaceniu ceny zakupu.
Do tego dochodzą koszty poboczne, odsetki od kredytu, koszty notarialne,
podatek od nabycia nieruchomości, koszty naprawy, koszty remontu, oszczędności, koszty związane z budynkiem (np. również uczestniczy się w rozbudowie sieci drogowej przez gminę), podatek od nieruchomości itd. itd.

To nie oznacza, że odradzam inwestowanie w nieruchomości.
Mają one także swoje zalety.
Ale nie kupuje się oszczędnościówki, ale pożeracza pieniędzy.

A gdybym dziś zsumował wszystkie koszty, jakie poniosłem na mój domek, musiałbym przyjąć około 250% dzisiejszej wartości.

Należy również pamiętać, że w niektórych obszarach wartość budynków spada.

Pozdrowienia, N.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Chris87
Cześć rozbójniku,

Po pierwsze, chciałbym wspomnieć o następującej kwestii:
Uważam, że pisanie takich bzdur to rodzaj argumentacji, który najwyżej sprawia, że potrząsam głową. To należy do tzw. zabójczych fraz podczas rzeczowej dyskusji, możesz to sobie sprawdzić.

Ponadto zauważam, że mówiłem o planie zainwestowania 200 000 € w nieruchomość lub inną formę. Nie wspomniałem o wzięciu pożyczki w wysokości 200 000€ i zainwestowaniu jej, co, moim zdaniem - jeśli nie dotyczy to nieruchomości - byłoby całkowicie lekkomyślne, ale to inna sprawa.
Oznacza to więc, że nie płaciłbym odsetek od pożyczki.
Poza tym, jeśli wynajem mieszkania jest bardziej opłacalny w moim życiu niż posiadanie nieruchomości, dlaczego więc kupiłeś nieruchomość? W takim razie poniesiesz stratę?!
Wszelkie te koszty, o których wspomniałeś w związku z zakupem nieruchomości, i o których jestem sobie zresztą w pełni świadom, również obciążają właściciela i byłby niezrównoważony, gdyby nie przerzucił ich na koszt wynajmu. Różnica kosztów między zakupem a wynajmem nieruchomości polega więc wyłącznie na tym, że przy posiadaniu nieruchomości nie muszę już finansować niczyjej stopy zwrotu, oprócz może banku, jeśli wziąłem pożyczkę, ale to może dotyczyć również właściciela. Wszystkie inne koszty ponoszone są zarówno przez mojego wynajmującego, jak i przeze mnie osobiście, gdybym nabywał nieruchomość, i on policzy te koszty w całości do czynszu, tylko dodaje do tego jeszcze zysk. Jeśli uważasz, że to nie jest tak, chętnie byłbym twoim najemcą.

Jeśli koszty nieruchomości mają być przeciwstawione wartości domu 1:1, w większości przypadków będzie to chybione, ponieważ istnieje niewiele obszarów, gdzie ceny za m² rosną znacząco powyżej średniej. Jeśli jednak porównasz to do oszczędności związanych z czynszem, całość robi się jasniejsza. Myślę, że ten punkt powinien być uwzględniony w obliczeniach. Przecież i tak miałeś swoje powody, by nabyć nieruchomość.

Faktem jest, że w niektórych obszarach wartość budynków może maleć, o czym zresztą już informowałem, ale dziękuję, że przypomniałeś o tym. Dla agentów nieruchomościowych i inwestorów istnieją trzy kluczowe kryteria decydujące: położenie, położenie i jeszcze raz położenie.

Aha, tak swoją drogą, nie mieszkam już z rodzicami, ale tak, wynajmuję mieszkanie. Niemniej jednak w rodzinie posiadamy różne nieruchomości, poczynając od małego mieszkania 1 1/2 pokoju aż po Dom jednorodzinny. To wcale nie ma być popisywaniem się, chcę tylko zaznaczyć, że ten temat mi nie jest zupełnie obcy.

Pozdrowienia

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis
Aby pozostać przy temacie wyjściowym, oto artykuł na temat możliwych zwrotów z umowy Riester:

Zwrot z Riester-Renten trudny do pobicia

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Kobiasch

Stopa zwrotu z emerytur Riester jest prawie nie do pobicia

Emerytury Riester zwycięzcą we wszystkich przypadkach



Stopa zwrotu z emerytur Riester jest prawie nie do pobicia - VersicherungsJournal Deutschland

Planowanie emerytalne jest kwestią indywidualną, trudno dawać tutaj rady, każdy musi znaleźć własną drogę, trendy zawsze pozostają takie same. W czasie kryzysu finansowego dużo osób stawia na bezpieczeństwo a mniej na zwroty z inwestycji, natomiast gdy giełda znowu idzie w górę, Fundusze inwestycyjne są polecane, ale tylko do momentu aż rynek znowu spadnie. Ale co do samej kwestii Riester Rente i artykułu z Versicherungsjournal, tego zdania nie można po prostu przyjąć, jak można przeczytać w tym artykule w Tagesspiegel.

Porażka Riester - Biznes - Tagesspiegel

Nie można zapominać, że przez długi czas Riester Rente była porażką i zawierano tylko niewiele umów, dopiero gdy firmy ubezpieczeniowe ustaliły prowizję dla tego produktu na równi z ubezpieczeniami na życie i rentowymi, sprzedawcy zaczęli promować Riester Rente, a wysokie premie za podpisanie umowy oznaczają, że przez długi czas umowa działa na niekorzyść klienta.

pozdrowienia

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez obelix

Nie wolno zapominać, że Riester Rente przez długi czas była porażką i było niewiele zawieranych umów, dopiero gdy firmy ubezpieczeniowe ustaliły prowizję za produkt na takim samym poziomie co dla ubezpieczeń na życie i emerytury, sprzedawcy zaczęli promować Riester Rente, a wysokie prowizje za podpisanie zawierają umowę oznaczają, że umowa ta przez długi czas pozostaje na minusie.

Witaj,

istnieje wiele dostawców Riester, którzy obecnie oferują nowe generacje taryf. Na przykład, wiele publicznych ubezpieczycieli/dostawców. Często koszty dla klienta są wtedy niższe niż w przypadku starych taryf oferowanych na początku programu Riester w 2002 roku. Wiele dostawców nadal oferuje prowizje za podpisanie umowy niższe niż w przypadku normalnych produktów ubezpieczeniowych na życie i emerytury. Nadal konieczne jest certyfikowanie zmian w taryfach. Obejmują one oczywiście również koszty dla klienta.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Kobiasch

Cześć,

istnieje wiele dostawców umowy riesterowskiej, którzy obecnie oferują nowe generacje taryf. Na przykład wielu ubezpieczycieli publicznych. Często koszty dla klienta są wówczas niższe niż w przypadku starych taryf oferowanych na początku programu Riester w 2002 roku. Ponadto u wielu dostawców prowizje za sprzedaż wciąż są niższe niż w przypadku zwykłych ubezpieczeń na życie i emerytalnych. Nadal konieczne jest certyfikowanie zmian w taryfach. Obejmuje to oczywiście również koszty dla klienta.

dziękuję za wskazówkę, wszystko to dla mnie jest zbyt zagmatwane z prowizjami, chociaż oficjalnie powinny być one wyraźnie określone, trudno się połapać. Nie zamierzam tutaj wyrażać opinii na temat emerytury riester, ponieważ nawet eksperci mają różne zdania.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis

całość wydaje mi się zbyt nieprzejrzysta w kwestii prowizji, chociaż te muszą być oficjalnie wykazywane, to i tak trudno się połapać.

Pozwolę sobie zadać pytanie: gdzie można znaleźć coś bez prowizji lub opłat?

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Kobiasch

Pozwolę sobie zadać pytanie: gdzie można znaleźć coś bez prowizji lub kosztów?

o to nie chodzi, oczywiście agent również może zarabiać, to z całą pewnością jego praca.

Jednak według mnie prowizja, na przykład za ubezpieczenie na życie przy składce 200,-- euro miesięcznie przez 30 lat, za co agent dostaje około 3.000 euro (czasami więcej ..czasami mniej), jest jednoznacznie zbyt wysoka.

Nawet jeśli w ciągu 3 spotkań wykonuje się analizę potrzeb, omawia się ofertę, a idealnie jeszcze udziela się klientowi czasu na podjęcie decyzji, to i tak jest to zbyt dużo pieniędzy.

Nie chodzi mi o samą prowizję, tylko o jej wysokość!!

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez obelix

Nie chodzi o prowizję, ale o jej wysokość!!

kto tu chce wyznaczyć miarę?

Gdyby wszyscy pośrednicy zarabiali niewiarygodnie dużo prowizji, wszyscy bylibyśmy pośrednikami.

Pośrednicy muszą ciężko pracować, aby zarobić swoje dochody, a właściwa (?) wysokość prowizji została ustalona przez wiele lat. Ogólnie rzecz biorąc, pasuje to. Przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe wypłaca tylko tyle prowizji, ile jest opłacalne.

Oczywiście klient może w pojedynczych przypadkach zastanawiać się, czy udział prowizji nie jest za wysoki, ... ale również on ma wybór.


Czarne owce są wszędzie, ale łowcy prowizji nie wytrzymają długo na rynku.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Kobiasch

kto chce tu ustalić miarę?

Gdyby wszyscy pośrednicy zarabiali tak niewiarygodnie dużo prowizji, wszyscy byłbyśmy pośrednikami.

Pośrednicy muszą ciężko pracować, aby zarobić swoje dochody, a odpowiednia wysokość prowizji została ustalona przez wiele lat. Ogólnie rzecz biorąc, to pasuje. Firma ubezpieczeniowa wypłaca prowizję tylko wtedy, gdy się opłaca.

Oczywiście klient może zastanawiać się, czy udział prowizji nie jest zbyt wysoki w konkretnym przypadku, ... ale ma też wybór.


Wszędzie są czarne owce, ale żerujące na prowizjach chciwe ptaki nie utrzymują się długo na rynku.

nana, no dalej..wyglądasz na fachowca. Nawet związkowy agent ubezpieczeniowy w moim przykładzie dostaje ponad 2.000 euro (niektórzy więcej, niektórzy mniej) ale związkowi pośrednicy dostają albo miesięczny dodatek, albo prowizję od portfela klientów. Jedyna mi znana firma ubezpieczeniowa, która płaci mniej, to jedyna firma, która zatrudnia swoich pośredników na etat, co znowu czyni różnicę.

Nie mówię o czarnych owcach, chłopaki często nie mają innego wyjścia, są trzymani na krótkiej smyczy przez ubezpieczycieli, dlatego potrzebują takich umów, w ramach których zarobią nawet 3000 euro, aby przetrwać. Dlatego rotacja jest w tym obszarze tak duża. Rozumiem też, że pośrednicy, którzy sami sprzedają ubezpieczenia, prezentują to inaczej.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez obelix

Nawet mniej zrzeszony przedstawiciel ubezpieczeń otrzymuje w moim przykładzie ponad 2 000 euro (niektórzy więcej, niektórzy mniej) ....

Co sądzisz, ile ubezpieczeń tego rodzaju, bądź z tym wolumenem prowizji, pośrednik zawiera w ciągu roku?

Osobiście nie pośredniczę w ubezpieczeniach ani w innych produktach finansowych, ale mam szacunek dla ludzi, którzy muszą codziennie zarabiać na życie (na nowo). Z zewnątrz zawsze wygląda to bardzo łatwo.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Kobiasch

ile oszacowałbyś, ile ubezpieczeń tego rodzaju lub o takim wolumenie prowizji agent rocznie zawiera?

Osobiście nie pośredniczę w ubezpieczeniach ani innych produktach finansowych, jednak mam szacunek dla ludzi, którzy codziennie (na nowo) muszą zarabiać na życie tym. Zawsze wygląda bardzo łatwo z zewnątrz.

byłem związany jako pośrednik ubezpieczeniowy przez 29 lat, do dziś mam przyjaciół w biurach maklerskich i znam ten biznes, wielu pośredników przeżywa na granicy ubóstwa i przetrwa tylko dlatego, że ich żony pracują. Wiem z list konkurencyjnych, ile zarabiają dobrzy, mniej dobrzy i źli pośrednicy oraz wielu po prostu musi sprzedawać... bez względu na to, czy to pasuje klientowi, czy nie... wiem, o czym piszę.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez obelix
więc jesteśmy zgodni.

Re: Riester kontra lokata terminowa

Napisany przez Naseweis

nana komm..du scheinst doch auch vom Fach zu sein. Selbst der niedere gebundene Versicherungsvertreter bekommt bei meinem Beispiel über 2.000 euro (manche mehr und manche weniger) aber die gebundenen Vermittler bekommen dafür entweder den monatlichen Zuschuss oder eben Bestandsprovision. Der einzige mir bekannte Versicherer der weniger bezahlt ist auch der einzige der seine Vermittler fest anstellt, was dann wieder einen Unterschied macht. .

Hallo,











Hm von welchem Versicherer ist hier die Rede ?

Ja sam byłem zatrudniony w sprzedaży ubezpieczeń przez ponad 15 lat, ale prowizja przy przejściu na samozatrudnienie się nie zmieniła.

Nie jestem jednak w firmie ubezpieczeniowej, gdzie za taką sprzedaż otrzymuje się prowizję przekraczającą 2.000 €. Raczej mówimy tutaj o - mniej niż połowa tej kwoty.







Nie mówię tutaj o czarnych owcach, ci faceci często nie mają innego wyboru, są tak ściśle kontrolowani przez ubezpieczycieli, że potrzebują takich umów, w których mogą zarobić nawet 3000 euro, by przetrwać. Dlatego rotacja w tym obszarze jest tak duża. Jest dla mnie jasne, że pośrednicy, którzy sami jeszcze sprzedają ubezpieczenia, przedstawiają to inaczej.


Tu także muszę się sprzeciwić, nie wysokość prowizji jest tu decydująca, ale liczba sprzedaży. I ten, kto dużo pracuje, dostaje odpowiednią zapłatę.

Pozdrowienia, N.

PS: Jestem w tej samej firmie ubezpieczeniowej od około 25 lat

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata