Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio
Hej wszystkim,

Co według was będzie następne po wyborach w Grecji i we Francji?

Francja już zadeklarowała, że nie będą dalej trzymać się polityki oszczędnościowej i nie będą przywiązywać dużej wagi do UE... Standard & Poors od dzisiaj bardzo uważnie obserwuje Paryż. Jednak uważam, że Francja nie zrobi szkody i szybko się pozbierze, ponieważ finansowo nie stoi już tak dobrze jak kiedyś.

Natomiast martwi mnie Grecja, nowy rząd nie chce oddać ani centa ze swoich długów i rozważa nawet wystąpienie z euro / UE, do tego dochodzi teraz znaczny wpływ skrajnej prawicy. W przeciwieństwie do Francji, Grecja nie ma już nic do stracenia, i uważam, że kraj nie będzie się trzymał żadnych planów oszczędnościowych i opowie się przeciwko UE.

Co do Holandii, na chwilę obecną nie można nic konkretnego powiedzieć, ale sądzę, że tam również nastąpi punkt zwrotny w polityce.

Co sądzicie, że wydarzy się w najbliższych miesiącach?
Jak będą działać wymienione wyżej kraje?
Jakie będą konsekwencje ich działań dla gospodarki UE i Niemiec?
Czy UE może być podzielona na dwie części? Jedną pod przewodnictwem Merkel z polityką oszczędnościową, a drugą z biednymi krajami przeciwko Merkel?
Czy nadszedł czas, żeby UE mogła nawet dojść do końca?

Pozdrowienia esco

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Francję oceniam podobnie. Szybko zrozumieją oni realia gospodarcze, a retoryka wyborcza zostanie zapomniana.

Grecję uważam już od dłuższego czasu za kandydata do wyjścia. Naturalnie byłoby to także bolesne dla nas, Niemców, jeśli musielibyśmy masowo umorzyć obligacje lub zostać wypłaconymi w zdeprecjonowanej nowej walucie. Ostatecznie główny ciężar poniesie ludność poprzez deprecjację pieniądza. Unia Europejska i Niemcy prawdopodobnie poradzą sobie z tym całkiem dobrze. Gospodarka Grecji jest stosunkowo niewielka. Ważne jest, by nie dołączyło więcej krajów. Hiszpania/Włochy byłyby zupełnie inną sprawą.

Widzę w kryzysie nadal wielką szansę dla UE. Mianowicie w kierunku jeszcze ściślejszej współpracy. Ma to absolutny sens, ponieważ dzięki temu można tworzyć (jeszcze) największy obszar gospodarczy na świecie i znakomicie konkurencji z USA i Chinami. Jeśli znowu popadniemy w rozbicie na małe państwa i opowiemy się za przestarzałą świadomością narodową, to nadchodząca muzyka będzie grała gdzie indziej przez kolejne lata. Co jest szkoda, ponieważ właśnie w Europie dzięki postępowi w odnawialnych źródłach energii zaczyna się rozwijac nowa moc gospodarcza. Jeśli to wszystko połączy się w jednym jednolitym obszarze gospodarczym, można byłoby mówić o nowej epoce. Ale do tego potrzebna jest większa współpraca, a nie mniejsza.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez roland
Tak teraz mamy. Za miliardy euro kupiliśmy obligacje państwowe od państwa, które na pewno szybko się nie podniesie. Rozumiem Francję. Droga, którą obrała, im nic nie przyniosła. Myślę, że to się skończy debaklem.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez Einfaltspinsel
No cóż, wygląda na to, że nie jest zbyt dobrze dla nas...

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho

No cóż, jakoś nie wygląda to teraz zbyt dobrze dla nas...

Dlaczego? Czy mógłbyś proszę uzasadnić swoją opinię?

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez morales
Mogę się tylko z tym zgodzić. Wszystkie trudy, jakie włożyliśmy w Grecję, wydają się być teraz daremne. Mam nadzieję, że będzie to dla nas nauczka, że nie należy tylko integrować jak najwięcej osób, lecz także należy przemyśleć proces selekcji i dokładniej zbadać historię gospodarczą. To może być uprzedzenie, ale w ostatnich latach kraj nie troszczył się naprawdę o swoje sprawy. Nie jest możliwe naprawienie tego wszystkiego w tak krótkim czasie. Jeśli podstawowe podejście nie jest właściwe, to nie ma znaczenia, ile pomocy finansowej się wysyła. Niestety, jak mogliśmy zobaczyć.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Tutaj znajduje się zamieszczony link do filmu: viewtopic.php?p=56408

Pasuje dobrze do tematu. Post od morales dobrze odzwierciedla niemieckie podejście do kryzysu. Ci ludzie powinni po prostu bardziej się postarać i oszczędzać. Według danych firmy Boston Consulting Group, Hiszpania musiałaby obniżyć koszty wynagrodzeń o 25%, aby ponownie być konkurencyjna. Albo zwiększyć odpowiednio produktywność. Jeśli nie chce się ogólnie obniżać wynagrodzeń pracowników i ponosić z tym związane spadki spłat kredytów, pozostaje tylko wzrost gospodarczy lub inflacja. Obawiam się, że niemiecka droga nie jest skuteczna. Zgadzam się z treścią przekazanego linku do filmu.
Śmieszne w filmie jest to, że Grecja w porównaniu do innych państw radzi sobie całkiem nieźle, ponieważ gospodarstwa domowe i firmy nie są tak mocno zadłużone. Tam mają po prostu długi państwowe.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio
UE rzekomo przygotowuje się do wyjścia Grecji z strefy euro.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho

Wygląda na to, że UE przygotowuje się do wyjścia Grecji z strefy euro.

Na czym opierasz te swoje przypuszczenie?

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio
To jest na ustach wszystkich... Grecy zaczynają opróżniać swoje konta bankowe na bardzo dużą skalę.

Rządy m.in. Schäuble już powiedziały, że możliwe jest, że po opuszczeniu strefy euro Grecja nadal będzie otrzymywać pomoc finansową itp.

Pracuje się nad zmianą przepisów, ponieważ opuszczenie strefy euro nie jest nigdzie uregulowane...

itd.

Tego wszystkiego nie robi się dla zabawy

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4

Pracuje się nad zmianami w prawie, ponieważ wyjście z euro nie jest nigdzie uregulowane...

itd.

Tego się nie robi dla zabawy

Nie, w Traktacie z Lizbony (2009) po raz pierwszy uregulowano, że państwo może dobrowolnie opuścić UE. Wtedy prawo UE (euro itp.) przestaje obowiązywać w tym kraju.

Ponadto, dzięki temu traktatowi w Niemczech ponownie wprowadzono karę śmierci.

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio

No, w Traktacie Lizbońskim (2009) po raz pierwszy uregulowano, że kraj może dobrowolnie opuścić UE. Wtedy prawa UE (np. euro) przestają obowiązywać w tym kraju.

Ponadto ten traktat przywrócił karę śmierci w Niemczech.

Pozdrowienia

Chodzi tylko o euro, nie o wyjście z UE.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4
Z wyjściem z UE wszystkie umowy z nią tracą ważność, a więc również te dotyczące euro (patrz nawiasy w moim ostatnim poście).

Dlatego istnieje ustalenie, jak można wyjść z euro.

Grecy mogą zrezygnować z euro. W przypadku problemów z Brukselą Grecja po prostu opuszcza UE zgodnie z postanowieniami traktatu z Lizbony.

A Grecy opuszczą unię walutową... osobiście nie widzę innego wyjścia. To, co to kraj (z dobrą lub złą intencją) narzucił na mocy oszczędności, zaszkodzi greckiej gospodarce i społeczeństwu na dłuższą metę lub pchnie je w przepaść.

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio
Grecja została właśnie zdegradowana do kategorii CCC

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio

Przy wystąpieniu z UE wszystkie umowy z nią tracą ważność, również te dotyczące [url]euro[/url] (patrz nawiasy w moim poprzednim wpisie).

Dlatego istnieje regulacja dotycząca możliwości wystąpienia z strefy [url]euro[/url].

Grecy mogliby porzucić [url]euro[/url]. Jeśli pojawią się problemy z Brukselą, Grecja mogłaby, zgodnie z postanowieniami Traktatu z Lizbony, opuścić UE.

I Grecy opuszczą unię walutową ... osobiście nie widzę innej możliwości. To, co ten kraj (słusznie lub niesłusznie) narzucił jako dyktaty oszczędnościowe, w dłuższej perspektywie zaszkodzi greckiej gospodarce i społeczeństwu, albo pogrąży je w ruinie.

Pozdrowienia

Tak, zrozumiałem, że Grecja powinna opuścić [url]euro[/url], ale pozostać w UE... i obecnie prawdopodobnie prawne jest niemożliwe lub nieuregulowane opuszczenie [url]euro[/url] bez jednoczesnego opuszczenia UE.

Teraz projektują ustawę, która umożliwi opuszczenie [url]euro[/url], jednocześnie pozostając w UE.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez morales
Greckiemu rządowi powinno po prostu zdecydować. Moim zdaniem odejście od euro i jednocześnie pozostanie w UE jest jakoś dziwne. Uważam, że spowodowałoby to reakcję łańcuchową, która nie byłaby zbyt dobra. Cała ta konstrukcja staje się coraz bardziej skomplikowana i w końcu wszyscy patrzą tylko na to, co jest dla nich najlepsze w danej chwili. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że ta gra w ping-ponga jest dziwna.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Escorpio

Grecki rząd powinien po prostu podjąć decyzję. Moim zdaniem odejście od euro i jednocześnie pozostanie w UE nie jest właściwe. Uważam, że spowodowałoby to reakcję łańcuchową, która nie byłaby dobra. Cała struktura staje się coraz bardziej skomplikowana, a na końcu wszyscy patrzą tylko na to, co jest dla nich najlepsze. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że to ciągłe wahanie jest dziwne.

Nie wiesz, jak będzie wyglądała ustawa... być może będzie możliwe wyjście z euro, a jednocześnie pozostanie w UE, jeśli większość państw UE się na to zgodzi lub jeśli to będzie możliwe tylko w przypadku bankructwa... Nie wydaje mi się, żeby każdy mógł po prostu bez powodu wystąpić z euro.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez morales
Nie jestem też zdania, że Grecy zrezygnują z euro dla zabawy. Sposób, w jaki rząd zarządzał w ostatnich latach, był jednak lekkomyślny. Nie jestem ekspertem, ale w innym przypadku nie doszłoby do tego. W końcu możliwość pozostania w UE bez euro na pewno z kolei będzie kosztować kogoś. Powinniśmy wykluczyć Greków i nie dawać im więcej korzyści. Uważam, że rząd pokazał, że nie jest gotowy do szybkiego znalezienia rozwiązania służącego dobrobytowi wszystkich.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4
Byłbym za tym, żeby Niemcy wyszły teraz, zanim będzie za późno.

Prawdopodobnie cały ten kryzys euro będzie największą katastrofą polityczną dla Niemiec od czasów II wojny światowej.

W każdym razie Grecy z pewnością będą mniej przyjaźnie nastawieni do Niemców z powodu wymaganych oszczędności, zwłaszcza ze strony niemieckiej.

A inne kraje PIIGS (Portugalia, Włochy, Irlandia, [Grecja], Hiszpania) prawdopodobnie pójdą tym śladem ...

Wielu Szwajcarów, z którymi rozmawiam tutaj nad Jeziorem Bodeńskim, mówi, że Niemcy powinny lepiej ratować się z euro.

Moim zdaniem: gdzie zaczyna się solidarność i gdzie właściwie kończy? Niemcy mają dług w wysokości 2 bilionów euro (nieoficjalnie nawet szacunkowo 6-7 bilionów euro).

Jak dużo solidarności Niemcy jeszcze mogą sobie pozwolić, zanim przyszłość naszych dzieci zostanie zrujnowana?

Myślę, że jeśli reformy w innych krajach strefy euro nie są możliwe do przeprowadzenia (niezależnie z jakich powodów), to musimy także zastanowić się nad naszym stanowiskiem wobec euro.

Po prostu tak dalej nie może być trwałe - to byłoby nieodpowiedzialne, zwłaszcza wobec naszych dzieci!

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Nie jest to zły pomysł, ale efekty dewaluacji w Grecji w przypadku wystąpienia prawdopodobnie uderzyłyby Niemcy w postaci aprecjacji waluty. Mogłoby to stanowić poważny cios dla naszej gospodarki skupionej na eksporcie.

Uważam, że artykuł jest dość optymistyczny (typowa dla liberalnej gazety): euro-Kryzys: Co by się stało po ponownym wprowadzeniu marki niemieckiej? | Gospodarka | ZEIT ONLINE

Nie wolno zapominać o konsekwencjach politycznych. 50 lat integracji mogłoby zostać zmarnowanych. Wątpliwe, czy inne kraje w ogóle tolerowałyby taki krok, coraz częściej rozprawia się o tym, że warunkiem dla ponownego zjednoczenia Niemiec było wprowadzenie euro. Myśli się także, że to bardzo krótkowzroczne podejście. Strefa euro jest nadal największym obszarem gospodarczym na świecie. Podzielona Europa mogłaby na wieki pożegnać się z areną światową.

Mówienie o długach i dzieciach brzmi oczywiście dobrze, to jest coś, co gazeta Bild lubi robić, a dla dużej grupy docelowej ma to sens i jest łatwe do zrozumienia. Niestety, również tutaj pominięto istotną kwestię: Bilans, który teraz wyrównujemy, od dawna powinien być już zamknięty, gdybyśmy nie czerpali tyle korzyści z euro i nie napędzali naszej gospodarki. Wzrost inflacji w krajach na obrzeżach sprawił, że ich gospodarki stawały się coraz mniej konkurencyjne, podczas gdy u nas było coraz lepiej, zwłaszcza pod względem eksportu. Teraz narzekanie na wyrównanie jest już bardzo zuchwałe. Najpierw niszczymy ich gospodarki, a potem mają one oszczędzać i powstrzymywać się, aby się podnieść. Nam idzie dobrze, a my nadal korzystamy z ich zakupów. Świetnie.

Grecja prawdopodobnie wystąpi, jak piszę od dłuższego czasu. Gospodarka tego kraju jest względnie mała. Hiszpania, Włochy i inne kraje, ze względu na swoją wielkość, nie mają takiej opcji dostępnej. Wyżej w artykule podałem link do filmu (viewtopic.php?p=56408). Warto sobie go obejrzeć, przedstawia scenariusze i wyjaśnia pewne kulisy.

Ta dyskusja publiczna dawno już nie jest kwestią merytoryczną. To jest już tylko emocjonalna dyskusja. Czy jest to właściwe podejście, nie jestem pewien. Powinniśmy raczej zacząć powoli myśleć europejsko i pochować przestarzałe kwestie narodowe. Tak czy inaczej, Europa podąża w tym kierunku, czy zruga się jeszcze 200 lat czy nie. Pytanie brzmi, czy chcemy grać i działać razem, czy też chcemy pozostawić pole innym w najbliższym czasie. Europa ma dobre warunki, wystarczy przeczytać tę książkę jako przykład: viewtopic.php?t=9358

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4
Cześć Bolitho,

Mam zaszczyt, że mój ostatni komentarz zainspirował Cię do szczegółowego stanowiska. Mam jednak prośbę do Ciebie: proszę, nie kojarz moich wypowiedzi z gazetą Bild ani z jej poziomem! Dzięki!

Możesz mi spokojnie uwierzyć, że jestem dobrze poinformowany na temat sytuacji gospodarczej w Niemczech - przynajmniej z powodów zawodowych muszę się tym dogłębnie zajmować.

Mógłbym teraz bardziej konkretyzować kilka kwestii ekonomicznych, ale chcę, żeby to było zrozumiałe dla wszystkich.

Chociaż mnie nie zmartwia Twój argument: Niemcy, jako kraj eksportowy, potrzebują euro:

Tak, dla kraju eksportowego jak Niemcy, druga waluta światowa zdecydowanie nie jest na niekorzyść. Ale więcej niż to już nie.

Czy jednak Niemcy muszą być krajem eksportowym? Jesteśmy nim tylko dlatego, że nasze krajowe zapotrzebowanie jest tak niskie. Innymi słowy: przez dziesięciolecia błędnej polityki gospodarczej i społecznej mamy nadmiar w naszym bilansie handlowym kosztem importu.

Można by nawet powiedzieć z przesadą, że nasi partnerzy handlowi w Europie kupili nasze towary m.in. na kredyt euro, a teraz Niemcy muszą za to zapłacić rachunek. Niemcy są najważniejszą i największą gospodarką w Europie - już nawet przed wprowadzeniem euro. Dzięki temu jesteśmy w stanie długo wspierać/finansować euro, tak jak chciał tego Francja.

Dlatego jeśli chodzi o Europę, to proszę o współpracę wszystkich państw euro, nieprawdaż? Ma to niewielkie znaczenie, jeśli Niemcy myślą europejsko, a inne narody robią coś innego (patrz wybory w Grecji, Francji, itp.).

A jeśli spojrzę na traktat lizboński czy ESM (Europejski Mechanizm Stabilizacyjny), to już nie jestem pewien, co oznacza to Europa.

Zawsze myślałem, że Europa, UE istnieje dla państw narodowych, a nie odwrotnie.

ESM - Europejski Mechanizm Stabilizacyjny EUR: Stop euro-kolonizacji UE (Traktat o ESM)! - YouTube

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho

Hallo Bolitho,

es ehrt mich ja, wenn mein letzter Kommentar Sie zu einer ausführlichen Stellungsnahme verführt hat. Doch eine Bitte habe ich trotzdem an Sie: bringen Sie meine Ausführungen nicht mit der Bild-Zeitung oder mit dessen Niveau in Verbindung! Danke!

Przepraszam, nie powtórzy się. To było bardzo zbyt dosadne.

z ostatnim postem także zgadzam się całkowicie. Czy Niemcy potrzebują euro, nie mam pojęcia. Moglibyśmy też zachować markę i zaakceptować wolniejszy proces jej umacniania. Na pewno byłoby to możliwe. Tego, czego nie potrzebujemy, to nagła umocniona waluta, jak przy wprowadzaniu nowej marki. Uważam to za katastrofalne. Ale opinie są wolne, i akceptuję, jeśli ktoś ma inne zdanie. Być może mogę również się czegoś nauczyć.

Popyt krajowy to dobry argument. Możliwe, czy w społeczeństwie starzejącym się i zmniejszającym się w długotrwałym okresie jest możliwy wzrost. Samo to sprawia, że dążenie do dalszego otwarcia rynku jest słuszne.

I tak, również pragnę, aby inne kraje bardziej myślały o Europie.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4
Cześć Bolitho,

dziękuję bardzo! A teraz odnośnie Twoich argumentów:

- Wprowadzenie niemieckiej marki i problem jej umocnienia

Przeciwdziałanie umocnieniu można łatwo osiągnąć poprzez:
Drukowanie i rozpowszechnianie niemieckiej marki.
Coś podobnego robią obecnie Szwajcarzy.
Szwajcarski Bank Narodowy kupuje obce waluty w celu stabilizacji szwajcarskiego franka. Warto wspomnieć, że Szwajcaria także jest krajem eksportującym.

Ponadto własna silna waluta jest bardzo korzystna dla importu, czyli dostarczania towarów do Niemiec. (Olej, benzyna, złoto, surowce, owoce, itp.) W głównej mierze nasze dobrobyt wzrósłby.

Masz jednak rację: nagłe umocnienie prowadzi do czasowo ograniczonych problemów gospodarczych dla kraju eksportującego - trzeba po prostu to przejść. Pytanie brzmi tylko: Co będzie gorsze? euro czy DM?

Być może Niemcy powinny tymczasowo przekształcić się z kraju eksportującego w kraj importujący - albo jeszcze lepiej, jak powinno to być zgodnie z zasadami, zrównoważyć własny bilans handlowy (Import = Export).

- brak popytu krajowego ze względu na starzejącą się i zmniejszającą populację:

Z mojego punktu widzenia to nie jest problem. Emeryci kupują towary/usługi i nie potrzebują miejsc pracy.

Ponadto w Niemczech mamy wysoki wskaźnik imigracji.

Mogę tylko polecić zobaczyć, jak postępują kraje skandynawskie (Dania, Norwegia, Szwecja). Albo właśnie Szwajcaria.

Jeśli euro (z jakichkolwiek powodów) się rozpadnie, Unia Europejska może jednak kontynuować swoje istnienie.

euro jest obiektem prestiżu wbrew wszelkiej logice ekonomicznej, czego teraz zdają sobie sprawę niektóre kraje. Zaczął się to od Greków - ale to nie jest ostatni przypadek.

Jak już powiedziałem: Musimy wszyscy ciągnąć razem za jeden sznur i zaakceptować trudne decyzje. Oznacza to dla innych krajów konieczność wprowadzenia reform, które będą bolesne. Ja osobiście wątpię jednak, że teraz nagle wszystko się uda.

Może jednak parę mądrych głów znajdzie rozwiązanie problemu związany z EUrem i z ekonomicznymi nierównowagami pomiędzy krajami strefy euro.

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Temat imigracji: Imigracja ? Wikipedia
netto 27.000 migracji w 2009 roku. Tendencja spadkowa

Urodzenia: około 665.000 (2009)
Zgony około 854.000 (2009)
Emigranci około 155.000 (2009)

Oznacza to -317.000 ludzi w 2009 roku

Imigracja nie rozwiąże problemu, chyba że zaakceptujemy jeszcze więcej multi-kulti w Niemczech. Raczej mało prawdopodobne...

Import widzę podobnie. Być może poprawa cen surowców może także ograniczyć wzrost cen eksportowych.
Ale będzie trudno zrównoważyć nadwyżkę w handlu zagranicznym w wysokości 158.120.000.000 euro. Można przeanalizować pozycje w niemieckim budżecie i zastanowić się, jak stworzyć bodźce konsumpcyjne. A co dopiero produkty, które w ogóle produkujemy tutaj. Wątpliwe, czy na rynku krajowym jest wystarczająco dużo miejsc na nie. Argument dotyczący surowców dodatkowo hamuje konsumpcję. Kto kupi niemiecką pralkę, jeśli za granicą kosztuje połowę lub mniej? Drukowanie pieniędzy nie pomaga, jeśli popyt nie istnieje lub przechodzi za granicę.

euro według mnie nie jest obiektem prestiżu. Jest to działanie polityczne mające na celu zapobieżenie dominacji Niemiec w Europie. Tak czy inaczej, przy wprowadzaniu brakowało niestety większej wiedzy ekonomicznej. Na początku należało przekazać więcej suwerenności w sprawach gospodarczych UE.

Tak czy inaczej. Zawsze istnieją za i przeciw. Nie widzę sposobu na wyjście Niemiec z euro, które byłoby zarówno politycznie, jak i gospodarczo uzasadnione. Wyjście Grecji, OK. To jakoś działa, ale potem należy pójść w stronę większej integracji europejskiej, a nie mniejszej.

W związku z tym właściwie wszystko zostało powiedziane, być może powinniśmy zostać zaproszeni do programu Jaucha ;-) Na tej stronie zostawiam to i nie będę się dalej w tej sprawie wypowiadać. Wolałbym przeczytać opinie innych i mam nadzieję, że znajdę tam coś, z czego mogę się nauczyć.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4

Temat imigracji: Imigracja ? Wikipedia
netto 27.000 imigrantów w 2009 roku. Tendencja spadkowa

Urodzenia: około 665.000 (2009)
Zgony około 854.000 (2009)
Wymeldowania około 155.000 (2009)

Oznacza to -317.000 ludzi w 2009 roku

Imigracja nie rozwiąże problemu, chyba że zaakceptujemy jeszcze więcej multi-kulti w Niemczech. Raczej mało prawdopodobne...

W roku 2050, czyli za 38 lat, stosunek pracowników do emerytów powinien wynosić 1:1.
Obecnie wynosi on około 2:1.
Więc mamy trochę czasu na zwiększenie wskaźnika imigracji/urodzin,
aby uniknąć sytuacji 0 pracowników : 1 emeryt. Jeśli jednak do tego dojdzie, to wszystko inne stanie się zbędne.

Starzenie się społeczeństw występuje we wszystkich nowoczesnych państwach przemysłowych. Szczególnie w Japonii i Ameryce.






Cytat Bolitho

W kwestii importu mam podobne zdanie. Być może poprawa cen surowców sprawi, że ceny eksportowe nie wzrosną tak bardzo.
Jednakże zrównoważenie nadwyżki w handlu wynoszącej 158.120.000.000 euro będzie trudne do osiągnięcia. Warto przyjrzeć się pozycjom w niemieckim budżecie i zastanowić się, jak można stworzyć bodźce konsumpcyjne.


Propozycja rozwiązania:
84.000.000 obywateli Niemiec kupuje w ciągu roku za 2000 euro/DM więcej dóbr.
= 168.000.000.000 euro/DM

Należy pamiętać, że obecny eksport nie musi być w 100% pokryty. Eksport i import spotykają się w połowie drogi (jak na wadze). Zwłaszcza przy silnym kursie waluty kwitnie import. Przyjedź do nad jezioro Bodeńskie, Szwajcarzy robią zakupy w Konstanz itd.

Można również sfinansować całą sprawę dodatkowo poprzez zadłużenie, jeśli to konieczne. Pytanie tylko: Co jest tańsze i bardziej zrównoważone? Unia zadłużenia z krajami bankrutującymi albo stabilizacja własnej gospodarki?
I ponownie pytanie: Jak dużo solidarności jesteśmy w stanie jeszcze sobie pozwolić?






Cytat Bolitho

Nie wspominając nawet o produktach, które produkujemy tutaj. Wątpliwe, czy na rynku krajowym jest wystarczająca ilość odbiorców.


Nie ma to znaczenia, Niemcy nie będą prowadzić polityki mercantilistycznej. Będą nadal musiały prowadzić handel z zagranicą, ale zrównoważonym bilansem handlowym (import = eksport).






Cytat Bolitho

Argument dotyczący surowców dodatkowo hamuje konsumpcję. Kto jeszcze kupi niemiecka pralkę, jeśli ta z zagranicy kosztuje połowę albo mniej?


Ten problem istnieje już dzisiaj, nawet przed wprowadzeniem euro, w czasach marki niemieckiej. Nasza kochana Merkel zawsze mówi: musimy być lepsi, gdy jesteśmy drożsi (lub coś w tym stylu). I jesteśmy! (na razie)






Cytat Bolitho

Drukowanie pieniędzy nie pomaga, jeśli popytu nie ma albo przechodzi za granicę.


Jasne, że tak. Albo chcesz mi powiedzieć, że jeśli dostaniesz 2000 euro/DM, nie kupisz nic i wyjedziesz za granicę?

Obniża wartość waluty i ponownie sprawia, że nasze eksporty stają się tańsze.






Cytat Bolitho

Według mnie euro nie jest przedmiotem prestiżu. Jest to narzędzie polityczne mające na celu zapobieżenie dominacji Niemiec w Europie.

Czy euro to spisek przeciw niemieckiemu narodowi, nie jestem w stanie ocenić. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, w jaki sposób Niemcy mogłyby dominować w Europie poza aspektem ekonomicznym. Większość Niemców, tak jak ja sam, nie chce wojny, a sama potencjalna armia amerykańska byłaby przytłaczająca.

Jeśli uważasz, że euro hamuje gospodarkę Niemiec, czyż obecnie nie byłoby sensowniejsze wystąpienie z euro, właśnie teraz?






Cytat Bolitho

W każdym razie zbyt mało eksperckiej perspektywy ekonomicznej podczas wprowadzania. Od samego początku trzeba było przekazać więcej suwerenności UE w sprawach gospodarczych.

Lepiej nie, Unia Europejska obecnie moim zdaniem bardziej przypomina dyktaturę niż demokrację.
Patrz na ESM!
Osobiście nigdy nie chciałem takiej Europy.






Cytat Bolitho

W każdym razie, za i przeciw zawsze istnieją. Nie widzę drogi do wystąpienia Niemiec z euro, która byłaby politycznie i gospodarczo uzasadniona. Jeśli Grecja wychodzi, ok. To jakoś pójdzie, ale potem będzie więcej Europy, a nie mniej.

Dzisiaj Grecja wychodzi, to dobrze. A jutro? Nie masz pojęcia, co nas czeka w najbliższych latach. Ja też nie mam. Ale wątpię, czy będzie lepiej. Wszystkie państwa bankructwa stosują uniwersalną strategię: wzrost gospodarczy w celu opanowania nadmiernego zadłużenia. Nasi politycy próbują tego od dziesięcioleci za pomocą tej samej strategii - działało świetnie.

A teraz inflacja miałaby rozwiązać problem - co jest równoznaczne z ekspropriacją inwestorów.

Osobiście, cieszyłbym się z restrukturyzacji długu lub ogłoszenia bankructwa przez całą strefę euro i rozwiązania banków. Ale wtedy oszczędności emerytalne milionów posiadaczy polis kapitałowych i emerytalnych poszedłby na marne, a banki zbankrutowałyby nawet przed likwidacją.

Ale mielibyśmy nowy początek i teraz moglibyśmy zrobić wszystko lepiej. Albo i nie.
... albo i nie.






Cytat Bolitho

W sumie, to właściwie wszystko. Może powinniśmy zostać zaproszeni do Jaucha ;-) Na tym etapie się poddaję i nie będę się do tego więcej odnosił. Wolę jeszcze poczytać opinie innych i mam nadzieję, że znajdę coś, z czego mogę się nauczyć.


Tak naprawdę nie zostało powiedziane wiele, ale ok...
Właściwie napisałem dla Ciebie znacznie obszerniejszą odpowiedź, ale forum nie chciało współpracować.

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Tylko w punktach, nie mam na więcej czasu:
Emeryci:
Relacja między pracownikami a emerytami nie jest istotna. Zamiast tego zwróć uwagę na relację między pracownikami a otrzymującymi transfery. Obecnie wynosi ona około 42:58 i będzie się pogłębiać do 2050 roku. Nie mam dokładnych liczb pod ręką, ale zakłada się, że wyniesie około 35:65. Oznacza to, że będziemy mieli praktycznie 2 transfery na jedno dochodowe źródło. Wskaźniki urodzeń spadają w wszystkich krajach na świecie (Hans Rosling: Religie i dzieci | Wideo na TED.com).

2000 euro więcej na obywatela:
Kto ma to opłacić? Finansowanie poprzez długi nie jest dobrym pomysłem, kto nie chciałby obciążyć naszych dzieci? Poza tym, to nie byłoby jednorazowe wydatek, ale musiałby być ponawiany co roku. Trudne. ... I nawet gdyby tak było, nadal nie byłoby pewne, czy nie wydałbym tych pieniędzy na wakacje za granicą czy na zakup towarów z zagranicy. Nie muszę emigrować, zostałem źle zrozumiany.

Spisek związany z euro:
Proszę, nie kojarzcie mnie z czymś takim. Mówię tylko, że warunkiem dla zjednoczenia Niemiec było euro. Ani USA, ani Francja, Rosja, Anglia ani inni nasi sąsiedzi nie zgodziliby się na to bez wpływu na Niemcy. Dominacja gospodarcza wystarcza, nie trzeba mówić o wojnie.





Osobiście byłbym za restrukturyzacją długów lub ogłoszeniem upadłości dla całej strefy euro i rozbiórką banków. Ale wtedy oszczędności emerytalne milionów posiadaczy ubezpieczeń kapitałowych i rentowych byłyby zagrożone, a banki zbankrutowałyby przed rozbiórką.


No właśnie. Nikt tego nie chce.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez ADMCI4

Tylko w formie punktów, nie mam niestety czasu:
Rentner:
Stosunek pracowników do emerytów nie jest istotny. Sprawdź raczej stosunek pracowników do beneficjentów dochodów transferowych. Obecnie wynosi on około 42:58 i będzie się zaostrzał do 2050 roku. Obecnie nie mam dokładnych danych, ale szacuje się, że wynosi on 35:65. Mamy więc dochód ze źródeł transferowych prawie w wysokości 2 dochodów transferowych. Wskaźniki urodzeń maleją we wszystkich krajach na świecie (Hans Rosling: Religions and babies | Video on TED.com).

Tak, Bolitho, wszystko poprawnie. Niestety, to Ty wprowadziłeś argument starzejącej się populacji do dyskusji. Chciałem tylko pokazać, jak obecnie wygląda stosunek pracowników do emerytów, jak może się on ewentualnie rozwijać w przyszłości i ile czasu mamy na podjęcie działań - nic więcej.

W mojej ostatniej odpowiedzi napisałem też, że starzenie się populacji występuje we wszystkich nowoczesnych krajach przemysłowych. Oczywiście wiąże się to z niską dzietnością. I nie zmienia tego utrzymanie euro.
Jedynym rozwiązaniem są imigracje i/lub zwiększenie dzietności.






Cytat Bolitho

2 000 euro więcej na obywatela:
Kto ma to opłacić? Zadłużanie się nie jest dobrym pomysłem, kto nie chciałby obciążać naszych dzieci?


Całkowicie słusznie, dlatego też napisałem w moim ostatnim poście:
Pytanie tylko brzmi: Co jest tańsze i bardziej zrównoważone? Unia zadłużeniowa z państwami bankruta, takimi jak Grecja, czy też stabilizacja własnej gospodarki?

-> Więc euro dla Niemiec albo nie. Czy znasz może trzecią opcję?






Cytat Bolitho

Ponadto nie byłoby to opłacało się tylko jednorazowo, ale musiałoby być realizowane co roku. Trudne... I nawet wtedy nie byłoby pewne, czy nie wydałbym tych pieniędzy na wakacje w tańszym kraju za granicą czy też na towary z zagranicy. Nie musiałbym przy tym emigrować, zostałem źle zrozumiany.


Wydatki nie muszą być realizowane co roku. Tylko do momentu zrównania bilansu handlowego. Oczywiście jest to bardzo uproszczona prezentacja, aby zrozumieć, jak wyjść z roli kraju eksportującego.

Jeśli kupujesz towary z zagranicy lub jedziesz na wakacje, jest to także rodzaj importu towarów i usług. Ostatecznie pieniądze wypływają z Niemiec, a nadwyżka towarów w stosunku do ilości pieniądza powstaje. W rezultacie konieczne jest wydrukowanie nowych pieniędzy (-> Inflacja). Wartość międzynarodowa marki spada, a nasze produkty mogą ponownie być oferowane taniej za granicą.

Tak robią na przykład Stany Zjednoczone. Niestety importując swoje wytłoczone masowo dolary więcej niż mogą sobie na to pozwolić. I dlatego są zadłużeni u Chińczyków.






Cytat Bolitho

Spisek euro:
Proszę, nie kojarz mnie z takimi rzeczami. Mówię tylko, że warunkiem dla ponownego zjednoczenia był euro. Ani USA, ani Francja, Rosja, Anglia ani nasi inni sąsiedzi nie pozwoliliby na to, bez wpływu na Niemcy. Dominacja gospodarcza wystarcza, nikt nie musi mówić o wojnie.


Dla mnie to brzmi jak jedna z tych teorii spiskowych. Ale mogę sobie to wyobrazić.






Cytat Bolitho

To na pewno nikt nie chce.


Nikt nie chce, ale czy mamy wkrótce innego wyboru? Długi strefy euro są przytłaczające - także te Niemiec. I wciąż nie znaleziono rozwiązania problemu zadłużenia strefy euro ani bankrutujących państw. I nadal nie widać prawdziwej woli reform w innych krajach - co osobiście rozumiem w kontekście różnic gospodarczych w Europie.

Pozdrowienia

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho
Tak, jak powiedziałem, widzę to inaczej. Ale żaden z nas nie będzie pytany. Tak czy inaczej. W końcu i tak mi to obojętne. Jeszcze to wszystko dożyjemy.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez gavino
Na pewno będzie jeszcze kilka zmian w tej kwestii, można być pewnym, że w ten sposób nie ma już przyszłości.

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez 2Bolitho

Jestem pewien, że w tej kwestii będzie jeszcze wiele zmian, można być pewnym, że w ten sposób nie ma już przyszłości.

Tak twierdzisz. Czy otrzymamy też uzasadnienie?

Re: Wybory w Grecji, Francji i Holandii.

Napisany przez gavino
Ponieważ to nie działa już... Czasami można po prostu zostawić rzeczy takimi, jak są. :-). Środki oszczędnościowe nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, dlatego na pewno zostanie obrana nowa ścieżka.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata