Cześć,
w celu budowania majątku i zabezpieczenia emerytalnego oszczędzam na rachunkach oszczędnościowych oraz w szeroko rozproszonych funduszach indeksowych akcji. Nie chcę płacić firmie ubezpieczeniowej, aby zarządzała skarbonką za mnie. Ponadto, w obliczu kryzysu zadłużenia, nie chciałbym być związany sztywną umową oszczędzania, z której tylko z większymi stratami można wycofać się przed czasem. Właśnie teraz dla mnie ważna jest elastyczność.
Fundusze indeksowe akcji (tanie, ponieważ nie są aktywnie zarządzane, co zazwyczaj nie przynosi korzyści) mają oprócz potencjalnego zwrotu również tę zaletę, że są własnością odrębną i w przypadku bankructwa banku nie wchodzą w masy upadłościowe banku. W przypadku inflacji mogą one stanowić ochronę przed dewaluacją majątku.
Ubezpieczenia również mogą zbankrutować. Okej, przy emeryturze Riester gwarantowane są wpłaty, ale według obliczeń mojego doradcy opłat (patrz PW) tylko bardzo niewiele produktów Riester jest zalecanych, ponieważ często zarządcy funduszy i/lub ubezpieczyciele sporo zarabiają.
Oczywiście ryzyko wielkich wahnięć cenowych jest obecne w funduszach akcji, trzeba by było być odpowiednim typem, ale jako urzędnik (czyli bardzo zabezpieczony) i mając jeszcze trochę czasu do emerytury, mogę sobie to także dla Ciebie wyobrazić, jeśli jesteś przekonany i nie będziesz stresować się spadającymi cenami.
Połączenie rachunku oszczędnościowego i planu oszczędzania w funduszach uważam zresztą również ze względu na elastyczność za korzystne. Zawsze można zmienić miesięczną wpłatę, jeśli chce się zdecydować na większe ryzyko (fundusze) lub mniejsze ryzyko (rachunek oszczędnościowy). Warto również przenieść zyski na rachunek oszczędnościowy przed rozpoczęciem emerytury lub gdy fundusz przez wiele lat dobrze się rozwija.
Osoba chcąca ograniczyć ryzyko wpłaca z góry niewielkie kwoty na plan oszczędzania w funduszach i większe na rachunek oszczędnościowy, a ta, która może sobie pozwolić na większe ryzyko, działa odwrotnie.
Pytanie brzmi: Czy jesteś wystarczająco zdyscyplinowany, aby oszczędzać na własną rękę i gwarantować rozpoczęcie miesięcznego programu wypłat dopiero w momencie rozpoczęcia emerytury? Według mojego doradcy opłat, rachunek oszczędnościowy prawdopodobnie bardziej opłaca się niż
ubezpieczenie.
A może uważasz, że przymusowa skarbonka byłaby lepsza dla Ciebie, uspokoiłoby Cię, że nawet jeśli dożyjesz bardzo wieku, gwarantowana miesięczna wpłata jest dostępna? To byłoby argumentem za zaciągnięciem emerytury Riester lub podobnego.
Można także tuż przed rozpoczęciem emerytury z własnych oszczędności zawrzeć
ubezpieczenie emerytalne, osobiście wolałbym to nawet bardziej, niż teraz się tak mocno zdecydować i powierzyć moje pieniądze firmie ubezpieczeniowej, której nie wiem, jak przetrwa najbliższe lata.
Pozdrowienia, Szafirek