cybercrash pisze:
Droga Simono, chciałaś napisać Boże Narodzenie czy Boże Orzechy? Orzechy = Nic
Tak naprawdę rajd na koniec roku to zwykle, jeśli w ogóle jest, raczej rajd Świętego Mikołaja z nieco opóźnieniem.
Trzeba także pamiętać, że fundusze zamykają swoje księgi na dzień 30 listopada. Kto wtedy jeszcze działa na rynku?
Jutro przede wszystkim czeka nas potrójna czarownica z lekkim szaleństwem szarańczy i wszystkich zainteresowanych. Do których nasi doświadczeni portale giełdowe/inwestorzy/traderzy raczej nie należą, co zdecydowanie oszczędza nerwy.
Z mojego doświadczenia dni na koniec roku są zawsze bardzo interesujące, ponieważ prawie wszystko jest w wakacjach, a pozostali bankierzy mogą imprezować w cienkich wolumenach rynkowych. Na przykład można ustawić kilka zleceń stoploss w celu sprzedaży lub zmusić do zamknięcia jakiejś krótkiej pozycji poprzez szarpnięcia kursu itp. Dla uważnych, nie wakujących osób zawsze jest to oryginalna gra kursowa, jeśli chce się spróbować tych żarcików?
Dzięki za szczegółowe informacje. Pytam tylko, ponieważ w telewizji mówili, że rajd zwykle zaczyna się dopiero po połowie grudnia. I jeśli mają rację w telewizji, to od jutra powinien być wyjątkowy zamęt, i wtedy chyba powinniśmy kupować, ponieważ na końcu, chyba 29 grudnia, wszyscy będą chcieli dobrze wyjść na swoich kursach, mam na myśli firmy, które mają akcje. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to chodzi o bilans. I wszyscy, którzy chcą sprzedać swoje akcje, czyli akcjonariusze, powinni pędzić, ale może to wszystko jest nieprawda. Ale jeśli jest to prawdą, to może nie sprzedawać w ogóle, chyba że chodzi o podatki.
Pozdrowienia,
Simona