- wt sie 28, 2012 10:58 am
... zastanawiam się naprawdę, po co ta cała maskarada i czy ludzie, którzy się tym zajmują, nie uważają swoich działań za bezsensowne, oderwane od rzeczywistości i przygnębiające.
Cześć,
na pewno jest wielu ludzi, którzy codziennie mówią sobie: Gdybym tylko nauczył się czegoś porządnego..!
Ale serio:
Jakaś koncepcja, kiedy lepiej kupować, a kiedy sprzedawać, jest potrzebna w tego rodzaju fazach rynkowych, jak obecne. Od 2000 roku rynki poruszają się często ze znacznymi wahaniami bocznymi i nie zarobi się pieniędzy tylko poprzez kupowanie i trzymanie.
Analiza wykresu jest jedną z możliwości w tym zakresie i ogólnie należy do rodziny modeli podążania za trendem. Jak każda strategia, ma swoje zalety i wady.
Dla wspomnianych przez Ciebie ekspertów chodzi głównie o to, aby wystarczająca liczba ludzi uwierzyła w taki pomysł i wydała pieniądze na jego realizację. Zarabiają przede wszystkim na usługach jako takich, a dopiero w drugiej kolejności na powodzeniu swojej pracy... .
Cytat od eichi
To jest całkiem daleko od czegokolwiek sensownego. Bardzo dziwny świat, muszę przyznać.
Można długo filozofować o tym, co w tym biznesie ma sens, a co nie. Ten świat jest na pewno dziwny, i im bliżej go poznasz, tym bardziej dziwny się wydaje.
Szkoda, że dziwny nie zawsze oznacza zabawny.....
Co do Twojego pytania początkowego:
Istnieją dwa podstawowe czynniki wpływające na ceny akcji. Można je rozróżnić na mikro i makro.
Mikro:
Tutaj chodzi o same przedsiębiorstwa, a zwłaszcza o przyszły rozwój zysków. Jeśli oczekuje się wzrostu zysków, to ceny akcji zazwyczaj w końcu rosną. Jeśli zyski spadają, to ceny akcji też spadają.
Ten mikroaspekt determinuje ceny, gdy nie są one wpływane przez czynniki makro.
Makro:
Jeśli otoczenie przedsiębiorstw, np. koniunktura, zaczyna się zmieniać, a wraz z tym ogólne ryzyka związane z akcjami rosną, to duże inwestory ogólnie redukują swoje udziały akcyjne. Poszczególne przedsiębiorstwa nie odgrywają wtedy dużej roli.
Jeśli np. fundusz emerytalny z USA obniża swój udział w akcjach z 30% do 20%, wówczas struktura zostanie zachowana, ale będzie sprzedawane jedna trzecia posiadanych akcji, co odpowiednio obniża ceny.
Jeśli chodzi o EBC, ESM itp., to zazwyczaj są to wydarzenia makroekonomiczne. Jeśli EBC obniża stopy procentowe, to oczekuje się ogólnie wzrostu dochodów ze względu na niższe koszty kapitału.
Jeśli EBC kupuje obligacje skarbowe, może to być postrzegane jako długo wyczekiwane ratunek (rosnące ceny) lub jako kolejny sygnał katastrofalnej sytuacji (spadające ceny).
Tutaj dużą rolę odgrywa aktualny nastrój.
Pozdrowienia, Paule